Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dirk Westphal: Zareagowaliśmy w najlepszy możliwy sposób

Dirk Westphal: Zareagowaliśmy w najlepszy możliwy sposób

fot. archiwum

W wygranym 3:1 meczu z Lotosem Treflem Gdańsk Dirk Westphal zaprezentował wreszcie bardzo wysoką formę. Jego skuteczne, precyzyjne ataki po przekątnej napsuły gdańszczanom dużo krwi. - O kolejne zwycięstwa jest coraz trudniej - przyznaje.

Na początku gratuluję ważnego zwycięstwa i poproszę cię o podsumowanie meczu z Treflem. Jak możesz go ocenić i co twoim zdaniem było kluczem do sukcesu?

Dirk Westphal:Po słabym meczu w Kielcach było dla nas bardzo ważne, żeby pokazać odpowiednią reakcję i wygrać kolejne spotkanie i to się nam udało. Cała drużyna, począwszy od zawodników pierwszego zespołu, aż po ławkę rezerwowych, pracowała w jednakowy sposób na ten wynik. Zareagowaliśmy w najlepszy możliwy sposób po porażce w Kielcach i to bardzo cieszy.

Muszę zapytać wprost – dlaczego tak późno? Dlaczego kibice musieli tak długo czekać na twoją zwyżkę formy? Do tej pory dobre występy przeplatałeś przeciętnymi, a dziś, nie licząc może pojedynczych gorszych ataków w czwartym secie, zaprezentowałeś bardzo wysoką formę i byłeś pewnym punktem drużyny.



Ciężko odpowiedzieć na to pytanie, sam chciałbym znać na nie dokładną odpowiedź. Na pewno przyczyna jest złożona i wpływa na to wiele czynników. Jednego dnia wszystko właściwie samo wychodzi idealnie, a drugiego, choćbyś starał się za wszelką cenę, to coś się nie udaje. Mam tylko nadzieję, że tych momentów, kiedy wszystko układa się idealnie, będzie coraz więcej.

Robert Prygiel porównuje cię do Stephane’a Antigi. Według niego odgrywasz w Czarnych podobną rolę, co Antiga w swoich zespołach. Na ile trafne jest twoim zdaniem to porównanie?

Może chodzi mu raczej o zewnętrzne podobieństwo albo o to, że jesteśmy już trochę bardziej wiekowi? A tak poważnie to w swojej grze próbuję popełniać jak najmniej błędów, nie uderzać na oślep, tylko przy każdym ataku mieć też na uwadze odpowiednią technikę i precyzję oraz wykonywać poprawnie założenia taktyczne. Moja siatkarska filozofia to mniej błędów, a więcej taktycznej i zespołowej gry. Bardzo mnie to cieszy, że trener porównuje mnie do Antigi, ale myślę, że Stephane to jednak przynajmniej o klasę wyższa siatkarska półka niż ja.

Można śmiało powiedzieć, że w tej rundzie Czarni prezentują duże wahania formy. Gdzie twoim zdaniem tkwi przyczyna takiej sytuacji?

Kiedy zaczynaliśmy w tym sezonie jako beniaminek i na początku wygraliśmy tyle spotkań, wzrosły także oczekiwania i wymagania wobec nas. Zarząd chciał jeszcze więcej zwycięstw, fani chcieli więcej zwycięstw, także sami siatkarze chcieli kolejnych triumfów. W związku z tym z każdym kolejnym meczem jest coraz ciężej, ponieważ przeciwnicy nie grają przeciwko „jakimś Czarnym Radom”, tylko przeciwko mocnemu zespołowi. Dlatego o kolejne zwycięstwa jest coraz trudniej. Musimy więc z chłodną, wyczyszczoną głową podchodzić do każdego następnego meczu i grać w taki sposób jak na początku sezonu. Myślę, że to najlepsza droga do ustabilizowania naszej formy.

Na co w takim razie stać jeszcze w tym sezonie Czarnych?

Muszę powiedzieć całkiem obiektywnie, że jeśli zakwalifikujemy się do fazy play-off, a z każdym kolejnym meczem ten cel coraz bardziej się urzeczywistnia, to będzie to dla nas spore osiągnięcie. Każde miejsce powyżej ósemki będzie już pewnego rodzaju sensacją, a jeśli uda się osiągnąć jeszcze coś więcej, na co oczywiście bardzo liczymy, to byłby to dla nas wspaniały wyczyn.

Na koniec chciałbym jeszcze zapytać o to, jak podoba ci się atmosfera na meczach w Polsce, jak ocenisz tutejszych kibiców, jak czujesz się w Radomiu?

Przyznaję, że jest nieco inaczej niż w innych krajach, w których do tej pory grałem. Rozgrywkom towarzyszy bardzo dużo emocji, Polacy są naprawdę wyraźnie zafascynowani sportem. W związku z tym to bardzo cieszy, że mamy tyle wsparcia, że czujemy taką atmosferę. Ma to też swoją drugą stronę, bo kiedy przegrywamy, to słyszymy też od czasu do czasu gorzkie słowa pod naszym adresem. Jest to dla mnie trochę nietypowe, bo w innych krajach rzadko się z tym spotykałem. Cieszy jednak, że po tych gorszych występach kibice na kolejnych meczach nadal we wspaniały sposób nas dopingują i możemy im za to tylko podziękować następnymi udanymi spotkaniami.

Autor: Adam Mąkosa

źródło: RadomSport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved