Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Chemik wciąż prowadzi, przedłużone nadzieje Siódemki

ORLEN Liga: Chemik wciąż prowadzi, przedłużone nadzieje Siódemki

fot. archiwum

W 16. kolejce spotkań ORLEN Ligi dąbrowianki dzięki wygranej nad PGNiG Naftą Piła przesunęły się na 4. miejsce w tabeli, spychając BKS Aluprof Bielsko-Biała. Ważne zwycięstwo odniosła ekipa Siódemki SK banku, która wciąż liczy się w walce o play-off.

Kolejne trzy punkty na swoim koncie zapisały siatkarki beniaminka ORLEN Ligi, Chemika Police. Zespół z zachodniopomorskiego podejmował na własnym parkiecie ekipę BKS-u Aluprofu Bielsko-Biała. Faworyt tej konfrontacji był jeden i po dwóch setach nie zawiódł, prowadząc w meczu 2:0. Podopieczne Mirosława Zawieracza wróciły do gry, zbliżając się po trzeciej partii na 1:2, ale w kolejnej odsłonie meczu nie miały nic do powiedzenia, głównie dzięki atomowym zagrywkom Anny Werblińskiej, która rozstrzelała defensywę zespołu z Podbeskidzia. – Rywalki dysponowały mocnym, mierzonym w narożniki serwisem, na który nie mogliśmy nic poradzić – tłumaczył szkoleniowiec gości. – Momentami byłyśmy bezradne – wtórowała trenerowi Małgorzata Lis.

Chemik Police – BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:1
(25:21, 25:17, 22:25, 25:12)

Nie tak wyobrażały sobie wyjazd do Dąbrowy Górniczej pilanki. Zespół Wiesława Popika do końca rundy zasadniczej o miejsce w play-off będzie walczył w legionowską Siódemką, nad którą do poniedziałku miał punkt przewagi. Nafciarki nie wytrzymały presji, niemal bez walki oddając mecz w trzech setach. – W dwóch pierwszych setach nie istniałyśmy, w ogóle nie zaskoczyła nam zagrywka, nie miałyśmy przyjęcia. Walczyłyśmy jedynie w trzeciej odsłonie, ale niestety ją przegrałyśmy – przyznała szczerze Joanna Kuligowska, której wtórował trener PGNiG Nafty. – Ten mecz nam nie wyszedł, kolejne przed nami i musimy wyciągnąć wnioski i grać dalej – dodał Wiesław Popik.



Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – PGNiG Nafta Piła 3:0
(25:16, 25:16, 25:21)

Gorycz rozstania się z europejskimi pucharami z powodzeniem powetowały sobie siatkarki z Wybrzeża. Atom Trefl Sopot odpadł z Ligi Mistrzyń po porażce w Turcji, a już w niedzielę podejmował Budowlanych Łódź. Dla Adama Grabowskiego powrót do Trójmiasta nie był udany, a jego były zespół okazał się dla trenera mało gościnny. Izabela Bełcik i spółka nie dały gościom żadnych szans, wyraźnie kontrolując seta numer jeden i trzy, a na przewagi wygrywając w drugiej odsłonie meczu. – Jak atakowaliśmy, co powodowało, że sopocianki się broniły, to mogliśmy grać z nimi na równi. Gdy przebijaliśmy piłki za darmo, to nie mieliśmy sposobu na ataki Atomu Trefla. Rywal ustawiał nas sobie zagrywką i odskakiwał na dwa, trzy punkty, a my nie mogliśmy już go dogonić – mówił w telewizyjnym kanale ORLEN Ligi trener Grabowski.

Atom Trefl Sopot – Beef Master Budowlani Łódź 3:0
(25:16, 25:23, 25:19)

W Muszynie podopieczne Bogdana Serwińskiego grały z aspirującym do medali Impelem Wrocław. Już pierwsza odsłona meczu ustawiła przebieg rywalizacji. Siatkarki z Dolnego Śląska dzięki mocnym zagrywkom odrzuciły rywalki od siatki, prowadząc już 11:1. Wysoka wygrana nieco uśpiła czujność wrocławianek, które zmierzały po zwycięstwo w drugim secie. „Mineralne” wykorzystały przestój gości, doprowadzając do wyrównania. Dwie kolejne partie ponownie należały do ekipy Tore Aleksandersena, która wygrała do 14 i 19. – Poza drugim setem, w którym podjęłyśmy walkę, w którym wygrałyśmy, nie zagrażałyśmy przeciwniczkom. W naszej grze brakowało bloku i dobrej zagrywki. Wierzę, że będzie lepiej, ale nad tymi elementami musimy popracować – mówiła dziennikarzom Aleksandra Jagieło, kapitan Polskiego Cukru Muszynianki.

Polski Cukier Muszynianka Fakro Bank BPS Muszyna – Impel Wrocław 1:3
(15:25, 25:23, 14:25, 19:25)

Dla legionowianek mecz z Pałacem Bydgoszcz był absolutnym priorytetem. Podopieczne Macieja Kosmola, znając wynik spotkania z Dąbrowy Górniczej, miały świadomość, że zwycięstwo za trzy punkty z ekipą znad Brdy da im realne szanse na udział w fazie play-off. To, jak zdeterminowane były siatkarki z Mazowsza najlepiej obrazują dwa pierwsze sety, w których budowały znaczną przewagę, by po chwili szybko ją roztrwonić. Zespół Rafała Gąsiora miał szansę pozostać w meczu, prowadząc 24:20, jednak tylko pałacanki wiedzą dlaczego oddały rywalkom drugą partię meczu. – Trudno się gra, kiedy w końcówce się przegrywa. Nam wreszcie udało się pokazać, że potrafimy grać w tym fragmencie seta. To, że potrafiłyśmy „wyciągnąć” drugiego seta, dodało nam więcej pewności siebie w trzeciej partii – powiedziała bohaterka meczu, Aleksandra Wójcik.

Siódemka SK bank Legionovia Legionowo – KS Pałac Bydgoszcz 3:0
(25:23, 29:27, 25:21)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved