Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Sandra Biernatek: Była bardzo duża szansa na urwanie punktów

Sandra Biernatek: Była bardzo duża szansa na urwanie punktów

fot. archiwum

- Chyba po raz pierwszy w swojej siatkarskiej karierze przekonałam się, że jeżeli za bardzo się chce, to można osiągnąć przeciwny rezultat - w rozmowie ze Strefą Siatkówki o ostatnim meczu swojego zespołu mówiła kapitan Wisły Kraków - Sandra Biernatek.

Wydawało się, że w meczu z Budowlanymi można pokusić się o punkty, tym bardziej że torunianki miały lekką zadyszkę.

Sandra Biernatek:W  Toruniu była bardzo duża szansa na urwanie Budowlanym punktów. Chyba po raz pierwszy w swojej siatkarskiej karierze przekonałam się, że jeżeli za bardzo się chce, to można osiągnąć przeciwny rezultat. Tak właśnie było w ostatnim naszym spotkaniu, w którym przegrałyśmy 1:3. Zaraz po meczu rozmawiałyśmy z dziewczynami, próbując znaleźć przyczynę naszej porażki. Z pewnością analiza wideo pojedynku w Toruniu, którą trener zaplanował na dzisiejsze popołudnie, pozwoli nam znaleźć odpowiedź na pytanie, co w tym meczu poszło nie tak.

Brakowało nam kończącego ataku. Ale dlaczego? Być może dlatego, że w poniedziałek grałyśmy mecz, który rozstroił nasz zeszłotygodniowy cykl treningowy.



Być może podróż do Torunia miała na to wpływ.

Przyjechaliśmy do Torunia dzień wcześniej. Jeszcze w piątek we własnej hali miałyśmy trening, po którym udałyśmy się w podróż. W sobotę przeszłyśmy rozruch, mając okazję zaznajomienia się z boiskiem i halą. Wyglądało to wszystko bardzo obiecująco, bo rozruch był udany. Miał to być dobry prognostyk przez konfrontacją z Budowlanymi. Niestety, ale ten mecz nam nie wyszedł.

To może łatwo wygrany pierwszy set miał wpływ na wasza dyspozycję w kolejnych partiach?

– Problem w tym, że ten set wcale taki łatwy nie był, wręcz przeciwnie, był niezwykle zacięty. Oba zespoły szły łeb w łeb do stanu 17:17. Dopiero gdy na zagrywkę poszła Magda Tyrańska, uzyskałyśmy przewagę. Magda swoimi serwisami utrudniła rywalkom grę, robiąc przy okazji trzy asy. W sumie to ona wygrała nam końcówkę tego seta.

Do końca rundy zasadniczej zostały trzy kolejki. Biała Gwiazda zdoła znaleźć się w gronie bezpiecznych drużyn?

– Mamy taką nadzieję, bowiem w tabeli zrobiło się bardzo ciasno, szczególnie pomiędzy pozycjami 6-8. Tak naprawdę dwa najbliższe mecze z KS-em Murowana Goślina i Zawiszą Sulechów będą decydowały o tym, kto zajmie bezpieczne miejsce. My na pewno chciałybyśmy znaleźć się na 6. miejscu. Będziemy o to walczyły.

– Już dzisiaj będziemy próbowały analizować całe ostatnie spotkanie, aby nie powtórzyć błędów, jakie przytrafiły nam się w Toruniu.

Za tydzień w Murowanej Goślinie…

To będzie mecz za „sześć punktów”, tym bardziej że o szóste miejsce walczymy z naszym sąsiadem w tabeli (uśmiech).

Niedawno wróciła pani na boisko. Jak wygląda pani dyspozycja?

Bardzo dobrze się czuję. Co prawda mam jeszcze troszeczkę braków kondycyjnych, bo miałam dość długą przerwę, ale wszystko idzie w dobrą stronę. Wracając do zdrowia, nie siedziałam tylko w domu, lecz chodziłam na siłownię. Dzięki temu mięśnie cały czas pracowały. Dzięki temu nie miałam dużego problemu, aby wejść w mecz. Jedyne na co mogę się jeszcze poskarżyć, to na lekką zadyszkę (śmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved