Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Sandra Cabańska: Nie było ofert z ORLEN Ligi

Sandra Cabańska: Nie było ofert z ORLEN Ligi

fot. archiwum

- Tworzyłyśmy fajny zespół wraz ze sztabem szkoleniowym i bardzo było mi smutno opuścić to piękne miasto - wspomina poprzedni sezon Sandra Cabańska, która po opuszczeniu AZS-u UEK Kraków przeniosła się do II ligi niemieckiej.

Naszą rozmowę zaczniemy od poprzedniego sezonu, kiedy reprezentowałaś barwy AZS-u UEK Kraków. Zespół z Krakowa po walce odpada w półfinale play-off z Chemikiem Police. Następnie po tym sezonie krakowianki wycofują się z I ligi. Czy byłaś zawiedziona decyzją zarządu? Planowałaś w kolejnym sezonie zostać w zespole z Krakowa?

Sandra Cabańska: – Oczywiście, że byłam zawiedziona. Nasz zespół wykonał kawał dobrej pracy w poprzednim sezonie. Tworzyłyśmy fajny zespół wraz ze sztabem szkoleniowym i bardzo było mi smutno opuścić to piękne miasto. Myślę, że gdyby nie problemy finansowe klubu i gdybym dostała kolejną propozycję, zostałabym w Krakowie.

Czy po tym, jak stałaś się wolną zawodniczką, miałaś oferty z polskich klubów? Jeżeli tak, to z jakich?



– Miałam kilka ofert z polskich klubów, lecz z żadnym nie doszłam do porozumienia. O tym, jakie to kluby, wolałabym nie mówić. Jednak najbliższy mojemu sercu był mój rodzinny Toruń, ale Budowlani zdecydowali się na inną zawodniczkę.

Byłaś wyróżniającą się postacią na zapleczu ORLEN Ligi. Wielu fachowców widziało cię w wyższej klasie rozgrywkowej, a mimo to znalazłaś się dopiero w II lidze niemieckiej. Dlaczego tak to się wszystko potoczyło?

– Trudne pytanie. Niestety nie dostałam propozycji z ORLEN Ligi i jest mi z tego powodu bardzo przykro. Bardzo dużo szkoleniowców zwraca uwagę na wzrost, a ja niestety nie należę do najwyższych zawodniczek. Do Niemiec wyjechałam zaś ze względów osobistych.

Czy nie żałujesz tego wyjazdu?

– Wyjazdu do Niemiec na pewno nie żałuję. Czuję się tutaj bardzo dobrze i otaczają mnie wspaniali ludzie. Jest zupełnie inaczej niż w Polsce, ale mimo to tęsknię za znajomymi i rodziną.

Łatwo było się zaaklimatyzować w zespole VfL Oythe? Czy pomogła ci w tym inna Polka grająca w tym zespole, Paulina Bryś?

– Z aklimatyzacją w zespole nie było łatwo, największą przeszkodą była bariera językowa. Bardzo dużo jednak pomogła mi Paulina i dużo jej zawdzięczam.

Jakie cele na ten sezon ma VfL Oythe?

– Vfl Oythe nie ma postanowionego celu. Chcemy wygrywać i zająć jak najwyższe miejsce.

*Cały wywiad Artura Ryszawy na www.grajnatrzy.pl

źródło: grajnatrzy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved