Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: Sopocianki nie zagrają o Final Four

LM: Sopocianki nie zagrają o Final Four

fot. orlenliga.pl

Siatkarki Atomu Trefla Sopot pożegnały się z rozgrywkami Ligi Mistrzyń. Po ubiegłotygodniowej porażce 0:3 z Eczacibasi Stambuł we własnej hali, w meczu rewanżowym I rundy play-off podopieczne Teuna Buijsa uległy tureckiej ekipie 1:3.

Początek spotkania ułożył się po myśli sopocianek, które po udanym zbiciu Kimberly Hill oraz dobrej grze w zagrywce odskoczyły od rywalek na kilka oczek (5:1). Wprawdzie przez blok nie przebiła się Anna Podolec, a siatkarkom ze Stambułu udało się doprowadzić do remisu, ale chwilę później pięknym za nadobne odpłaciła im Zuzanna Efimienko i dzięki temu to mistrzynie Polski prowadziły na pierwszej przerwie technicznej (8:6). W kolejnych minutach serią świetnych zagrywek popisała się Charlotte Leys, a gospodynie zaczęły mylić się w ataku, co pozwoliło Treflowi przejąć inicjatywę na boisku. Po kolejnym błędzie w ataku Eczacibasi przegrywało już 9:16. Widać było, że zawodniczki prowadzone przez trenera Micelliego wyraźnie bały się sopockiego bloku, który raz po raz je zatrzymywał. W efekcie w kolejnych akcjach plasowały lub strzelały po autach, a to była woda na młyn dla podopiecznych trenera Buijsa. W dodatku u przyjezdnych dobrze funkcjonował serwis, a bardzo solidnie na kontrze prezentowała się Leys. Wprawdzie w końcówce punktowymi zagrywkami popisały się jeszcze – Neslihan Darnel i Denise Hanke, ale nie miało to już większego znaczenia dla przebiegu premierowej odsłony. Ostatecznie padła ona łupem polskiej drużyny 25:16.

Druga odsłona rozpoczęła się od walki cios za cios. Gospodynie ograniczyły liczbę własnych błędów, ale sopocianki starały się dotrzymywać im kroku. Dopiero dwa asy serwisowe Darnel spowodowały, że Eczacibasi zaczęło uciekać rywalkom (8:5). Chwilę później w Treflu zaczęły mnożyć się błędy, a przez blok nie przebiła się Anna Podolec, przez co zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami (13:7). Jednak z biegiem czasu również ekipa znad Bosforu zaczęła popełniać błędy, z kolei podopieczne trenera Buijsa wróciły do dobrej gry w bloku, a skuteczna kontra Hill sprawiła, że na świetlnej tablicy pojawił się remis (14:14). Niestety, mistrzynie Polski nie wykorzystały kilku szans na zdobycie punktów, co natychmiast się na nich zemściło. Szybko zapłaciły także za brak gry środkiem, bowiem rywalki w ciemno ustawiały blok na skrzydłach, raz po raz popisując się udanymi zagraniami w tym elemencie (21:17). Przyjezdne niekorzystny wynik próbowały ratować również blokiem, ale zbicia Esry Gumus przypieczętowały sukces faworytek w tej części spotkania (25:21).

Kolejną partię lepiej rozpoczęły sopocianki, które między innymi po ataku Judith Pietersen objęły prowadzenie 4:1. Wprawdzie błędne zbicie Hill doprowadziło do remisu, ale punktowa zagrywka tej samej zawodniczki dała pomorskiej ekipie ponownie niewielką przewagę nad przeciwniczkami. Dopiero po czasie technicznym sprawy w swoje ręce wzięła Darnel, a błąd Izabeli Bełcik spowodował, że to siatkarki ze Stambułu zaczęły przejmować inicjatywę na boisku. Na szczęście drugi oddech złapały sopockie skrzydłowe, których dobre akcje pozwoliły mistrzyniom Polski wrócić do gry. Niestety, w środkowej fazie tej części odsłony kontuzji doznała Julia Szeluchina i musiała zastąpić ją Justyna Łukasik. W dodatku po drugiej przerwie technicznej w ataku przebudziła się Senna Usić, przez co podopieczne trenera Buijsa po raz kolejny musiały gonić rywalki (16:18). W decydujących momentach w szeregach gospodyń nie do zatrzymania była Darnel. Z kolei dobre ataki Pietersen to było zbyt mało, aby Trefl mógł odrobić straty. W dodatku brakowało mu trochę szczęścia, a w ostatniej akcji popełnił błąd w przyjęciu. To wszystko zaowocowało sukcesem Eczacibasi 25:21. Już wówczas było wiadomo, że to turecki zespół wywalczył awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzyń, choć mecz wciąż trwał.



W pierwszych minutach czwartego seta tempo pojedynku wyraźnie siadło, ale trenerzy nie dokonali roszad w swoich zespołach. W początkowej fazie tej części spotkania trwała walka trwała cios za cios, lecz szybko w ataku zaczęły mylić się sopocianki, a skończona kontra Gumus sprawiła, że gospodynie odskoczyły od rywalek na trzy oczka. Wprawdzie chwilę później w przyjęciu pomyliła się Usić, a w ataku – Busra Cansu, ale skutecznie prezentowały się tureckie skrzydłowe, dzięki czemu z akcji na akcję zwiększały przewagę nad mistrzyniami Polski. W sopockiej ekipie na boisku pojawiła się między innymi Briżitka Molnar, która jednak nie wniosła wiele ożywienia do gry koleżanek. Minimalna szansa na tie-break pojawiła się w momencie, kiedy w polu serwisowym stanęła Klaudia Kaczorowska, ale wówczas podopiecznym trenera Buijsa tylko częściowo udało się zniwelować straty (17:20). W Eczacibasi była przecież Darnel, która w końcówce spotkania przypieczętowała sukces tureckiego zespołu (25:20).

Eczacibasi Stambuł – Atom Trefl Sopot 3:1
(16:25, 25:21, 25:21, 25:20)

Składy zespołów:
Eczacibasi Stambuł: Usić (8), Cansu (6), Hanke (2), Gumus (24), Demir (12), Poljak (11), Kuzubasioglu (libero) oraz Wang, Karakoyun, Ercan i Kayacan
Trefl Sopot: Leys (11), Bełcik (3), Podolec (4) Szeluchina (4), Efimienko (3), Hill (17), Zenik (libero) oraz Kaczorowska (4), Pietersen (9), Łukasik (3) i Molnar (2)

Zobacz również:
Wyniki I rundy play-off Ligi Mistrzyń

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved