Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Magdalena Mazurek: Wiedziałyśmy, że to będzie ciężki mecz

Magdalena Mazurek: Wiedziałyśmy, że to będzie ciężki mecz

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki z Muszyny zakończyły bardzo udaną wyprawę na północ Polski dwoma wygranymi. Najpierw „mineralne" wygrały 3:1 z Treflem, a wczoraj w takim samym stosunku pokonały Naftę. Zadowolona po zwycięstwie nad Naftą Piła była Aleksandra Jagieło.

– Jesteśmy w bardzo trudnym okresie, ponieważ od połowy stycznia gramy co trzy dniu. W meczu z Naftą było widać, że praktycznie każda para rąk może się przydać, cieszę się, że mamy bardzo wyrównany zespół. Pierwszego seta zagrałyśmy dzisiaj na takiej euforii po wygranym meczu z Treflem a potem brakło nam trochę sił. Wejście Karoliny Kosek pozwoliło nam uwierzyć, że możemy odnieść zwycięstwo. W czwartym secie przegrywałyśmy czterema punktami i Karolina poderwała nas do skutecznej gry – powiedziała kapitan Muszynianki. Zwycięstwo 3:1 sprawiło, że Nafta Piła prawdopodobnie zagra mecze w fazie play-out. – My też byłyśmy w trudnej sytuacji, w sporcie nie ma sentymentów. Gdybyśmy nie wygrały w Sopocie, to mecz w Pile byłby meczem o „życie” dla nas – zakończyła Jagieło.

Zespół znad Popradu jeszcze przed dwoma spotkaniami z Treflem i Naftą był w zupełnie innych nastrojach. – Przyjeżdżając do Piły, wiedziałyśmy, że będzie to ciężki mecz, ponieważ Nafta walczy o grę w pierwszej ósemce. Bardzo cieszymy się z odniesionych dwóch zwycięstw oraz zdobytych sześciu punktów – cieszyła się rozgrywająca Magdalena Mazurek. Podopieczne trenera Bogdana Serwińskiego wysoko przegrały drugą partię. – Nafta bardzo dobrze zagrała zagrywką, a w nasze poczynania wkradła się nerwowość. Dziesięciominutowa przerwa dobrze na nas wpłynęła. Zmienniczki bardzo dobrze się spisały i wykorzystały swoje szansę – podsumowała spotkanie zawodniczka.

Bardzo kiepskie i minorowe nastroje panowały w ekipie z Piły. Nafta po tej porażce jest bliska gry w meczach o pozostanie w lidze z Pałacem Bydgoszcz. Pilanki tracą dwa „oczka” do siódmej Legionovii i w ostatniej kolejce gier zmierzą się z BKS-em Bielsko Biała w meczu wyjazdowym, gdzie o punkty na pewno nie będzie łatwo. – Straciłyśmy bardzo dużą szansę, przygotowywałyśmy się przez cały tydzień do meczu z Muszynianką. Byłyśmy bardzo pozytywnie nastawione do tego spotkania, chciałyśmy je wygrać. W pierwszym secie zagrałyśmy dobrze, jednak w końcówce tej partii zagrałyśmy źle i przegrałyśmy ją. Trzeci set mogłyśmy wygrać, jednak nie udało się i przegrałyśmy całe spotkanie – stwierdziła Natalia Krawulska. Drużyna z Piły popełniła bardzo dużą ilość błędów własnych i często nadziewała się na szczelny blok swoich rywalek. – Ciężko nam się grało w ataku, Muszynianka zagrała bardzo dobrze w bloku. Ten mecz będzie przez nas analizowany i oglądany, abyśmy na przyszłość nie popełniały takich błędów – powiedziała przyjmująca pilskiej ekipy.



Porażka z Muszynianką mocno skomplikowała sytuację w tabeli podopiecznym Wiesława Popika. – Jeszcze nie wszystko jest stracone, musimy wygrać w Bielsku-Białej za trzy punkty, musimy też liczyć na porażkę naszego rywala Legionovii w Sopocie. Przytłoczyła nas presja, a porażka w czwartej partii była fatalna w naszym wykonaniu. Zabrakło nam kilku akcji, aby wygrać trzeciego seta – powiedziała Daria Paszek.

 

źródło: inf. własna, siatkarskaligatv.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved