Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Fenomen Politechniki – grają dobrze bez pieniędzy

Fenomen Politechniki – grają dobrze bez pieniędzy

fot. plusliga.pl

Siatkarze AZS-u Politechniki odnieśli spektakularne zwycięstwo, pokonując mistrza Resovię. Ale na wypłaty czekają od października. - Pani prezes pogratulowała nam dobrego meczu. Powiedziała także, że w klubie idzie ku lepszemu - mówi Jakub Bednaruk.

W niedzielę warszawianie przy czterotysięcznej publiczności na Torwarze sensacyjnie pobili Resovię 3:1. Wcześniej sposób na mistrzów Polski znalazły tylko mierzące w złoty medal Jastrzębski Węgiel i PGE Skra Bełchatów. Tuż po meczu z Resovią, jeszcze na boisku, rozmowę z drużyną odbyła prezes klubu Jolanta Dolecka. Co powiedziała siatkarzom? – Że chylę przed nimi czoła. Zespół bez wielkich gwiazd potrafił postawić się najlepszej drużynie w kraju. Poza tym chodziło o nasze wewnętrzne sprawy, które pozostają między nami, ale rozmowa była sympatyczna – powiedziała „Wyborczej” Dolecka.

Drużyna AZS-u Politechniki nie przestaje zaskakiwać. Ekipa zbudowana od podstaw za niewielkie pieniądze, z zawodników niechcianych w silniejszych klubach (Adrian Gontariu, Ivan Kolew czy Juraj Zatko) lub dopiero wchodzących do seniorskiej siatkówki (19-letni Artur Szalpuk) jest coraz bliżej realizacji głównego celu – awansu do grona ośmiu najlepszych zespołów PlusLigi. Z bilansem 7-8 zajmuje siódme miejsce w tabeli, nad dziewiątym Effectorem Kielce ma siedem punktów przewagi. Charakter to słowo klucz w ich przypadku. Bednarukowi po niektórych meczach zdarzało się zarzucać zawodnikom brak sportowej pasji, ale po takim meczu jak z Resovią o Politechnice można mówić jak o prawdziwym zespole, który mimo trudności poza boiskiem, potrafi osiągać dobre wyniki. Klub z Warszawy problemy z płynnością finansową miał od początku rozgrywek, ale obecna sytuacja jest dramatyczna. Zawodnicy i trenerzy po raz ostatni część zaległych wypłat dostali w październiku.

Dolecka: – To prawda, sytuacja klubu nadal jest kiepska. Liczymy, że to zmieni się jeszcze przed zakończeniem sezonu. Potencjalni sponsorzy, którzy się wahają, czy nas wspomóc, po takich meczach jak z Resovią mogą uznać, że jednak warto zainwestować w klub. Uważam, że biznes powinien interesować się sportem. Tym bardziej że siatkarska publiczność tworzy niesamowite widowiska.



Dla Politechniki niedzielny mecz okazał się organizacyjnym sukcesem. Cztery tysiące kibiców to najwyższa frekwencja w tym sezonie. Politechnika przy wyborze spotkań na Torwarze kieruje się głównie atrakcyjnością przeciwnika. Dla klubu to jedna z niewielu okazji, żeby wygenerować spory zysk. Tegoroczny budżet klubu oparty jest głównie na wpływach z biletów (w sumie mogą wynieść około 500 tys. zł) oraz na pieniądzach od mniejszych podmiotów i ligi. Na koszulkach wciąż brakuje nazwy głównego sponsora, który pomógłby choć w pewnym stopniu uzdrowić finanse. Na razie w grudniu ubiegłego roku Politechnika nawiązała współpracę z dystrybutorem odzieży sportowej – włoską firmą AL.BA Sport. – To dopiero początek współpracy, dlatego nic złego nie mogę powiedzieć. Jestem przekonana, że w przyszłości może powstać w Warszawie drużyna, która powalczy o konkretne cele. Obecnie zawodnicy grają o play-off i swoją przyszłość, bo z końcem sezonu kończą się im kontrakty. Każdy z nich będzie chciał znaleźć lepszą pracę – mówi prezes Politechniki.

Więcej w tekście Krzysztofa Zaborowskiego – warszawa.sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved