Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Spartanki blisko tie-breaka, Karpaty wiceliderem

I liga K: Spartanki blisko tie-breaka, Karpaty wiceliderem

fot. Damian Krzanowski / karpaty-krosno.pl

Podopieczne Jacka Pasińskiego rozegrały najlepsze zawody w tym sezonie, pokazując w meczu z Karpatami ambicję i wolę walki. Niestety na gości, którzy wygrali 3:1 i zasiedli w fotelu wicelidera, było to za mało.

Już na początku spotkania Agnieszka Wajda i Paula Słonecka wyprowadziły przyjezdne na dwupunktowe prowadzenie. Spartanki miały okazję wyrównać przy stanie 4:4, ale sędziowie odgwizdali Monice Bociek błąd przekroczenia linii 3 metra. Przy stanie 4:6 w taśmę uderzyła Katarzyna Bryda i podopieczne Dominika Stanisławczyka miały już trzy punkty przewagi. Po chwili kapitan stołecznego klubu rewanżowała się z nawiązką, a gdy piłkę kiwnęła Patrycja Tomczyk, przy Lindego był remis 7:7. Krośnianki szybko podkręciły tempo i po blokach Wajdy przy stanie 7:10 o czas poprosił Jacek Pasiński. Po wznowieniu gry goście wyszli na 11:7, ale po własnych błędach pozwoliły rywalkom zbliżyć się na 9:11, a gdy asa serwisowego zdobyła Bryda, czteropunktowa przewaga Karpat stopniała do jednego oczka (11:12). Bardzo dobrą partię rozgrywała Wajda. Nie tylko dobrze atakowała i blokowała, ale koncertowo grała w obronie. To po jej asie serwisowym Karpaty ponownie odskoczyły na 14:11, kontrolując przebieg wydarzeń na boisku. Sytuacja zmieniła się przy stanie 18:15, bowiem gdy Bociek zablokowała Joannę Brylińską, Sparta traciła do rywalek tylko punkt (17:18). Po chwili zrobiło się 20:17 i o kolejną przerwę poprosił Jacek Pasiński. Gdy gra została wznowiona, stołeczne zbliżyły się na 19:20, ale po kontrach Słoneckiej i Brylińskiej zrobiło się 23:19. Miejscowe wciąż nie dawały za wygraną, zbliżając się na 21:23 i 23:24. Dominik Stanisławczyk dwukrotnie prosił o czas, ale po błędzie Brylińskiej był remis 24:24. Przy stanie 26:25 piłkę setową w górze miała Bryda, którą na skrzydle zablokowała Aneta Duda, jednak gdy Ewelina Polak zagrała piłkę w linię 9 metra, spartanki prowadziły w meczu 1:0.

Początek drugiej partii należał do Joanny Sałygi, po której serii zagrywek przy stanie 1:4 pierwszą przerwę wykorzystał Dominik Stanisławczyk. Krośnianki po atomowym zbiciu Słoneckiej zbliżyły się na 4:5, jednak spartanki wciąż posiadały inicjatywę. Zespół gości wyrównał na 7:7, ale po atakach Brydy warszawianki miała o dwa oczka więcej od przeciwnika (9:7). Przy stanie 10:10 Karpaty przełamały stołeczną Spartę i tym razem o czas poprosił Jacek Pasiński. Po chwili sytuacja się odwróciła, a bohaterką akcji była Sałyga, zapisując na swoim koncie kolejny punkt z zagrywki (13:11). „Karpatki” błyskawicznie zniwelowały straty i po atakach Brylińskiej i Izabeli Bałuckiej prowadziły 15:13. Po wznowieniu gry po czasie na żądanie szkoleniowca Sparty rywalkom odpowiedziała Marta Jaszczuk. Siatkarki z Warszawy miały kilka okazji do wyrównania, jednak za każdym razem brakowało precyzji. Chwilowy przestój Sparty wykorzystały podopieczne trenera Stanisławczyka, odskakując po blokach Bałuckiej i Eweliny Mikołajewskiej na 19:15. Choć gospodynie na krótko się zerwały, krośnianki całkowicie dominowały w końcówce seta, wygrywając 25:18.

Po asie serwisowym Mikołajewskiej Karpaty wyszły na 2:0, jednak ambitne warszawianki dzięki Weronice Szafraniak zbliżyły się na 4:5. Wkrótce kiwkę Tomczyk zablokowała Wajda i o czas poprosił trener Pasiński (5:8), ale gdy środkowa Karpat po raz kolejny popisała się punktowym blokiem, było 11:6. Stołeczne nie potrafiły znaleźć recepty na coraz śmielej poczynające sobie siatkarki z Podkarpacia. Dzięki stabilnemu przyjęciu Katarzyna Niedziałek kombinacyjnie dzieliła piłkę pomiędzy koleżanki, a gdy asa serwisowego dołożyła Słonecka, karpatki prowadziły sześcioma punktami (15:9). Ekipa Jacka Pasińskiego zbliżyła się na 14:18, a po asie serwisowym Sałygi o czas poprosił Dominik Stanisławczyk (20:17). Miejscowe wciąż były w natarciu i po kontrze Szafraniak przegrywały tylko 19:21. Beniaminek z Krosna odskoczył po serii zagrywek Bałuckiej, a po bloku Wajdy prowadził w meczu 2:1.



Na początku czwartej odsłony meczu siatkarki ze stolicy świetnie radziły sobie w obronie. To w połączeniu z dobrymi zagrywkami Bociek pozwoliło odskoczyć im na 3:1. Podopieczne Dominika Stanisławczyka szybko opanowały nerwy i po akcjach Słoneckiej i Bałuckiej był remis 5:5. Chwila rozluźnienia po stronie gospodarzy i tym razem beniaminek prowadził dwoma oczkami po kontrze Eweliny Mikołajewskiej (7:5). Przy stanie 11:7 błąd przyjęcia popełniła Szafraniak i szkoleniowiec Sparty poprosił swoje podopieczne do siebie. Warszawianki szybko się przełamały, zbliżając się po akcjach Bociek i Szafraniak na 10:12. Po chwili było tylko 13:12 dla ekipy z Krosna, i choć miejscowe miały przynajmniej kilka okazji do wyrównania, na prowadzeniu wciąż były Karpaty. Od stanu 14:13 podopieczne trenera Stanisławczyka zaczęły uciekać rywalkom, odskakując na 16:13 i 19:14. W końcówce seta stołeczne zaczęły gonić przeciwnika. Punktowe zagrywki Polak i atomowe zbicia na „czystej siatce” Brydy zmusiły Dominika Stanisławczyka do wzięcia kolejnej przerwy (19:18). Po wznowieniu gry Zuzanna Kucińska podbiła Mikołajewską, a do remisu doprowadziła Jaszczuk (19:19), jednak więcej zimnej krwi zachowały przyjezdne, które po atakach Mikołajewskiej prowadziły 22:19. Przy stanie 23:22 o czas poprosił jeszcze trener Stanisławczyk, ale po ataku Brylińskiej beniaminek z Krosna mógł cieszyć się z trzech punktów (25:23).

MUKS Sparta Warszawa – Karpaty Krosno 1:3
(29:27, 18:25, 20:25, 23:25)

Składy zespołów:
Sparta: Tomczyk, Bociek, Bryda, Sałyga, Jaszczuk, Alagierska, Kucińska (libero) oraz Szafraniak, Polak, Duda i Śmigielska
Karpaty: Brylińska, Słonecka, Mikołajewska, Duda, Wajda, Nadziałek, Czekajska (libero) oraz Bałucka i Beda

Zobacz również:
Wyniki 16. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved