Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Kubiak: Ja przegrałem ten mecz

Michał Kubiak: Ja przegrałem ten mecz

fot. Joanna Skólimowska

Mimo prowadzenia ZAKSY w meczu 2:0 jastrzębianie zdołali wrócić do gry, doprowadzając do tie-breaka. Ostatecznie jednak decydująca faza seta i cały mecz padły łupem przyjezdnych. - Końcówkę spotkania biorę na siebie - mówił po meczu Michał Kubiak.

Po rywalizacji z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle jastrzębianie mogą mówić o meczu straconej szansy. Kilkukrotnie na przestrzeni całego spotkania podopieczni Lorenzo Bernardiego mogli przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. W całej rywalizacji widoczna była jednak nierówna gra zawodników z Jastrzębia-Zdroju, na co też na pomeczowej konferencji prasowej zwrócił uwagę trener Jastrzębskiego Węgla. – Zaprzepaściliśmy szansę na wygranie pierwszej partii, natomiast ten drugi set był w naszym wykonaniu już bardzo zły. Zaczęliśmy grać dopiero od trzeciej partii i rywalizacja w tym fragmencie była bardzo wyrównana – mówił Lorenzo Bernardi, nawiązując do meczu obu ekip z pierwszej rundy rozgrywek, kiedy to po równie zaciętym spotkaniu triumfowali jego podopieczni. – Spotkanie można nazwać kopią tego z pierwszej części sezonu, które zostało rozegrane w Kędzierzynie-Koźlu. Mecz układał się bardzo podobnie – podsumował Włoch.

Po gratulacjach dla rywali kapitan Jastrzębskiego Węgla dość krótko podsumował mecz. – Końcówkę spotkania biorę na siebie. Ja przegrałem ten mecz – podkreślił Michał Kubiak. Zawodnik na przestrzeni pięciosetowego meczu był drugim, po Marechalu, w zestawieniu najlepiej punktujących swojego zespołu. W porównaniu z dyspozycją, do jakiej Kubiak zdążył przyzwyczaić sympatyków Jastrzębskiego Węgla w tym sezonie, średnia efektywność zagrań Kubiaka rzeczywiście była nieco niższa. W zestawieniach obu drużyn to właśnie skuteczność w ataku była elementem przemawiającym na korzyść przyjezdnych, przy 52% ZAKSY jastrzębianie wypracowali 46%.

Zdecydowanie w lepszych nastrojach byli podopieczni Sebastiana Świderskiego, którym w tie-breaku mecz już uciekał. – Po tym zwycięstwie w naszych szeregach panuje ogromna radość – podkreślił Michał Ruciak, odnosząc się do kolejnych etapów rywalizacji. – Zaczęliśmy bardzo dobrze i w pierwszych dwóch partiach wszystko nam wychodziło. Zrealizowaliśmy w nich wszystkie założenia. W trzeciej odsłonie przytrafił się nam słabszy moment i w konsekwencji przegraliśmy tego seta, jak również następnego – kontynuował kapitan kędzierzynian. W ocenie przyjmującego przyjezdnych nie zabrakło także nawiązania do ostatniej partii, w której miejscowi mieli już czteropunktowe prowadzenie. – W tie-breaku też przegrywaliśmy, na szczęście końcówka należała do nas – dodał Michał Ruciak.



Szkoleniowiec ZAKSY nawiązał także do atmosfery, jaka panowała w jastrzębskiej hali podczas hitu kolejki. – Gratuluję wspaniałego widowiska stworzonego przez kluby kibica zespołów i atmosfery, jaka panowała na trybunach podczas rywalizacji – mówił Sebastian Świderski, dodając: – Powtórzę słowa, które wypowiedział trener Bernardi w Kędzierzynie-Koźlu. Jeśli prowadzi się 2:0, musimy się w Polsce nauczyć może nie tyle dobijać, bo to brzydkie słowo, ale wygrywać mecz. Słynna opowieść o rekinie, który w momencie poczucia krwi nie wypuszcza już swojej ofiary. My dziś popełniliśmy ten sam błąd, którego jastrzębianie doświadczyli na naszym parkiecie. Na szczęście udało nam się wygrać tie-breaka. Stało się tak, bo do końca wierzyliśmy – Sebastian Świderski równie pozytywnie co grę ocenił także postawę swoich zawodników. – Brawa dla chłopaków. Potrafimy wreszcie wygrywać ważne końcówki, co było naszym mankamentem w początkowej fazie sezonu – zakończył szkoleniowiec.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved