Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bartłomiej Neroj: Nasz zespół jest budowany na play-off

Bartłomiej Neroj: Nasz zespół jest budowany na play-off

fot. Cezary Makarewicz

- Pierwsza runda pokazała, że sprawiliśmy kilka niespodzianek i teraz z każdym meczem będzie się nam grało coraz trudniej, bo inne zespoły też lepiej nas rozpracowują - mówi rozgrywający Czarnych Radom, Bartłomiej Neroj.

Po meczu z Effectorem rozżaleni kibice zaśpiewali wam „6:0 z Kielcami”. Jechaliście tu z chęcią rewanżu, a skończyło się fatalnie. Widać wyraźnie, że Effector to drużyna, która zupełnie wam nie leży. Jak oceniłbyś przebieg tego spotkania?

Bartłomiej Neroj:Nie ukrywam, że zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Przyśpiewka może nie była do końca trafna, bo stosunek setów to 1:6, ale nie jest to zbyt wielkie pocieszenie, bo jeśli chodzi o punkty, to rzeczywiście kibice mieli rację. Wygląda na to, że Effector to drużyna, która zupełnie nam nie leży, a my dodatkowo zagraliśmy fatalne zawody. Pocieszający jest jednak fakt, że mamy więcej punktów z pierwszej rundy i dalej ze spokojem walczymy o pierwszą ósemkę i możliwość gry w fazie play-off. Ta ósemka wciąż nie jest jeszcze pewna, ale mamy teraz po trzech wyjazdach spotkanie u siebie, musimy się na nim skoncentrować i skupić się przede wszystkim na własnej grze. Mimo naszej fatalnej gry wynik w setach cały czas był na styku i chyba najbardziej boli to, że wyjeżdżamy z Kielc bez punktów.

Nie było to też łatwe spotkanie dla ciebie, jako rozgrywającego, bo w ataku nie miałeś dziś zbyt wiele opcji. Skuteczność stała na bardzo niskim poziomie. Brakowało chyba takiego pewniaka, którymi do tej pory byli Kooistra, Bołądź, Wachnik czy Piovarci, którzy wzięliby na siebie odpowiedzialność za zdobywanie punktów?



Zagraliśmy bardzo słabo właściwie w każdym elemencie i był to na pewno też ciężki mecz i dla mnie, jako rozgrywającego. Nie ma co wyliczać komuś jakichś błędów, bo widać, że ten mecz nie wyszedł właściwie nikomu. Myślę, że nie należy zbytnio rozpamiętywać tej porażki, tylko musimy skupić się na kolejnym spotkaniu z Treflem Gdańsk, które za wszelką cenę powinniśmy wygrać. Tą porażkę wyrzucamy jak najszybciej z głów. Nasz zespół budowany jest na play-off i mamy cel się tam znaleźć. Pierwsza runda pokazała, że sprawiliśmy kilka niespodzianek i teraz z każdym meczem będzie się nam grało coraz trudniej, bo inne zespoły też lepiej nas rozpracowują. Nie poddajemy się jednak i walczymy dalej. Liczę, że sprawimy jeszcze nie jedną niespodziankę.

Teraz dwa spotkania z Treflem Gdańsk i AZS-em Częstochowa, czyli drużynami w waszym zasięgu. Liczycie chyba na sześć punktów i chwilę oddechu po kilku słabszych występach?

Liczymy na pewno na punkty. Może nie będę tu szumnie zapowiadał ich kompletu, ale mogę zagwarantować, że postaramy się o zwycięstwa. Liga jest w tym sezonie naprawdę wyrównana i dosyć często, nawet tym najlepszym zespołom, zdarzają się potknięcia. Podkreślę jeszcze raz, byliśmy bardzo późno budowani, mamy ciekawy zespół, tworzymy fajny kolektyw. Chciałbym też prosić niektórych kibiców o nieco większą cierpliwość i wyrozumiałość do nas. My naprawdę dobrze się rozumiemy, znamy swoje miejsce w szeregu i to nie jest miejsce na medal. Chcemy się cieszyć swoją grą. Mecz z Effectorem na pewno trochę podciął nam skrzydła, ale nie załamujemy się i gramy dalej. Wiadomo, że gdyby Kooistra, Wachnik, Bołądź czy Radomski skończyli jedną, dwie piłki więcej, to może potoczyłoby się to inaczej. Tak się jednak nie stało i chcemy wyrzucić ten mecz z głów.

Rozmawiał Adam Mąkosa – RadomSport.pl

źródło: RadomSport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved