Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Niespodzianka w Pile, szybka wygrana Nafty

PP: Niespodzianka w Pile, szybka wygrana Nafty

fot. Bogusław Krośkiewicz

Podopieczne Wiesława Popika bez większych problemów pokonały w pierwszym spotkaniu VI rundy Pucharu Polski zespół z Łodzi. W żadnej partii nie pozwoliły przeciwniczkom na przekroczenie bariery dwudziestu punktów.

W mecz kapitalnie weszły pilanki, które po atakach Magdaleny Wawrzyniak i Anny Kudakowej prowadziły 5:1. Budowlane po akcjach Anity Kwiatkowskiej i Olgi Trach zbliżyły się na 3:5, ale po chwili było już 12:5 dla nafciarek. Serię bardzo dobrych zagrywek miała Magda Hawryła, nie radziły sobie z nimi Natalia Nuszel i Dorota Ściurka. Niemoc w ataku łodzianek przełamała dopiero Sylwia Pycia (6:12), jednak na fali wciąż były podopieczne Wiesława Popika, odskakując na 14:6. Przyjezdne całkowicie oddały pole rywalkom. PGNiG Nafcie dwukrotnie odpowiedziała Kwiatkowska (8:15), ale gdy w polu serwisowym pojawiła się Joanna Kuligowska zespół Adama Grabowskiego stanął w miejscu. Kontrataki Wawrzyniak, Kudakowej i Kuligowskiej dały gospodyniom dwunastopunktową zaliczkę (20:8) i gdy zapowiadało się na pogrom drużyny z Łodzi, siatkarki Wiesława Popika nieco się rozluźniły. Przyjezdne mozolnie zaczęły zbliżać się do przeciwnika (13:22), jednak dużej straty punktowej nie były w stanie odrobić. Wynik premierowej odsłony meczu ustaliła Irina Archangielskaja, która wraz Coleen Ward pojawiły się w końcówce seta na boisku (25:16).

Druga partia, przynajmniej w początkowej fazie seta, była bardziej wyrównana. Nuszel blokiem zatrzymała Kuligowską dzięki czemu Budowlani prowadzili 1:0. Po chwili dwukrotnie ze skrzydła przebiła się Wawrzyniak i Nafta miała o punkt więcej od rywalek (3:2). Gdy przy Żeromskiego było 6:5 dla miejscowych, koncert gry blokiem dały Kwiatkowska z Pycią, dzięki którym łodzianki odskoczyły na 10:6. Dopiero przerwa na życzenie Wiesława Popika wybiła przyjezdne z rytmu. Na siatce coraz skuteczniejsza była Daria Paszek, po jej atakach nafciarki zbliżyły się na jeden punkt. Przy stanie 12:11 tym razem o czas poprosił trener Grabowski. Co prawda inicjatywa wciąż leżała po stronie gości, ale gospodynie zawodów po błędach Kwiatkowskiej wyrównały na 13:13, a po kolejnych pomyłkach łodzianek prowadziły 18:16. Zespół trenera Grabowskiego stał jak zaczarowany, bezradnie patrząc na coraz śmielej poczynającą sobie Paszek (20:19, 24:19). Gdy kontratak ze skrzydła skończyła Wawrzyniak, pilanki w meczu prowadziły już 2:0.

Po zmianie stron oba zespoły punkt za punkt walczyły do stanu 4:4. Później dzięki skutecznym serwisom Tabi Love zespół gości uzyskał dwupunktową zaliczkę (6:4), która wzrosła do trzech oczek po asie serwisowym Natalii Nuszel. Od stanu 7:10 pilanki wzięły się za odrabianie strat i gdy Hawryła na skrzydle zatrzymała Kwiatkowską, przy stanie 11:11 o czas poprosił Adam Grabowski. Rozmowa z podopiecznymi niewiele wniosła, bowiem nabierające wiatru w żagle nafciarki po kolejnych blokach Hawryły prowadziły 14:11. Przewaga miejscowych rosła z akcji na akcję. Łodzianki jedynie pojedynczymi akcjami były w stanie przeciwstawić się rywalkom. Gdy Kudakowa na siatce zatrzymała Nuszel, Nafta miała pięć punktów przewagi (20:15), wygrywając po kontrze Natalii Krawulskiej 25:19.



Podopieczne Wiesława Popika dzięki wysokiej wygranej są na najlepszej drodze do awansu do kolejnej rundy. Pilanki muszą postawić jeszcze kropkę nad i, jednak należy pamiętać, że Budowlani łatwo skóry nie sprzedadzą, tym bardziej że Nafcie w Atlas Arenie gra się bardzo ciężko.

PGNiG Nafta Piła – Beef Master Budowlani Łódź 3:0
(25:16, 25:19, 25:19)

 

Zobacz również:
Wyniki VI i VII rundy Pucharu Polski kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved