Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Porażki zespołów Bartmana i Kurka

Serie A: Porażki zespołów Bartmana i Kurka

fot. Przemysław Cyrulik

Zbigniew Bartman, choć znów był najlepszy w swym zespole, nie uchronił go przed porażką z wicemistrzem kraju. Przegrała też ekipa Bartosza Kurka - musiała uznać wyższość teamu Atanasijevicia. Na uwagę zasługują także 32 pkt. zdobyte przez Gaspariniego.

Zmiana trenera nie pomogła siatkarzom Andreoli Latina wrócić na właściwe tory – ponieśli oni dwunastą porażkę w sezonie, tym razem z Bre Lannutti Cuneo. I choć początek przebiegał po myśli graczy Dario Simoniego, wśród których wyróżniali się Saša Starović i Todor Skrimow, to jednak wraz z upływem czasu ich skuteczność w ataku i siła zagrywki malały, a coraz lepiej prezentowali się neroverdi. Siatkarze z Piemontu bardzo dobrze radzili sobie na siatce, zwłaszcza w elemencie bloku, którym punktowali 12 razy. Dobrze spisywał się też duet Gabriele Maruotti/Giorgio De Togni i to on dał impuls do walki klubowym wicemistrzom Europy w trzecim secie, a w tie-breaku poprowadził ich do triumfu.

– Wiedzieliśmy, że czeka nas mecz z drużyną bardzo zmotywowaną po zwolnieniu trenera. Przygotowaliśmy się do tego, że będzie to długie spotkanie. Lepiej wyglądaliśmy fizycznie niż nasi rywale, ale mimo to zdajemy sobie sprawę z tego, że musimy poprawić wiele rzeczy w swojej grze. W pierwszych dwóch setach zbyt często myliliśmy się w zagrywce – przyznał Jeroen Rauwerdink.

MVP spotkania: Javier Gonzalez



Andreoli Latina – Bre Lannutti Cuneo 2:3
(25:18, 25:23, 23:25, 21:25, 9:15)

Składy zespołów:
Andreoli: Gitto (11), Sottile (4), Skrimow (22), Verhees (7), Starović (29), Fragkos (6), Rossini (libero) oraz De Rocco (1), Paris i Fortunato
Bre: Antonov (4), Casadei (10), Kohút (3), De Togni (13), Coscione, Maruotti (15), De Pandis (libero) oraz Rauwerdink (9), Gonzalez (8), Alletti (6) i Rouzier (8)


Bardzo zacięty mecz rozegrały ekipy z Perugii i Maceraty. Biancorossi mieli swoje szanse, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę w czwartym secie, lecz nie potrafili jej wykorzystać. Po drugiej stronie siatki zaś fenomenalne zawody rozgrywał Aleksandar Atanasijević, dzięki którego udanym zagraniom podopieczni Slobodana Kovača przedłużyli swoje nadzieje na wygraną. Co prawda gracze Alberto Giullianiego, mimo iż w tie-breaku przegrywali już 6:10, nie zwiesili głów i, prowadzeni przez niesamowitego Ivana Zaytseva, doprowadzili do remisu po 14. To jednak wszystko, na co było ich stać. Miejscowi w końcówce zagrali pewniej, a młody Serb dopełnił dzieła, prowadząc swój zespół do cennej wygranej nad Lube.

Bartosz Kurek, choć wybiegł na parkiet w wyjściowym składzie, to był zmieniany przez Simone Parodiego, który w czwartej partii zastąpił go na boisku. Polak jednak tie-breaka rozpoczął w pierwszej szóstce. Przyjmujący zdobył 20 punktów, z czego 18 atakiem (53% skuteczności), a 2 blokiem. Zagrywki rywali przyjmował 14 razy, notując 21% przyjęcia pozytywnego i 7% perfekcyjnego, a także popełniając 3 błędy.

– Moi zawodnicy byli świetni, zwłaszcza że za nami trudny tydzień. Początek meczu nie był też łatwy dla Della Lungi, bo Lube miała na niego sposób, niemniej jednak wszyscy byli niesamowici, zwłaszcza w tie-breaku. Chcę podkreślić jak bardzo rozwinął się Mitić – mówił Slobodan Kovač. Wygrana z tak wielkim zespołem, przed tą fantastyczną publicznością, jest czymś pięknym.

MVP spotkania: Aleksandar Atanasijević

Sir Safety Perugia – Cucine Lube Banca Marche Macerata 3:2
(20:25, 25:19, 22:25, 25:21, 16:14)

Składy zespołów:
Sir Safety: Paolucci (1), Petrić (20), Barone (9), Della Lunga (1), Atanasijević (31), Semenzato (9), Giovi (libero) oraz Čupković (1), Mitić (2) i Vujević (6)
Lube: Zaytsev (24), Stankovvić (10), Kovar (10), Kurek (20), Baranowicz (3), Podraščanin (9), Henno (libero) oraz Patriarca, Martino (1), Parodi (4) i Monopoli (1)


CMC Ravenna w tie-breaku pokonała Tonno Callipo Vibo Valentia, dzięki czemu awansowała na dziesiąte miejsce w ligowej tabeli. Początkowo co prawda do giallorossi dyktowali warunki, lecz przyjezdni, dzięki dobrej zmianie Klemena Čebulja, zdołali doprowadzić do nerwowej końcówki. W niej jednak więcej spokoju zachował František Ogurčák i to podopieczni Gianlorenzo Blenginiego prowadzili 1:0. W kolejnych setach jednakże już gracze CMC przejęli inicjatywę, co zawdzięczają bardzo dobrej grze w ataku. Gdy zaś blok rywali obił Niels Klapwijk, siatkarze Marco Bonitty prowadzili 2:1. W czwartym secie nie wykorzystali już swojej szansy, a miejscowi, popisując się raz za razem udanym blokiem, doprowadzili do tie-breaka. W nim oba teamy stoczyły zażarty bój, ale ostatnie słowo, mimo starań Luigiego Randazzo, należało do Enrico Cestera, który popisał się asem. Warto też zauważyć, że w przekroju całego spotkania oba zespoły punktowały blokiem aż 35 razy.

– To było spotkanie, w którym daliśmy z siebie wszystko. Atutem naszych rywali było to, że grali u siebie, przed wspaniałymi kibicami, niesamowicie gra się w tej hali – tłumaczył Stefano Mengozzi. – Po porażce z Casą Modena chcieliśmy się odbudować, przepracowaliśmy dobrze ten tydzień. Teraz naszym celem jest zdobycie jak największej liczby punktów z przeciwnikami, którzy są w naszym zasięgu.

MVP spotkania: Stefano Mengozzi

Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia – CMC Ravenna 2:3
(29:27, 21:25, 15:25, 25:17, 13:15)

Składy zespołów:
Tonno Callipo: Steuerwald (1), Randazzo (19), Forni (10), Crer (8), Gavotto (18), Ogurčák (14), Farina (libero) oraz Trinidad, Plot, Cisolla (3), Villena (1) i Presta
CMC: Mengozzi (15), Toniutti (1), Tillie (13), Patriarca (3), Patriarca (3), Klapwijk (17), Cester (16), Bari (libero) oraz Kauliakamoa (3), Cricca, Koumentakis (1) i Čebulj (11)


Świetne widowisko stworzyły ekipy Copry Piacenza i Casy Modena. Co prawda biancorossi zgarnęli pełną pulę punktów, to jednak podopieczni Angelo Lorenzettiego postawili im twarde warunki, a w czwartym secie mieli swoje szanse na wygraną i doprowadzenie do tie-breaka. Już pierwszy set zwiastował, iż w tym spotkaniu nie zabraknie emocji, bowiem wicemistrzowie kraju wygrali dopiero po walce na noże. W drugim secie, prowadzeni przez niezawodnego Hristo Zlatanova i świetnego Robertlandy Simona, który był najlepiej punktującym zawodnikiem wśród gospodarzy, poszli za ciosem. Gialloblu w trzeciej odsłonie poprawili swą skuteczność w ataku, wzmocnili zagrywkę i dzięki wysokiej dyspozycji Zbigniewa Bartmana przedłużyli swe nadzieje na zwycięstwo. W czwartym secie jednakże, mimo prowadzenia 21:17, nie potrafili postawić kropki nad ‚i’, a wynik meczu ustalił Simon, kończąc atak z przechodzącej piłki.

Zbigniew Bartman rozegrał pełne spotkanie i zdobył dla swojego zespołu 22 punkty, z czego 20 atakiem, notując skuteczność na poziomie 42%, a 2 blokiem.

– To, jak zareagowaliśmy w czwartym secie, było niesamowite – przyznał Luca Tencati. – Wróciliśmy z długiej podróży, znaleźliśmy wyjście z trudnej sytuacji, choć ostatni czas jest dla nas bardzo trudny, pełen wyzwań.

MVP spotkania: Robertlandy Simon

Copra Elior Piacenza – Casa Modena 3:1
(29:27, 25:22, 17:25, 26:24)

Składy zespołów:
Copra: Fei (10), Kaliberda (4), Simon (22), Zlatanov (16), Vettori (6), De Cecco (3), Marra (libero) oraz Le Roux (8), Partenio, Papi (2) i Husaj Tencati
Casa: Sala (12), Šket (6), Deroo (19), Bartman (22), Beretta (8), Bruno (1), Maniá (libero) oraz Donadio, Kampa (1), Bossi i Kovačević (8)


Podopieczni Andrei Gianiego ponieśli drugą porażkę z rzędu. Tym razem ich pogromcami byli zawodnicy Altotevere Cittá di Castello. Pierwsze dwa sety co prawda były bardzo zrównoważone, i choć to miejscowi nieco lepiej spisywali się w ataku czy zagrywce, to popełnili więcej błędów od rywali, co okazało się być ich gwoździem do trumny. Dopiero w trzeciej partii, ograniczając pomyłki, prowadzeni przez będącego w wysokiej dyspozycji Mitję Gaspariniego, przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Gracze Andrei Radiciego jednakże na więcej im nie pozwolili i w secie numer cztery ponownie dyktowali warunki, a świetna postawa na siatce czy w polu serwisowym, a także lider w postaci Christiana Fromma zapewnili im wygraną za trzy punkty. Dzięki temu triumfowi awansowali na ósmą lokatę.

– Jestem szczęśliwy z powodu tego, jak zakończył się ten mecz, dziękuję w szczególności kibicom, którzy wspierali nas w najważniejszych momentach – mówił Christian Fromm. – Początek tego meczu był trudny, ale koniec końców daliśmy radę. To było naprawdę świetne spotkanie, dobrze, że udało nam się wygrać.

MVP spotkania: Christian Fromm

Calzedonia Verona – Altotevere Cittá di Castello 1:3
(23:25, 23:25, 25:20, 16:25)

Składy zespołów:
Calzedonia: Zingel (9), Gasparini (32), White (9), Boninfante (4), Anzani (7), Gonzalez (3), Pesaesi (libero) oraz Blasi, Coali (1) i Bellei
Altotevere: Fromm (24), Corvetta (1), Massari (8), Piano (14), Van Walle (13), Rossi (6), Tosi (libero) oraz Franceschini (1), Carminati, Dolfo (1), Marchiani i Lensi (libero)


Mistrzowie kraju w trzech setach rozprawili się z rywalami Molfetty, którzy jedynie w trzeciej partii sprawili im nieco kłopotów. W przekroju całego meczu podopieczni Roberto Serniottiego punktowali aż trzy razy częściej blokiem, a także o wiele lepiej radzili sobie za linią dziewiątego metra czy w ataku. Co prawda wśród gospodarzy, tradycyjnie już, ciężar gry na swoje barki wzięli Giulio Sabbi i Bruno Zanuto i to ta dwójka starała się nawiązać walkę z rywalami. W obliczu dobrej dyspozycji Emanuele Birarelliego, Sebastiana Solé i Cwetana Sokołowa było to jednak zbyt mało i to gialloblu cieszyli się z kompletu punktów.

– Czuliśmy trochę strachu przed rywalami, gdyż graliśmy na gorącym terenie, a także dlatego, że obecnie jesteśmy skupieni na Lidze Mistrzów. Te wszystkie zobowiązania sprawiają, że musimy pracować bardzo ciężko, ale mimo to rozegraliśmy doskonałe zawody – graliśmy mądrze, byliśmy skupieni. Niemniej jednak gratuluję Exprivii, bo to wymagający rywal – mówił Filippo Lanza.

MVP spotkania: Donald Suxho

Exprivia Molfetta – Diatec Trentino 0:3
(19:25, 17:25, 23:25)

Składy zespołów:
Exprivia: Piscopo, Mazzone, Sabbi (17), Zanuto (15), Casoli (6), Saitta (1), Cesarini (libero) oraz Del Vecchio (2) i Fornes (2)
Diatec: Birarelli (12), Solé (11), Ferreira (9), Suxho (5), Lanza (9), Sokołow (17), Colaci (libero)

Zobacz również:
Tabela oraz wyniki 14. kolejki Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved