Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Częstochowianie nie wykorzystali szansy i ulegli Czarnym

PlusLiga: Częstochowianie nie wykorzystali szansy i ulegli Czarnym

fot. plusliga.pl

Siatkarze AZS-u Częstochowa podeszli do meczu z Czarnymi bardzo zmobilizowani i wygrali dwa pierwsze sety. W kolejnych oddali już inicjatywę przyjezdnym, i choć w tie-breaku powrócili do dobrej dyspozycji, to w końcówce znowu lepsi byli radomianie.

Spotkanie otworzył atakiem z krótkiej Jakub Vesely. Bartłomiej Neroj niemalże natychmiast odpowiedział podobnym zagraniem, posyłając piłkę na środek siatki do Ostrowskiego. Również trzeci punkt meczu padł po kończącej akcji w wykonaniu środkowego, tym razem Mariusza Marcyniaka (2:1). Od razu zatem widać było, że rywalizacja będzie wyjątkowo zacięta. Wynik oscylował wokół remisu do stanu 13:11, kiedy to w ofensywie zameldował się Dawid Murek. Od tego momentu gospodarze zaczęli budować swoją przewagę – dobrze prezentował się Kaczyński, Vesely zablokował Bołądzia (15:12). W tej części seta radomianie mieli problemy ze skończeniem pierwszego ataku, a powtarzające się błędy sprawiły, że dystans dzielący ich od przeciwników rósł (19:15). W końcówce punkty dla przyjezdnych zdobyli Wachnik, Bołądź i Westphal, jednak na niewiele się to zdało. Dobrze dysponowany był Murek (21:17), asem serwisowym popisał się Marcyniak (23:17), zaś ostatnia piłka zamknęła pierwszą partię klamrą, bowiem zakończył ją skutecznym atakiem czeski środkowy.

Już na początku drugiej odsłony zaobserwować można było, iż prowadzenie 1:0 pozytywnie wpłynęło na siatkarzy spod Jasnej Góry. Dzięki atakom Kaczyńskiego oraz Hebdy wypracowali oni w początkowej fazie niewielką przewagę (3:1). Chwilę później co prawda punktowym blokiem popisał się Michał Ostrowski, oczka na konto swojego zespołu dopisywali Wachnik (6:7) oraz Grzechnik (7:9), nie wystarczyło to jednak, by przełamać dobrą passę przeciwników. Na środku siatki Konrad Buczek często uruchamiał swoich kolegów – tym razem skuteczny był Marcyniak, który przy stanie 12:7 zdobył punkt blokiem, zatrzymując Bołądzia. Kiedy przewaga akademików wzrosła (14:7), Robert Prygiel zdecydował się na podwójną zmianę – Bołądzia zastąpił Wytze Kooistra, zaś Bartłomieja NerojaKędzierski. Szkoleniowiec Czarnych próbując odwrócić losy tej partii, poprosił także o czas (19:12) i rzeczywiście, jego podopieczni zmotywowani po trzydziestosekundowej przerwie zaczęli odrabiać straty. Najpierw na środku zameldował się Bartłomiej Grzechnik, następnie Murka zatrzymał Ostrowski, a Kooistra i Gutkowski dołożyli dwa kolejne oczka w ataku i dystans zmalał (19:16). Tendencji wznoszącej nie udało się jednak radomianom utrzymać – kiedy w polu serwisowym pojawił się weteran częstochowskiego AZS-u, jego koledzy zdobyli trzy punkty, zaś piłkę setową otrzymali w prezencie po zepsutej zagrywce przeciwników. Szansę na prowadzenie 2:0 w setach wykorzystał natychmiast Michał Kaczyński (25:19).

Dziesięciominutowa przerwa pozwoliła mazowieckiemu zespołowi odbudować morale. Podopieczni Roberta Prygla, stojący już pod ścianą, bo przeciwnicy potrzebowali już tylko jednego seta do zakończenia spotkania, od początku kontrolowali przebieg trzeciej odsłony, nie pozwalając rywalom na wypracowanie przewagi. Bardzo dobrze na tym etapie spisywał się Grzechnik, który zatrzymał Kaczyńskiego oraz Hebdę, a w międzyczasie popisał się skutecznym atakiem dając swojemu zespołowi prowadzenie 7:4. Także młody rozgrywający radomian, Michał Kędzierski, zatrzymał na siatce Murka i goście odskoczyli na cztery oczka (10:6). Wówczas o czas poprosił Marek Kardoš, przypominając swoim zawodnikom, jaką grę prezentowali w poprzednich odsłonach. Zrobił to na tyle skutecznie, że gospodarze po ataku Kaczyńskiego tracili już tylko jeden punkt. Wtedy przypomniał o sobie Wytze Kooistra i Czarni prowadzili 13:11. Wyrównana walka toczyła się do drugiej przerwy technicznej, bowiem tuż po niej punktował Dirk Westphal, który wyprowadził zespół na 22:16. Częstochowianie zdołali doprowadzić do remisu po asie serwisowym Buczka (22:22). Decydujące okazały się ataki liderów radomskiej drużyny – Kooistry oraz Westphala, dzięki którym ich zespół pozostał w grze i walce o ligowe punkty, wygrywając na przewagi (28:26).



Otwarcie kolejnej partii zdecydowanie należało do ekipy Czarnych Radom, a przede wszystkim do dwudziestojednoletniego Bartłomieja Grzechnika, który w trzech kolejnych akcjach zablokował wszystkich częstochowian, którzy akurat pojawili się w ataku – Veselego, Murka oraz Kaczyńskiego (9:5). W drużynie akademików bardzo dobre zawody rozgrywał młody atakujący, który w obliczu rozwiązania kontraktu z Michałem Kamińskim miał na swoich barkach sporą odpowiedzialność. Jego postawa, w konfrontacji z rozkręcającymi się przyjezdnymi, nie pozwalała jednak częstochowianom na odrobienie strat i nawiązanie wyrównanej walki. Na drugą przerwę techniczną schodzili oni, przegrywając 13:16. Prowadzenie wypracowane przez radomian to rosło, to znów było nieznacznie niwelowane, ostatecznie jednak, mimo zmian dokonywanych przez Kardoša, to właśnie Czarni wygrali 25:22, doprowadzając tym samym do tie-breaka.

O ile podział punktów był już przesądzony, o tyle pytanie, kto zapisze na swoim koncie dwa, a kto jedno, pozostawało jeszcze bez odpowiedzi. Decydującego seta zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy nie podłamali się po dwóch przegranych partiach. Po ataku Dawida Murka prowadzili już 6:3, zmuszając tym samym Roberta Prygla do wzięcia czasu. Tuż po nim kolejny raz bardzo korzystnie zaprezentował się Grzechnik – najpierw atakując z krótkiej, następnie zaś punktując blokiem, a zarazem dając Czarnym wyrównanie (po 7). Po zamianie stron, do której doprowadził skutecznym atakiem Kaczyński, częstochowianie zdobyli jeszcze trzy oczka i prowadzili 11:8. Wydawało się, że jest to wystarczająca zaliczka, by w secie granym do 15 spokojnie utrzymać dystans i zapisać na swoim koncie niezwykle cenne dwa punkty. Nic bardziej mylnego. Akademicy w końcówce popełnili aż cztery błędy, ani razu zaś nie mylili się goście, co pozwoliło im wyrównać (12:12), a następnie wyjść na prowadzenie i ostatecznie zwyciężyć po ataku Dirka Westphala 15:13, w całym meczu zaś 3:2.

MVP meczu: Dirk Westphal

AZS Częstochowa – Cerrad Czarni Radom 2:3
(25:19, 25:19, 26:28, 22:25, 13:15)

Składy zespołów:
AZS: Marcyniak (6), Murek (17), Kaczyński (27), Hebda (12), Vesely (13), Buczek (4), Piechocki (libero) oraz Bednorz, Kozłowski i Kaźmierczak
Czarni: Bołądź (7), Ostrowski (8), Grzechnik (15), Wachnik (7), Westphal (18), Neroj, Kowalski (libero) oraz Radomski (1), Kooistra (18), Kędzierski (2) i Gutkowski (11)

Zobacz również:
Wyniki 17. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-02-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved