Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Stephane Antiga: Nie ma większego znaczenia, na kogo trafimy

Stephane Antiga: Nie ma większego znaczenia, na kogo trafimy

fot. Arkadiusz Buczyński

- Nie ma większego znaczenia, na kogo trafi się w grupie, i tak w mistrzostwach świata trzeba wygrywać z najlepszymi, by odnieść sukces - mówi przed dzisiejszym losowaniem grup selekcjoner reprezentacji siatkarzy Stephane Antiga.

Wiadomo już, że Polska została umieszczona w grupie A oraz że znalazła się w niej z Serbią i Argentyną. Taki układ wynika z systemu serpentyny stosowanego przez Międzynarodową Federację Siatkówki – zespoły umieszcza się w kolejnych grupach według numerów rankingu światowego. Do tej trójki dolosuje się trzy drużyny z trzech koszyków.

Polska może trafić w grupie na Francję, a to oznaczałoby, że Stephane Antiga po raz pierwszy w życiu wystąpi przeciwko swojemu krajowi. – Faktycznie, mamy na to 25 procent szans – komentuje trener kadry. – Nie mam jakichś specjalnych uczuć z tego powodu. Z kadrą Francji rozstałem się kilka lat temu, teraz chyba lepiej znam polskich niż francuskich siatkarzy – przyznaje Antiga, który dodaje, że takiej imprezy jeszcze w historii nie było.

Żeby zdobyć złoto, trzeba rozegrać 13 meczów. Nigdy w życiu nie grałem w tak długim turnieju – stwierdza selekcjoner biało-czerwonych. – Moim zdaniem szanse mają tylko drużyny z równą dwunastką siatkarzy. Jeśli ktoś opiera grę na 7 czy 8 zawodnikach, może nie dać rady. Trzeba rozsądnie gospodarować siłami, liderów nie da się eksploatować we wszystkich meczach. Im krótsze spotkania będzie się grać, tym lepiej. Duża liczba tie-breaków w tej imprezie nie będzie wskazana – śmieje się Antiga, który mimo że wciąż jest jeszcze czynnym zawodnikiem, rozpoczął już trenerskie przygotowania do mistrzostw. – Od pierwszego dnia powołania na to stanowisko pracujemy nad organizacją kadry z moim asystentem Philippem Blainem – mówi Francuz. – Układamy kalendarz i obserwujemy potencjalnych kadrowiczów. Wstępna selekcja już trwa – zapewnia Antiga na łamach serwisu gwizdek24.se.pl.



Najmniej korzystne dla polskich siatkarzy byłoby wylosowanie Francji. Choć niewątpliwie takie spotkanie wzbudziłoby wiele dodatkowych emocji ze względu na trenerski duet Antiga – Blain, który poprowadzi kadrę biało-czerwonych. Nie powinniśmy się jednak bać, bo zmiana selekcjonera te obawy powinna wyeliminować – mówi Ireneusz Mazur. Były trener kadry dodaje, że drużyny walczące o medale czeka mordercza walka w aż 13 meczach. Wymaga to wyselekcjonowania najlepszej możliwej drużyny, bo to nie czas i miejsce na zbieranie doświadczenia przez młodych i zdolnych. – Trener Stephane Antiga powinien już wiedzieć, kogo powoła. Na pewno ma już informację, czy może liczyć na Mariusza Wlazłego, to samo dotyczy innych graczy. Jeśli nie wie, to znaczy, że źle wybraliśmy trenera – uważa Mazur.

 

źródło: gwizdek24.se.pl, sport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved