Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Emocje w Ostrołęce, Pekpol poległ po tie-breaku

I liga M: Emocje w Ostrołęce, Pekpol poległ po tie-breaku

fot. Przemysław Więcek

Siatkarze KPS-u Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS po zaciętym i emocjonującym meczu wygrali w Ostrołęce 3:2 z Energą Pekpolem. Dwa punkty pozwoliły im utrzymać piąte miejsce w tabeli. Z kolei Pekpol zachował szansę na grę w play-off.

Od początku spotkania uwidoczniła się przewaga po stronie przyjezdnych, którzy popełniali mniej błędów i lepiej prezentowali się w bloku. W dodatku asem serwisowym popisał się Radosław Zbierski, a dzięki temu siedlczanie objęli trzypunktowe prowadzenie (7:4). Po pierwszej przerwie technicznej zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Duża w tym zasługa Mateusza Jasińskiego, który popisał się punktową zagrywką. Swoje trzy grosze do wyniku dorzucił także Mateusz Przybyła, a goście prowadzili już 14:7. W kolejnych minutach podopieczni trenera Gerymskiego kontrolowali boiskowe wydarzenia, a do triumfu w premierowej odsłonie prowadziła ich skuteczna gra Damiana Schulza. Wprawdzie w końcówce popełnili kilka błędów, a ostrołęczan do walki poderwać próbował Damian Wierzbicki, ale ostatecznie ta część meczu padła łupem KPS-u (25:19).

Jednak drugiego seta gospodarze rozpoczęli z większym animuszem. Pierwsze skrzypce w ich szeregach grał Wierzbicki, a gdy mocnym zbiciem ze środka popisał się Karol Szczygielski, to podopieczni trenera Dudźca zaczęli dyktować warunki gry (8:5). W kolejnych minutach w ataku na środku pomylił się Tomasz Stańczuk, a przewaga Pekpolu zaczęła rosnąć. Pozytywny wynik spowodował, że ostrołęccy skrzydłowi prezentowali się znacznie pewniej, przez co gospodarze trzymali rywali na dystans kilku oczek. Jasiński na spółkę ze Stańczukiem próbowali poprawić niekorzystną sytuację siedleckiej drużyny, ale po drugiej stronie siatki wciąż trudny do zatrzymania był Wierzbicki, a do gry włączył się także Michał Przybylski, dzięki czemu zawodnicy znad Narwi przybliżali się do sukcesu w tej części spotkania. Wprawdzie mocny serwis Piotra Milewskiego pozwolił siedlczanom zbliżyć się do przeciwników na dwa oczka (18:20), ale zabrakło im już czasu na odrobienie pozostałych strat. Ostatecznie drugiego seta na swoją korzyść rozstrzygnęli ostrołęczanie 25:20.

W pierwszych minutach trzeciej odsłony obie drużyny popełniały sporo błędów, ale skuteczne ataki Stańczuka i Przybyły sprawiły, że to goście osiągnęli niewielką przewagę na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Wprawdzie chwilę później w ataku pomylił się Damian Boruch, ale punktowa zagrywka Przybylskiego spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. Taka sytuacja nie trwała jednak długo, bowiem w ataku przypomniał o sobie Schulz, a as serwisowy Stańczuka pozwolił KPS-owi ponownie przejąć inicjatywę na boisku (16:13). W decydujących momentach nie do zatrzymania był siedlecki atakujący nie tylko w ataku, ale także w polu serwisowym. Z kolei po stronie gospodarzy niekorzystny wynik próbowali ratować Wierzbicki i Przybylski, ale ich pojedyncze udane akcje nie były w stanie odwrócić losów tej odsłony. W dodatku w ataku pomylił się Szczygielski, przez co pewnie triumfowali w niej przyjezdni (25:18).



W pierwszych minutach kolejnej partii żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć od rywala choćby na dwa oczka. Udane akcje przeplatane były błędami, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. W efekcie czego na pierwszej przerwie minimalnie lepsi byli podopieczni trenera Dudźca. Po niej walka toczyła się cios za cios. Dopiero błąd Jasińskiego spowodował, że ostrołęczanie odskoczyli od rywali na dwa oczka (12:10). Gracze Pekpolu za wszelką cenę próbowali zwiększyć przewagę nad przyjezdnymi, ale ta sztuka im się nie udała, bowiem już chwilę później wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. W kolejnych minutach obie drużyny szły łeb w łeb. Jednak pomyłka w ataku Schulza zwiastowała tie-breaka (22:20). Chwilę później ciśnienia nie wytrzymał także Grzegorz Białek. W końcówce goście obronili kilka piłek setowych, ale błąd Schulza ostatecznie pozwolił Pekpolowi doprowadzić do piątej odsłony (29:27).

Tie-breaka lepiej rozpoczęli goście, którzy po asach serwisowych Jasińskiego objęli prowadzenie 4:2. Ale chwilę później sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Wszystko przez to, że problemy z kończeniem ataków w siedleckich szeregach mieli Zbierski i Schulz, a nie do zatrzymania po przeciwnej stronie siatki był Wierzbicki (8:6). Gospodarze wygrywali jeszcze 11:9, ale mocne zbicie Jasińskiego pozwoliło gościom wrócić do gry. W końcówce podopieczni trenera Gerymskiego zachowali więcej zimnej krwi, a zbicie Schulza dało im zwycięstwo (16:14).

Energa Pekpol Ostrołęka – KPS Siedlce Banki Spółdzielcze 2:3
(19:25, 25:20, 18:25, 29:27, 14:16)

Zobacz również
Wyniki 19. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved