Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Luciano De Cecco: Zrobiliśmy coś wielkiego

Luciano De Cecco: Zrobiliśmy coś wielkiego

fot. archiwum

Siatkarze Copry Elior Piacenza nie kryli radości po pokonaniu Lube Banki Macerata w rozgrywkach Ligi Mistrzów. - Jestem dumny z bycia kapitanem tej drużyny - przyznał Hristo Zlatanov, przyjmujący biancorossich.

Copra Elior Piacenza sprawiła niemałą niespodziankę, eliminując zespół Bartosza Kurka z walki o Final Four Ligi Mistrzów. Mimo dotkliwej porażki w Maceracie, podopieczni Luki Montiego, niesieni dopingiem miejscowych kibiców, wygrali nie tylko mecz rewanżowy, ale także złotego seta i to oni będą walczyć o występ w turnieju finałowym w Turcji.

Po ostatnim gwizdku sędziego na twarzach siatkarzy z Piacenzy widać było nie tylko radość, ale i ogromne zaskoczenie. – Zrobiliśmy coś wielkiego – mówił po spotkaniu rozgrywający wicemistrzów Włoch, Luciano De Cecco. Argentyńczyk uznał, że elementem, który dał wygraną jego drużynie była zespołowość. – Kluczem było to, że byliśmy prawdziwą drużyną i tutaj wyszła siła wielkiej grupy. Dzięki ciężkiej pracy mogliśmy poprawić naszą grę i zaprezentować ją przy hali pełnej kibiców. Osiągnęliśmy ten wspaniały rezultat przede wszystkim dla siebie, ale też dla wszystkich ludzi w Piacenzie – komentował De Cecco.

Kapitan biancorossich również nie szczędził ciepłych słów pod adresem swojej drużyny. – Byliśmy skoncentrowani na 100%, więc pokazaliśmy dobrą jakość gry – komplementował Hristo Zlatanov. Starał się także wskazać element, który pozwolił jego zespołowi na zwycięstwo. – W trakcie sezonu waga zagrywki bardzo wzrosła. Nie mówię, że każdy, kto lepiej zagrywa – wygrywa, ale mocne wprowadzenie piłki do gry ma na pewno ogromne znaczenie – analizował Bułgar. – Nie był to jednak jedyny klucz do naszego zwycięstwa. Pozostawaliśmy w grze, nawet gdy zrobiliśmy kilka błędów pod rząd. W końcówce nasz blok i obrona zadziałały bardzo dobrze – ocenił przyjmujący i dodał: – Jestem dumny z bycia kapitanem tej drużyny.



Luciano De Cecco przyznał, że z powodów zdrowotnych nie mógł wspólnie z kolegami świętować awansu do kolejnej rundy rozgrywek Ligi Mistrzów. – Niestety w niedzielę rano zaczęła mi doskwierać kolka nerkowa, więc po meczu od razu wróciłem do domu, prosto do łóżka – mówił Argentyńczyk, który mimo dolegliwości rozegrał kolejne znakomite spotkanie i wydatnie przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny.

Kolejnym rywalem Copry Elior Piacenza będą siatkarze rosyjskiego Zenitu Kazań, brązowi medaliści zeszłorocznego finału. Biancorossi zapowiadają jednak, że tanio skóry nie sprzedadzą. – Do tej pory do mnie dotarło, co osiągnęliśmy, ale rozgrywki są długie i póki co rosyjska drużyna będzie na pewno mocna. Mają wiele ważnych nazwisk, ale będziemy walczyć – jak zawsze – zakończył rozgrywający włoskiej ekipy.

źródło: canchallena.lanacion.com.ar, inf. własna, worldofvolley.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved