Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mateusz Biernat: Jesteśmy podbudowani

Mateusz Biernat: Jesteśmy podbudowani

fot. archiwum

Siatkarze Stali Nysa pokonali na wyjeździe Krispol Września 3:1 i z dorobkiem 25 punktów plasują się w środkowej części tabeli. - Jesteśmy podbudowani, nasza sytuacja w tabeli jest dużo lepsza - mówi Mateusz Biernat.

W ostatnich meczach dostałeś szansę gry w pierwszym składzie i spisałeś się bardzo dobrze. Czy czujesz się na siłach, aby występować jako pierwszy rozgrywający w każdym spotkaniu?

Mateusz Biernat:Cieszę się, że miałem okazję zagrać w większym wymiarze. Każdy siatkarz chce grać i rozwijać swojej umiejętności oraz doświadczenie, które najlepiej zdobywa się na boisku, nie w trakcie treningu.

Minęło już kilka miesięcy od rozpoczęcia sezonu. Czy zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami atmosfera w waszej szatni jest pozytywna?



– Atmosfera w szatni jest bardzo dobra. Jesteśmy bardzo zgraną ekipą. Kilku chłopaków jest dopiero od tego sezonu w Nysie, lecz to nie przeszkodziło nam w stworzeniu fajnego, zgranego kolektywu.

Odkąd przyszedłeś do klubu, niewątpliwie jesteś jednym z ulubieńców nyskich kibiców, którzy darzą cię ogromnym zaufaniem. Czy dostrzegasz to i w jakim stopniu pomaga ci to w twoim pobycie w Stali?

Kibice w każdym meczu wspierają nas bardzo mocnym dopingiem. Zauważyłem to, że mam wsparcie ze strony trybun już w zeszłym sezonie, co niewątpliwie pomagało mi w grze.

Przed wami spotkanie z ostatnim zespołem tabeli, TKS-em Tychy. Z pierwszego meczu z tym rywalem przywieźliście trzy punkty. Teraz TKS od trzech meczów jest bez porażki na koncie. Czy stać was na powtórzenie scenariusza z pierwszego starcia?

– Po dwóch zwycięstwach w bardzo dobrym stylu nad Avią i Krispolem jesteśmy podbudowani, nasza sytuacja w tabeli jest dużo lepsza. Chcemy grać i wygrywać. To, że Tychy wygrały 3 mecze z rzędu, nas nie przeraża, ponieważ Świdnik i Września też były na fali, a nam udało się pokazać, kto w tych meczach był górą.

Jesteśmy optymistami i wierzymy na awans do play-off. Na jakiego rywala chciałbyś trafić, a na którego niekoniecznie w ćwierćfinałowej parze?

– Nie lubię bawić się w proroctwa. Każdy przeciwnik wymaga odpowiedniego podejścia. Z każdym przeciwnikiem możemy wygrać. Na razie skupiamy się na najbliższym meczu, bo niewątpliwie satysfakcjonują nas tylko trzy punkty z tego pojedynku.

Jest to twój pierwszy sezon pracy z Krzysztofem Wójcikiem. Jak pracuje ci się pod wodzą nowego szkoleniowca?

– Krzysztof Wójcik to niewątpliwie ikona polskiej siatkówki. Darzę go ogromnym szacunkiem i mam do niego zaufanie. Według mnie praca z trenerem układa się dobrze. Jesteśmy zgraną ekipą.

Na koniec, jakie są twoje plany na przyszłość? Czy chciałbyś bronić barw Stali w kolejnym sezonie?

– Mam jeszcze trochę czasu na zastanowienie, nikt jeszcze nie rozmawia z nami o przyszłym sezonie, także nie mogę być pewny, czy zarząd widzi mnie w swoich dalekosiężnych planach na budowanie tutaj zespołu. Jesteśmy w trakcie sezonu i jeszcze nie czas na takie rozmowy. Spędziłem tutaj prawie 2 dobre lata, rozwinąłem się jako siatkarz i nabrałem doświadczeń. Zawsze miło będę wspominał Nysę, ale co przyniesie przyszłość, tego nikt nie wie.

źródło: stalnysa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved