Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Mirosław Przedpełski: Ludzie potrzebują igrzysk

Mirosław Przedpełski: Ludzie potrzebują igrzysk

fot. archiwum

Losowanie grup mistrzostw świata 2014 już za nami. Choć nie wszyscy uczestnicy mundialu są znani, to znanych jest coraz więcej szczegółów organizacyjnych. - Wprowadzimy więcej elektroniki. Na pewno będą też powtórki w halach - przyznał Mirosław Przedpełski.

W poniedziałek najważniejszym siatkarskim wydarzeniem na świecie było losowanie grup mistrzostw świata mężczyzn rozgrywanych w Polsce. Uroczysta gala, która odbyła się w Sali Kongresowej w Warszawie, mogła zrobić wrażenie na wszystkich gościach. Jednak nie cała otoczka była tu najważniejsza. Numerem 1 było dokonanie losowania składów poszczególnych grup pierwszej fazy turnieju. Cała procedura przebiegła bez problemów i komplikacji. – Z losowaniem byłby mały problem, gdyby Francja trafiła do jednej z grup, w której już były dwie drużyny europejskie. Ja się bardzo ucieszyłem, że trafiła do grupy D, bo nam ułatwiło to procedurę losowania – przyznał prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Mirosław Przedpełski.W innym wypadku musielibyśmy przekładać kulki, otwierać je i ludzie może nie do końca by to zrozumieli. Tak przynajmniej gładko poszło i nie było żadnego problemu – dodał.

Reprezentacja Polski z racji bycia gospodarzem tej imprezy trafiła z miejsca do grupy A, natomiast pozostałych jedenaście najlepszych zespołów ze światowego rankingu zostało przydzielonych do czterech grup na zasadzie serpentyny. Tak więc już na początku znani byli dwaj rywale Polaków, a mianowicie Argentyńczycy i Serbowie. Trzema wylosowanymi ekipami okazały się Australia, Wenezuela i CAVB-3, czyli trzeci zespół afrykański według światowego rankingu. – Grupa, jaką wylosowaliśmy, jest fajna. Wszystkie drużyny w grupie A są do ogrania, ale możemy też z każdą przegrać. Przegrywaliśmy już z Australią, z Argentyną, a szczególnie z Serbią. Myślę, że powinniśmy być spokojni. Znamy te drużyny, wiemy, jak do nich podejść. Teraz wszystko zależy od chłopaków i Antigi – skomentował sternik polskiej federacji.

Prezes Przedpełski ogłosił również, iż mecz otwarcia z udziałem zespołu Polski i Serbii rozegrany zostanie na Stadionie Narodowym w Warszawie. Niewątpliwie będzie to historyczne wydarzenie dla siatkarskich mistrzostw świata. Takie przedsięwzięcie wiąże się jednak z pewnymi trudnościami i wymaganiami, jednak Przedpełski jest pewien, że podoła realizacja zadania. – Mój cel jest taki, byśmy zrobili taką oprawę i tak pokazali ten mecz na Stadionie Narodowym, by kibice nie powiedzieli, że siedzą gdzieś daleko z lornetką i nic nie widzą. Jeżeli podeprzemy się elektroniką, systemami LED-owymi to myślę, że stworzymy atmosferę bliskości nie poprzez ustawianie siedzeń dla publiczności i oddzielanie trybun od boiska. Mam taki plan, by tę przestrzeń zapełnić młodzieżą z siatkarskich szkół, by poczuli atmosferę meczu z poziomu zerowego.



Uroczysta gala losowania grup mistrzostw świata była tylko preludium tego, co będzie się działo w Polsce od końca sierpnia tego roku. Oprócz stricte sportowych emocji mundial będzie też imprezą niezapomnianą z wielu innych względów. Organizacja i oprawa całego turnieju ma być unikalna i wcześniej niespotykana. – Nie można pokazywać sportu tylko w taki sposób, że się odbył. Ludzie potrzebują igrzysk, potrzebują oprawy. Kibice potrzebują czegoś dodatkowego do tego sportu. Nie możemy oczywiście przesadzić i nie zrobimy z tej imprezy teatru – zapewnił Mirosław Przedpełski.

Polscy organizatorzy światowego czempionatu chcą również, by podczas tego turnieju wprowadzonych było kilka ważnych zmian w stosunku do organizacji każdego ze spotkań. Zwrócono szczególną uwagę na zastosowanie systemu challenge, pokazywanie powtórek akcji na telebimach w halach czy uruchomienie systemu „second screen”. – Chcemy pójść w tę stronę, by sędziowie trochę przestali rządzić meczami, a w szczególności supervisorzy. To czasami jest żenujące. Wydaje mi się, że musimy wprowadzić trochę więcej elektroniki. Wprowadzamy specjalny system „second screen”, który umożliwi ludziom obserwowanie na urządzeniach przenośnych wyników i statystyk z danego meczu. Na pewno będą też powtórki na telebimach w halach. Sędziowie przedtem się chyba bali, że ktoś zauważy ich błąd, ale teraz będzie system challenge. Chcemy też trochę upłynnić zmianę zawodników – zakończył prezes PZPS-u.

źródło: eurosport.onet.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved