Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Podział punktów w Jastrzębiu-Zdroju

PlusLiga: Podział punktów w Jastrzębiu-Zdroju

fot. Joanna Skólimowska

W hicie kolejki, choć Jastrzębski Węgiel prowadził już 2:0 i swoje szanse miał w czwartym secie, ostatecznie doszło do podziału punktów. Finalnie jednak to podopieczni Lorenzo Bernardiego lepiej znieśli trudy tie-breaka, odnosząc cenne zwycięstwo.

Do składu Jastrzębskiego Węgla po kontuzji wrócił Michał Łasko. Mimo powrotu nominalnie pierwszego atakującego zespołu z Jastrzębia-Zdroju, Lorenzo Bernardi do gry w pierwszej szóstce desygnował Nicolasa Marechala. Gospodarze spotkanie rozpoczęli od dobrej zagrywki Michala Masnego, już w pierwszej akcji skutecznym zagraniem w kontrze popisał się Michał Kubiak, zapewniając dobry start swojej drużynie. Na odpowiedź przyjezdnych nie trzeba było długo czekać – na środku zameldował się Andrzej Wrona (1:1). Pierwsze fragmenty spotkania to wymiana sił w ataku, przy rywalizacji punkt za punkt. Pierwszą, wyższą, bo dwupunktową, przewagę wypracowali podopieczni Miguela Falaski po punktowej zagrywce Mariusza Wlazłego. Na pierwszą przerwę techniczną w lepszych nastrojach schodzili jeszcze bełchatowianie (7:8), jednak to, co stało się po powrocie na boisko, nie dawało sympatykom Skry Bełchatów powodów do optymizmu. Po raz kolejny korzyści gospodarzom przyniosło ustawienie z Michałem Masnym w polu serwisowym: przy celnych zagrywkach słowackiego rozgrywającego szans w kontrach nie marnował Michał Kubiak, a bełchatowianie nie ustrzegli się też błędów własnych i to zespół ze Śląska przejął kontrolę nad przebiegiem rywalizacji (11:8). Na reakcję Miguela Falaski nie trzeba było długo czekać: szkoleniowiec Skry najpierw poprosił o czas, a następnie rozpoczął rotacje składem – wprowadzając Antigę w miejsce Conte. Wraz z rozwojem seta wszelkie próby podejmowane przez miejscowych zmierzające do niwelowania strat były coraz mniej skuteczne. Jastrzębianie do skutecznych zagrań na siatce dodali punktowe serwisy (as Kubiaka) i zwiększyli prowadzenie do sześciu punktów (16:10). Po bełchatowskiej stronie siatki dwoił się i troił Mariusz Wlazły, jednak siła ataku przemawiała na korzyść miejscowych (21:15). Wydawało się, że tak znaczne prowadzenie utrzyma się do końca seta, jednak problemy z przyjęciem serwisu rywala wprowadziły w szeregi jastrzębian nieco nerwowości (22:20). W końcówce seta pod siatką Marechala zastąpił jeszcze Łasko, a wracając do tzw. swojej gry Jastrzębski Węgiel postawił kropkę nad „i”. Decydującą akcję zakończył Michał Kubiak, obijając blok rywali (25:21).

Odsłonę kolejną otworzyła wymiana ciosów w ataku. Michal Masny coraz częściej uruchamiał swoich środkowych, po bełchatowskiej stronie siatki nie mylił się natomiast Mariusz Wlazły (5:5). Przy grze na styku o krok dalej byli gospodarze, którzy po kolejnym skutecznym ataku Michała Kubiaka schodzili na pierwszą przerwę techniczną, prowadząc 8:6. Podopieczni Lorenzo Bernardiego nie ustrzegli się błędów własnych, a ryzyko podejmowane w polu serwisowym przypłacili utratą kolejnych oczek (8:8). Minimalna przewaga gospodarzy została więc zniwelowana, jednak nie na długo: na przestrzeni całego seta to podopieczni Miguela Falaski częściej znajdowali się w pozycji zespołu goniącego rywala (12:10). Sytuację swojego zespołu znacznie poprawił Mariusz Wlazły, siejąc popłoch w szeregach rywala swoim serwisem, a przy problemach jastrzębian z przyjęciem na tablicy wyników po raz kolejny widniał remis (14:14). Siatkarze ze Śląska nie zwalniali jednak tempa i niedociągnięcia w przyjęciu nadrabiali efektywnością zagrań na siatce (ataki Bontje i Kubiaka). W decydującej fazie seta ponownie obie ekipy dzieliły trzy oczka (18:15). Sygnał do ataku swoim kolegom po raz kolejny dał Mariusz Wlazły. Kapitan bełchatowian nie miał jednak większego wsparcia ze strony swoich kolegów z zespołu. Po drugiej stronie siatki rozkład sił w ataku prezentował się zupełnie inaczej: Masny kolejne piłki posyłał do Roba Bontje, nie zapominając o swoich skrzydłowych, czym skuteczni gubił blok rywali. Imponujący finisz Jastrzębskiego Węgla przyniósł oczekiwane rezultaty. W ataku swoje noty co rusz poprawiał Michał Kubiak i, identycznie jak w przypadku odsłony premierowej, to przyjmujący zespołu ze Śląska zakończył ten fragment meczu – skutecznym atakiem z lewego skrzydła (25:22).

Po raz kolejny na grze siatkarzy Jastrzębskiego Węgla swoje piętno odcisnęła dłuższa regulaminowa przerwa po drugiej partii. Do gry lepiej weszli zawodnicy z Bełchatowa: skuteczny atak Mariusza Wlazłego dał początek serii przyjezdnych, a kolejne oczka swoimi efektywnymi atakami dodali Karol Kłos i Stephane Antiga (3:1). Przy skutecznej grze w bloku miejscowi zdołali nieco odrobić straty, a po wygranej przez Krzysztofa Gierczyńskiego akcji na siatce gospodarze tracili do rywali tylko jeden punkt (5:6). Zanim miejscowym udało się doprowadzić do wyrównania, bełchatowianie odzyskali bezpieczne prowadzenie, wykorzystując kolejne problemy jastrzębskich przyjmujących (5:10). Po raz kolejny gospodarzom przyszła pogoń za rywalem, efektywne zagrania Kubiaka i Gierczyńskiego przeplatały równie skuteczne akcje wykańczane przez duet Wlazły/Antiga. Przy grze na styku wciąż w lepszej sytuacji byli przyjezdni (13:16). Szukając poprawy skuteczności na skrzydłach, Lorenzo Bernardi, w miejsce Nicolasa Marechala, wprowadził jeszcze Michała Łasko. Wracający po dłuższej przerwie do gry kapitan Jastrzębskiego Węgla nie zanotował najlepszej zmiany i krótko później na boisko wrócił Marechal. W końcówce seta bełchatowianie nie zwalniali tempa, wykorzystując wszelkie niedociągnięcia w grze rywali (21:15). Próbując ratować jeszcze ten fragment meczu, Lorenzo Bernardi poprosił o kolejny czas, lecz przerwa nie odmieniła znacząco gry jastrzębian, nie wybiła też z rytmu wyjątkowo skutecznych gości. Przy rywalizacji punkt za punkt podopieczni Miguela Falaski, nie czując większego zagrożenia ze strony rywali, spokojnie przybliżali się do końca partii. Po jastrzębskiej stronie siatki o swojej obecności przeciwnikom przypomniał jeszcze Alen Pajenk (18:23), jednak na tym etapie partii świadomi bliskości celu bełchatowianie nie pozwolili już sobie wyrwać zwycięstwa, wygrywając 25:19.



Nie zrażając się porażką, odsłonę czwartą z wysokiego „C” rozpoczęli gospodarze, a pojedyncze bloki Marechala i Kubiaka dały początek budowania przewagi przez zespół z Jastrzębia-Zdroju (4:2). Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną jastrzębianie dwukrotnie zwiększyli prowadzenie (8:4). Walczący o przedłużenie losów rywalizacji bełchatowianie nie czekali jednak na podanie ręki przez rywali: przyjezdni przypomnieli rywalom o swoim bloku, a przy pomyłkach gospodarzy stan seta znów się zrównał (9:9). Przy grze na styku widowiskowość spotkania obniżały błędy popełniane przez zawodników obu ekip, skuteczne zagrania na siatce przeplatały piłki posyłane bez bloku w aut (12:13). Mniej błędów popełnili goście i to podopieczni Miguela Falaski zdołali odskoczyć rywalom na kilka oczek (12:15). Przy ocenie poszczególnych akcji nie zabrakło nerwowości i tak za dyskusję z sędzią żółtą kartką został ukarany Alen Pajenk. Szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla na tym etapie seta nie dysponował już możliwością poproszenia o challenge, tym samym wszelkie wątpliwości jastrzębian nie mogły być poddane weryfikacji. Lepszą metodę odpowiedzi obrali środkowi ekipy ze Śląska i tak po skutecznym ataku Patryka Czarnowskiego gospodarze tracili do bełchatowian tylko jeden punkt (14:15). Kolejny bieg wrzucony przez siatkarzy z Bełchatowa zostawił jednak w tyle gospodarzy, skuteczne ataki na skrzydłach Samuela Tui znalazły swoje odzwierciedlenie w wyniku i w końcówce partii przyjezdni prowadzili 19:16. Skuteczną pogoń za rywalem utrudniały miejscowym błędy popełniane w polu serwisowym, podczas gdy goście punktowali w tym elemencie coraz częściej (19:24). Dobijając rywali, odsłonę zakończył Stephane Antiga: Skra Bełchatów wygrała 25:20, wyrównując stan meczu (2:2).

Od pierwszych akcji partii decydującej zebrani w hali przy al. Jana Pawła II w Jastrzębiu-Zdroju kibice mogli obserwować wyrównaną grę obu ekip (2:2). Szybciej do ataku przystąpili bełchatowianie – wykorzystując szanse, otrzymane w kontratakach, podopieczni trenera Falaski wypracowali dwa oczka zaliczki (2:4). Budowanie dystansu punktowego nie udało się przyjezdnym, dobra gra obronna jastrzębian i skuteczne ataki Michała Kubiaka pozwoliły miejscowym najpierw wyrównać stan seta (5:5), a następnie odzyskać prowadzenie (8:7). Po zmianie stron boiska żadna z drużyn nie zamierzała zwalniać tempa. Nicolas Uriarte coraz częściej posyłał piłki do Karola Kłosa, w szeregach gospodarzy szans broniącym rywalom nie dawali Kubiak z Marechalem (10:8). Wyrastający do roli lidera swojego zespołu Michał Kubiak do skutecznych akcji na siatce dodał asa serwisowego i przewaga Jastrzębskiego Węgla wzrosła do trzech punktów (11:8). Wydawało się, że na tym etapie nic ani nikt nie jest w stanie powstrzymać rozpędzonych jastrzębian, do czasu aż w polu serwisowym Skry nie pojawił się Mariusz Wlazły (12:11). Podopieczni Lorenzo Bernardiego w ostatnich akcjach seta zachowali jednak więcej zimnej krwi i, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę, wygrali 15:13 i w całym meczu 3:2.

MVP spotkania: Michał Kubiak

Jastrzębski Węgiel – Skra Bełchatów 3:2
(25:21, 25:22, 19:25, 20:25, 15:13)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Gierczyński (8), Pajenk (11), Masny (1), Kubiak (22), Marechal (10), Bontje (10), Wojtaszek (libero) oraz Łasko, Popiwczak, Flippov i Czarnowski (4)
Skra: Wlazły (25), Tuia (17), Kłos (8), Conte (4), Wrona (8), Uriarte, Zatorski (libero) oraz Antiga (12), Brdjović (1) i Maćkowiak (1)

Zobacz również:
Tabela oraz wyniki 16. kolejki PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved