Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Liga Mistrzyń: Czy sopocianki są w stanie wywalczyć awans?

Liga Mistrzyń: Czy sopocianki są w stanie wywalczyć awans?

fot. orlenliga.pl

Wielu twierdzi, że tylko cud może dać ekipie z Trójmiasta awans do kolejnej rundy fazy play-off Ligi Mistrzyń. Podopieczne Teuna Buijsa w pierwszym meczu we własnej hali uległy rywalkom w trzech setach.

Zwycięstwo 3:0 lub 3:1 i wygrana w złotym secie – tylko w takim przypadku ATOM Trefl Sopot wywalczy awans do II rundy fazy play-off Ligi Mistrzyń. Czy podopieczne Teuna Buijsa są w stanie zagrozić tureckiej ekipie?

Mistrzynie Polski w ORLEN Lidze radzą sobie bardzo dobrze. Zajmują drugie miejsce w tabeli, a w weekend nie miały problemów, by uporać się z drużyną Nafty Piła. Trudno jednak porównywać ósmą ekipę polskiej ekstraklasy z naszpikowanym gwiazdami czołowym zespołem tureckiej ligi. – W polskiej lidze wygrywamy co trzeba, ale w Lidze Mistrzyń walka w „12” jest o wiele bardziej wymagająca. Przed rewanżem trzeba skrupulatniej odrobić pracę domową – podkreśla holenderski trener sopocianek. I trudno się z nim nie zgodzić. W pierwszym spotkaniu turecka ekipa nie pozostawiła złudzeń Treflowi, wygrywając pewnie, 3:0, mecz w Sopocie. Zawodniczki Lorenzo Micelliego takim wynikiem niemal zapewniły sobie awans do kolejnej rundy, ale dopóki piłka w grze…

– Różnica pomiędzy Atomem Treflem i Eczacibasi jest taka, że szkoleniowiec rywalek pracuje kilka lat z daną grupą zawodniczek, mają oni wypracowany system i świetnie rozumieją się na boisku. Widać to przede wszystkim w obronie, którą rywalki wygrały pierwszego i drugiego seta. Przy takiej defensywie ciężko wypracować różnicę po naszej stronie. Kiedy jednak udało się ją stworzyć, to popełnialiśmy błędy w ataku – mówił po spotkaniu na łamach sport.trojmiasto.pl trener Buijs. Zaglądając w pomeczowe statystyki, wiemy, że… nic nie wiemy. Cyfry mówią nam, że mecz był wyrównany, a Trefl był nawet lepszy od rywalek w bloku i przyjęciu, ustępując tylko o kilka punktów procentowych w ataku. Różnica tkwiła jednak w zagrywce i to ona niewątpliwie będzie głównym elementem, który powinien ustawić grę.



Jeszcze jedna rzecz może przemawiać za podopiecznymi Lorenzo Micelliego. Oprócz aspektów sportowych, rzecz jasna, przewagą Eczacibasi będzie to, że w ten weekend zespół ze Stambułu nie rozgrywał meczu w lidze i mógł dłużej odpocząć. Pojedynek z Eregli odbędzie się dwa dni po spotkaniu z mistrzyniami Polski. Patrząc w tabelę ligi tureckiej sytuacja wcale nie wygląda tak kolorowo dla Neslihan Demir i jej koleżanek. Zawodniczki Micelliego zajmują czwarte miejsce, tracąc do prowadzącego Vakifbanku aż 11 punktów. To jeszcze bardziej obrazuje siłę ligi tureckiej, lecz z pewnością Izabela Bełcik i spółka do Stambułu nie pojadą tylko na wycieczkę, walcząc do ostatniej piłki i broniąc honoru polskiej siatkówki ligowej, gdyż mistrzynie Polski pozostały już same na placu boju.

Jak potoczą się losy pojedynku? Czy sopocianki znajdą receptę, by powstrzymać niesamowitą Neslihan Demir, środkową Maję Poljak czy rozgrywającą reprezentacji Niemiec Denise Hanke? Na te i inne pytania odpowiedź poznamy już we wtorek. Początek meczu o godz. 16:30 czasu polskiego.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved