Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Jakub Kowalczyk: Kontuzja nie wymaga operacji

Jakub Kowalczyk: Kontuzja nie wymaga operacji

fot. archiwum

Sobotni mecz w Kętach dla zawodników z Ostrołęki okazał się być podwójnie pechowy. W pierwszych akcjach przegranego 0:3 pojedynku ich podstawowy środkowy Jakub Kowalczyk doznał poważnego urazu, który wykluczył go z gry do końca sezonu.

Na początku spotkania rozgrywanego w Kętach pomiędzy tamtejszym Kęczaninem a Energą Pekpol Ostrołęka podczas wyskoku do bloku Jakub Kowalczyk, środkowy Pekpolu Ostrołęka, doznał kontuzji nogi, w skutek czego musiał natychmiastowo zostać zabrany do szpitala. – W trakcie meczu musiałem opuścić boisko, zabrano mnie ambulansem do szpitala w Oświęcimiu. Tam miałem wykonane USG i zamontowaną szynę na nogę, tak żebym spokojnie mógł wrócić do Ostrołęki. Teraz jestem w tutejszym szpitalu i czekam na szczegółowe badania, które pokażą, jak poważne jest naderwanie mięśnia czworogłowego – mówi środkowy. – Jeśli nie wykonuję żadnych ruchów, to noga nie boli mnie, więc staram się tylko leżeć. Najgorzej jest podczas zginania kolana, stąd konieczność założenia szyny – podkreśla środkowy Pekpolu. Pierwsza diagnoza okazała się nie być tą najgorszą z zakładanych, jednak niezbędne w tej sytuacji jest wykonanie dodatkowych badań. – Diagnoza po wstępnych badaniach okazała się chyba najlepszą z możliwych. Przy pierwszym kontakcie lekarz stwierdził, że jest to stan niewymagający operacji. Ścięgno zostało naderwane w taki sposób, że gips powinien wystarczyć w moim szybkim dojściu do pełni zdrowia. Mam nadzieję, że kolejne badania to potwierdzą – dodaje Jakub Kowalczyk.

Kolejna przegrana ostrołęckiej drużyny mocno obniżyła ich morale, co na pewno nie wpłynie dobrze na ich postawę na boisku w końcowej fazie sezonu. – Nasza sytuacja daleka jest od tej napawającej optymizmem, przegraliśmy kolejny bardzo ważny mecz. Ja osobiście nie widziałem żadnej akcji po opuszczeniu boiska, ale wynik wskazuje na to, że można było powalczyć o lepszy rezultat, jednak nie mnie oceniać całe spotkanie, ponieważ dla mnie skończyło się ono już w pierwszych akcjach meczu – mówi Kowalczyk.

Jakie są powody tak słabej dyspozycji zespołu? Zawodnik z województwa mazowieckiego podkreśla, że najlepiej porozmawiać o tej złej sytuacji we własnym gronie. – Nasza drużyna stanęła w pewnym miejscu i nie może ponownie ruszyć. Jest wiele czynników, które trzeba zmienić, ale najpierw należy porozmawiać o tym we własnym gronie, a nie publicznie. Na pewno wszyscy w klubie, a także my sami chcemy grać jak najlepiej i wygrywać mecze – zapewnia zawodnik z Ostrołęki.

Brak zdobytych punktów w Kętach spowodował spadek Pekpolu w pierwszoligowej tabeli, obecnie drużyna prowadzona przez Andrzeja Dudźca znajduje się poza szczęśliwą ósemką drużyn, które powalczą w fazie play-off, jednak do końca rundy rewanżowej zostały jeszcze cztery kolejki, tak więc szanse na awans wciąż są. – Myślę, że mamy jeszcze duże szanse na awans do upragnionej „ósemki”. Są jeszcze cztery kolejki i w każdej z nich mamy szanse na podniesienie cennych punktów z parkietu. Ja szczerze wierzę w awans do fazy play-off. Uważam, że nasi wspaniali kibice zasługują na jeszcze odrobinę pozytywnych emocji przed końcem sezonu – dodaje.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved