Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: SKS Hajnówka wciąż niepokonany na własnym terenie

II liga M: SKS Hajnówka wciąż niepokonany na własnym terenie

fot. archiwum

Pojedynek w Hajnówce pomiędzy miejscowym SKS-em a MOS-em Wola Warszawa był jednym z najciekawszych spotkań tego weekendu na drugoligowych parkietach. Górą byli podopieczni Jerzego Nowika, wygrywając 3:2.

W tym sezonie bastion siatkarzy z Hajnówki nie został jeszcze zdobyty, dlatego siatkarze z Warszawy bardzo prestiżowo traktowali to spotkanie. – Jechaliśmy do Hajnówki z myślą o wygranej. Jeszcze nikt tam ich nie pokonał i chcieliśmy być pierwsi, którzy zdobędą tam trzy sety – powiedział Krzysztof Wójcik, trener stołecznej drużyny, która w premierowej odsłonie meczu szybko została zepchnięta do defensywy. Wszystko za sprawą atomowych zagrywek Bartosza Małachowskiego, po akcjach którego SKS prowadził 7:0. W szeregach gości nastąpiło małe przetasowanie. Na parkiecie pojawili się Szymon Gregorowicz oraz Kajetan Kulik i przyjezdni rzucili się w pogoń, powoli, punkt po punkcie zbliżając się do siatkarzy z Podlasia. Gdy zrobiło się 20:19, zespół MOS-u Wola Warszawa stanął jak zaczarowany. Punkty zdobywali tylko hajnowianie, wygrywając premierową odsłonę meczu 25:20.

W drugiej partii w szeregach gości pozostał duet Gregorowicz-Kulik. Oba zespoły szły punkt za punkt, jednak stołeczni zdecydowanie skuteczniej atakowali i co ważne, poprawili przyjęcie zagrywki przeciwnika. W połowie seta wrócił jeszcze zmieniony w pierwszej partii Paweł Sęk, ale gdy punkt z zagrywki dołożył Adam Sobolewski, warszawianie wyrównali stan rywalizacji na 1:1. Po zmianie stron siatkarze z Woli utrzymywali dobrą dyspozycję, dzięki stabilnej zagrywce, z którą nie do końca radzili sobie podopieczni Jerzego Nowika. Stołeczni, wygrywając 25:20, byli na jak najlepszej drodze, aby po raz pierwszy pokonać SKS na jego własnym parkiecie. Wówczas przypomniał o sobie Małachowski, który ze stanu 3:5 wyprowadził swój zespół na 10:5. Z przyjezdnych uszło powietrze i po gładkiej wygranej gospodarzy do 13 o losach spotkania w Hajnówce rozstrzygnął tie-break. W nim lepsi okazali się zawodnicy z Podlasia, którzy wygrali 15:4. – Generalnie możemy być zadowoleni z punktu przywiezionego z Hajnówki, bo dzięki niemu mamy jeszcze szansę na grę o mistrzostwo ligi – powiedział Krzysztof Wójcik. – Mecz przez pierwsze trzy sety stał na wysokim poziomie. Niestety wyniki dwóch ostatnich partii oddają wydarzenia na boisku i potwierdzają, że grała praktycznie jedna drużyna, a w zasadzie jeden zawodnik, Małachowski, który robił nam najwięcej szkody swoimi zagrywkami – dodał szkoleniowiec MOS-u Wola Warszawa.

SKS Hajnówka – UMKS MOS Wola Warszawa 3:2
(25:20, 23:25, 20:25, 25:13, 15:4)



Zobacz również:
Wyniki i tabela grupy 4. II ligi mężczyzn (o miejsca 1-5)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved