Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Nowakowski: Było nam wstyd za naszą grę

Piotr Nowakowski: Było nam wstyd za naszą grę

fot. Cezary Makarewicz

- Nie zabrakło nam tego charakteru do końca. Walczyliśmy praktycznie w każdym secie - tłumaczył po porażce z AZS-em Politechniką Warszawską Piotr Nowakowski. - Wiemy, że drzemie w nas wielka siła - dodał, mówiąc o awansie do play-off six LM.

Dwadzieścia trzy do siedmiu – tak przedstawiają się zdobycze punktowe blokiem zespołów, odpowiednio, AZS-u Politechniki Warszawskiej i Resovii Rzeszów. To właśnie ten element zrobił różnicę na korzyść podopiecznych Jakuba Bednaruka. I choć rzeszowianie popełnili aż trzynaście błędów własnych mniej, to jednak mylili się w kluczowych momentach, co również zaważyło na ich porażce. Nikt nie spodziewał takiego obrotu wydarzeń, zwłaszcza najzagorzalsi sympatycy Resovii, których nie zabrakło na Torwarze. W trakcie spotkania, chcąc zagrzać swych ulubieńców do walki, zaczęli skandować słowa „pokaż charakter, Resovio pokaż charakter”. Czy zatem właśnie tego charakteru mistrza zabrakło rzeszowianom w starciu z warszawianami? – Nie, nie zabrakło nam tego charakteru do końca. Walczyliśmy praktycznie w każdym secie, oprócz tego trzeciego. Walczyliśmy na przewagi, wychodziliśmy z dość dużego dołka, ale cóż… w końcówkach zabrakło nam troszeczkę szczęścia. To, że doprowadzaliśmy do takich końcówek, że goniliśmy wynik, to wynikało z naszej słabej gry w początkowej fazie każdego z setów. Po prostu w końcówkach brakowało nam już siły – przyznał po spotkaniu Piotr Nowakowski.

Porażka z „inżynierami” była pierwszą przegraną rzeszowian w rozgrywkach PlusLigi od dziewiątego listopada, kiedy to w Bełchatowie, po tie-breaku, ulegli Skrze. Fantastyczna seria dziewięciu wygranych spotkań z rzędu została przerwana w dość kiepskim stylu. Strata tych trzech punktów jest o tyle bolesna, że jej konsekwencją był spadek z pierwszej lokaty na drugą w ligowej tabeli. – Ta przegrana kosztowała nas fotel lidera, ale Skra ma wciąż o jeden mecz rozegrany więcej, także ten fotel ciągle jeszcze możemy odzyskać – mówił ze spokojem środkowy rzeszowian. – Nie chcę teraz patrzeć na tabelę, najważniejsze będzie teraz kolejne spotkanie – z Effectorem Kielce w naszej hali. Mam nadzieję, że zaprezentujemy się dużo, dużo lepiej niż tutaj w Warszawie, bo czasem po prostu było nam wstyd za naszą grę – przyznał krytycznie.

Rzeszowianie mają za sobą bardzo ważny mecz – przeciwko Knack Roeselare, którego stawką był awans do play-off six Ligi Mistrzów. Przed nimi zaś walka o kwalifikację do Final Four tych najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych w Europie. Ponadto oba teamy w tabeli dzieliło aż sześć lokat. Czy to nie wpłynęło na poziom koncentracji graczy z Podkarpacia i na to, że być może podeszli do spotkania z warszawianami z nastawieniem, że samo ono się wygra? – Nie, nie! Do żadnego meczu nie podchodzimy z takim nastawieniem – zaprzeczył zdecydowanie Piotr Nowakowski. – Czasem to może tak wyglądać, ale jak już powiedziałem: te błędy własne sprawiły, że kompletnie nic nam nie wychodziło. Na pewno nie była to wina nastawienia, gdyż przed tym meczem byliśmy zmobilizowani. Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, że po takich spotkaniach, jakie już rozegraliśmy, będzie trzeba pokazać się z dobrej strony, ale niestety zwyczajnie nam nie wyszło.



Niemniej jednak najważniejszy sprawdzian podopiecznych Andrzeja Kowala czeka za tydzień, kiedy to w Jastrzębiu-Zdroju powalczą z Jastrzębskim Węglem o awans do Final Four w Ankarze. Mimo to już teraz rzeszowianie mogą być zadowoleni, bowiem znaleźli się w gronie sześciu najlepszych ekip Europy, co jest dla nich historycznym sukcesem. – Bardzo fajnie, że awansowaliśmy. Na pewno wiemy, że jesteśmy dobrym zespołem, że drzemie w nas olbrzymi potencjał, wielka siła, że możemy wygrywać z każdym – przyznał środkowy Resovii. – Ale, jak ten mecz pokazał, trzeba też umieć przyjąć porażki. Na pewno bardzo fajnie, że udało nam się awansować do kolejnej, rundy, że w Final Four na pewno wystąpi drużyna z Polski, a jaka? To już niedługo się przekonamy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved