Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy AZS Olsztyn zrewanżuje się Treflowi za porażkę?

PlusLiga: Czy AZS Olsztyn zrewanżuje się Treflowi za porażkę?

fot. archiwum

Ciekawy mecz zapowiada się w Gdańsku, gdzie tamtejszy Lotos Trefl podejmował będzie Indykpol AZS Olsztyn. Oba zespoły w tabeli dzielą zaledwie trzy punkty, oba mają też za sobą zwycięstwa w poprzedniej kolejce.

Miniona kolejka AZS-owi Olsztyn przyniosła zwycięstwo 3:1 nad Effectorem Kielce, dzięki czemu olsztynianie zdołali odskoczyć warszawskim akademikom w tabeli i umocnić się na 6. pozycji. Było to dla nich o tyle ważne, że właśnie zespół ze stolicy pokonał w ramach 15. kolejki podopiecznych Krzysztofa Stelmacha. Od awansu o jedno miejsce dzieli ich niewiele, bowiem obecnie mają oni na swoim koncie 22 oczka – tyle samo co Czarni Radom. Ze względu jednak na lepszy stosunek setów to radomianie plasują się wyżej. Jeśli w jutrzejszym meczu drużyna z Warmii i Mazur zwycięży, a Wytze Kooistra i spółka polegną w Kielcach, wówczas nastąpi zamiana miejsc. Siatkarze Lotosu Trefla Gdańsk odnieśli natomiast przed tygodniem dosyć gładkie zwycięstwo z AZS-em Częstochowa. – Mieliśmy bardzo dobre przyjęcie, ale nie potrafiliśmy skończyć ataku. Albo przeciwnicy nas blokowali, albo podbijali w polu. Rozczytali naszą grę idealnie. Zasłużyli na wygraną – powiedział po tamtym spotkaniu o Lotosie Treflu Wojciech Kaźmierczak.

Ostatnie bezpośrednie starcie między tymi zespołami – rozgrywane 15 listopada 2013 roku – okazało się dosyć jednostronnym widowiskiem. Wówczas zdecydowanie lepiej zaprezentowali się podopieczni Radosława Panasa, którzy rozprawili się z przeciwnikami 3:0, w setach zaś do 22, 18 i 20. Najbardziej wartościowym zawodnikiem wybrany został rozgrywający gdańszczan – Grzegorz Łomacz. Najmocniej swojego „sypacza” wspierał Jakub Jarosz, który w ataku osiągnął 63% skuteczności, zdobywając jeden punkt zagrywką oraz dwa blokiem. Także Wojciech Żaliński, Krzysztof Wierzbowski i Bartosz Gawryszewski stanowili fundament, na którym oparta została gra, wszyscy bowiem przekroczyli próg 10 oczek zapisanych na koncie. Elementem, który przeważył o tryumfie Trefla Gdańsk okazał się właśnie atak – różnica między drużynami to 65% po stronie przyjezdnych, a 49% na korzyść gospodarzy. Wśród olsztyńskich akademików najlepiej spisywał się grający po przekątnej z Maciejem Dobrowolskim – Grzegorz Szymański, który dziewięciokrotnie punktował, osiągając 47% skuteczności. Z dobrej strony zaprezentował się także wchodzący na zmiany Pablo Bengolea, który w półtora seta przyjmował 13 razy, z czego 62% skutecznie, a 46% perfekcyjnie.

Patrząc na zbliżające się spotkanie w kontekście rywalizacji poszczególnych zawodników w rankingach, sytuacja przedstawia się następująco: najlepiej punktującym spośród tych, którzy jutro wybiegną na boisko po 14. kolejkach, jest Jarosz, który z 219 oczkami ustępuje w klasyfikacji generalnej jedynie Mariuszowi Wlazłemu. O 25 punktów mniej zdobył dotychczas przyjmujący Indykpolu AZS – Rafał Buszek. Bezapelacyjnie najefektowniejszy wśród blokujących jest na chwilę obecną Piotr Hain, który aż czterdzieści pięć razy zatrzymywał swojego przeciwnika na siatce. Wśród gdańszczan najlepiej w tym elemencie zaprezentował się Maciej Zajder z dorobkiem 30 bloków. W rywalizacji rozgrywających 2:0 prowadzi Lotos Trefl, ponieważ zarówno Łomacz, jak i Stępień wyprzedzili Dobrowolskiego. Zagrywka w jutrzejszym pojedynku będzie atutem olsztynian. To właśnie oni mają w swoich szeregach fińskiego środkowego – Mattiego Oivanena, który nie raz kąsał już rywali swoim serwisem. Dotychczas udało mu się zdobyć tym elementem 22 punkty. Także jego koledzy z zespołu – Buszek, Hain oraz Szymański znaleźli się wyżej niż pierwszy w zestawieniu wśród podopiecznych trenera Panasa – Zajder. W ataku lepszymi liczbami popisać może się pierwszy bombardier zespołu z Pomorza, o osiem pozycji wyprzedzając swojego vis-a-vis, zaś o cztery Rafała Buszka. Wskazanie jednoznacznie na to, kto będzie faworytem poprzez analizę gry libero, będzie natomiast zadaniem bardzo trudnym, jeśli nie karkołomnym. Wszystko za sprawą dobrej postawy Pawła Ruska i Michała Żurka, których dzieli zaledwie 0,01%.

Nie od dziś wiadomo jednak, że ani statystyki, ani wyniki poprzednich spotkań nie stanowią wyroczni w kontekście jutrzejszego meczu. Tak naprawdę wynik rozstrzygnie się dopiero jutro. Stanie się to nie tylko na boisku, ale również w głowach zawodników i sztabów obu drużyn. Kto z tej rywalizacji wyjdzie obronną ręką i zapisze cenne punkty na swoim koncie? O tym przekonamy się już jutro. Pierwszy gwizdek spotkania zaplanowany został na godzinę 20:00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved