Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: BKS Aluprof przegrał wygrany mecz

ORLEN Liga: BKS Aluprof przegrał wygrany mecz

fot. Łukasz Krzywański

O niewykorzystanej szansie mogą mówić siatkarki BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała. W trzecim secie prowadząc 20:16, były na jak najlepszej drodze do wygranej w trzech setach nad Impelem Wrocław. Ostatecznie to gospodynie zainkasowały dwa punkty.

Udany początek spotkania miały bialanki, które po atakach Heike Beier i Heleny Horki prowadziły 4:1 i gdyby nie poświęcenie w obronie Doroty Medyńskiej, przewaga gości mogłaby być większa. Po chwili w szeregach ekipy Mirosława Zawieracza pojawiły się błędy i po bloku Katarzyny Mroczkowskiej na Horce był remis 4:4. Zespół z Podbeskidzia nie dawał za wygraną i przy odważnej zagrywce Małgorzaty Lis wyszedł na 7:5, utrzymując dwupunktową zaliczkę do pierwszej przerwy technicznej. Podopieczne Tore Aleksandersena przełamały rywalki przy stanie 10:9, jednak w Orbicie wciąż trwała wyrównana walka punkt za punkt. Tuż przed drugą przerwą techniczną niedokładną piłkę otrzymała Horka i wrocławianki prowadziły dwoma punktami (14:12), jak się później okazało – nie na długo, bowiem wrocławiankom ponownie we znaki dała się czeska skrzydłowa, a gdy punkt z obejścia dołożyła Danijela Nikić, było 16:14 dla gości. Po zamieszaniu związanym z ustawianiem siatkarek Impelu Wrocław asa serwisowego dołożyła Horka (18:15). Kiedy set wkraczał w decydującą fazę, bialanki miały już cztery punkty przewagi (20:16), a po kontrze Lis BKS Aluprof odskoczył na 22:17. Niemoc wrocławianek przełamała Mroczkowska (18:22), ale po autowym ataku Sieczki przyjezdne prowadziły w meczu 1:0 (25:18).

Po zmianie stron w szeregach Impelu pojawiła się Bogumiła Pyziołek, która zastąpiła Ewelinę Sieczkę. Tymczasem na boisku oba zespoły szły łeb w łeb. Powoli zaczęła się zarysowywać delikatna przewaga gospodyń, które po ataku Pyziołek z lewego skrzydła wyszły na 5:3, ale po serii błędów Dolnoślązaczek był już remis 7:7, a po asie serwisowym Karoliny Ciaszkiewicz-Lach BKS Aluprof miał oczko więcej od rywalek (8:7). Po wznowieniu gry „Nikić show”, bardzo aktywnej na siatce Serbki, zmusił norweskiego szkoleniowca do wzięcia czasu (7:10). W szeregach Impelu pojawiły się Maren Brinker i Magdalena Gryka, ale bialanki wciąż utrzymywały dystans, prowadząc po asie serwisowym Nikić 12:8. Tore Aleksandersen przy stanie 8:13 za Konieczną wstawił Joannę Kaczor i choć Impel zbliżył się na 10:13, po chwili było 15:10 dla przyjezdnych. Jeszcze przed przerwą techniczną o czas dla zespołu poprosił Mirosław Zawieracz, gdyż wrocławianki zbliżyły się na 13:15, jednak niewiele to zmieniło, bowiem błyskawicznie zrobiło się 15:15. Kiedy sprawy we własne ręce wzięła Ciaszkiewicz-Lach, BKS Aluprof odskoczył na 18:15 i o kolejną przerwą prosił trener Aleksandersen. Po wznowieniu gdy Pyziołek wyrównała na 18:18, ale gdy Nikić zablokowała najsłabszy punkt wrocławskiej drużyny, Kristen Dozier, było 21:18 dla gości. Przy stanie 24:22 piłkę setową miały bialanki, a po bloku Lis na bardzo aktywnej Brinker ekipa z Bielska-Białej miała zagwarantowany przynajmniej jeden punkt.

Trzecią partię bialanki otworzyły stanem 3:0. Po chwili ze środka uderzyła Lis i przy stanie 1:5 o czas poprosił Tore Aleksandersen. Po wznowieniu gry BKS Aluprof nieco się pogubił, dzięki czemu Impel zbliżył się na 4:5. Niemoc siatkarek z Bielska-Białej przełamała niemiecka skrzydłowa (6:4) i to jej ekipa na pierwszej przerwie technicznej prowadziła różnicą trzech punktów. W szeregach wrocławianek pojawiły się zmiany i po bloku Makare Wilson było 7:8, a gdy Impel miał szanse na wyrównanie, błąd popełniła Dozier (7:9). Siatkarki znad Odry miały kilka okazji do wyrównania stanu rywalizacji, jednak za każdym razem pojawiały się banalne błędy, które na tym poziomie rywalizacji nie powinny się przytrafiać. Przy stanie 11:9 z przechodzącej zaatakowała Lis i norweski szkoleniowiec poprosił o czas. Po chwili kapitan BKS-u Aluprofu zablokowała Kaczor, dzięki czemu przyjezdne prowadziły różnicą czterech punktów (13:9), a po autowym ataku Kaczor ich przewaga wzrosła do pięciu oczek (15:10). Po błędach Doroty Wilk, która poszła w ślady rywalek, Impel odrobił dwa punkty, jednak niezawodna Beier wyprowadziła gości na 16:12. Gdy oba zespoły wróciły na boisko, błyskawicznie zrobiło się 19:13. Znaczna przewaga nieco uśpiła czujność podopiecznych Mirosława Zawieracza, które oddały za darmo trzy punkty (16:19). Bialanki miały problemy z przyjęciem zagrywki Koniecznej i po chwili było 20:20. Przyjezdne stały jak zaczarowane i na prowadzenie wyszedł zespół z Wrocławia, który rzutem na taśmę wygrał trzecią odsłonę meczu 25:21. Zespół gości mógł mieć do siebie dużo pretensji, gdyż był o krok od sprawienia we Wrocławiu sporej niespodzianki.



Po zmianie stron oba zespoły szły punkt za punkt, jednak lekka przewaga należała do gości. Przy stanie 7:7 w ataku pomyliła się Horka i na pierwszej przerwie technicznej Impel prowadził 8:7. Przy stanie 9:10 ataku nie skończyły bialanki, dzięki czemu dwupunktową zaliczkę zyskały siatkarki z Dolnego Śląska. Po ataku Beier i bloku Lis na Koniecznej było po 11, ale gdy wrocławska atakująca trzykrotnie zapunktowała, na pierwszej przerwie technicznej Impel prowadził 16:13. Siatkarki Mirosława Zawieracza wciąż nie dawały za wygraną i po akcjach Ciaszkiewicz-Lach ponownie w Orbicie był remis (17:17). Na boisku gra się wyrównała i przy stanie 19:19 na dwupunktowe prowadzenie wyprowadziła miejscowe Konieczna, ale i tym razem bialanki doszły rywala (24:24). Jednak po kontrach Pyziołek w rywalizacji pomiędzy Impelem a BKS-em było 2:2.

Kto, prowadząc 2:0, nie wygrywa 3:0, ten przegrywa 2:3. Ta stara siatkarska maksyma miała potwierdzić się we wrocławskiej Orbicie. Miejscowe rozpoczęły koncertowo, wychodząc po kontrze Mroczkowskiej na 3:1. Bialanki zniwelowały niemal w całości straty po atakach Lis i Ciaszkiewicz-Lach, ale po asie serwisowym Wilson było 8:5 dla zespołu z Wrocławia. Po chwili było już 11:6, a na bohaterkę meczu wyrastała Bogumiła Pyziołek, jednak w tym momencie zespół trenera Zawieracza wziął się ostro do pracy, dochodząc przeciwnika po asie serwisowym Lis na 13:13. Emocje sięgały zenitu i kiedy wydawało się, że BKS Aluprof przełamie przeciwnika, przypomniała o sobie Konieczna, ustalając wynik partii na 15:13.

MVP: Bogumiła Pyziołek

Impel Wrocław – BKS Bielsko-Biała 3:2
(18:25, 22:25, 25:21, 26:24, 15:13)

Składy zespołów:
Impel: Mroczkowska (13), Konieczna (14), Dirickx (5), Wilson (9), Dozier (8), Sieczka (1), Medyńska (libero) oraz Pyziołek (16), Gryka, Brinker (4) i Gryka (4)
BKS Aluprof: Wilk (4), Horka (16), Beier (16), Ciaszkiewicz-Lach (18), Lis (15), Nikić (12), Wojtowicz (libero) oraz Szymańska, Strózik i Łyszkiewicz (1)

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki i tabela ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved