Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Bełchatowianie mają za co zrewanżować się Czarnym

PlusLiga: Bełchatowianie mają za co zrewanżować się Czarnym

fot. archiwum

W drugim spotkaniu po przerwie do hali Energia w Bełchatowie zawitają siatkarze Czarnych Radom. Jest to jeden z niewielu zespołów, któremu w I rundzie udało się pokonać podopiecznych Miguela Falaski. Tym bardziej Skra liczy w tym meczu na wygraną.

Wydaje się, że podobnie jak w Radomiu faworytem pojedynku jest zespół z Bełchatowa. Z tą jednak różnicą, że teraz to właśnie podopieczni Miguela Falaski są na fali mocno wznoszącej, natomiast Czarni Radom w ostatniej kolejce zanotowali dość przykrą i zaskakującą porażkę z Transferem Bydgoszcz. Choć w ekipie Vitala Heynena zaszły pewne zmiany, to jednak radomski team, jako rewelacja rozgrywek, powinien poradzić sobie z tymi rywalami. Tymczasem podopieczni Roberta Prygla nie ugrali nawet seta. PGE Skra z kolei nie przegrała ani jednej partii w ostatnich pięciu spotkaniach PlusLigi, dokładając do tej serii jeszcze zwycięstwo 3:1 z Jastrzębskim Węglem. Bełchatowianie obecnie plasują się na pozycji lidera PlusLigi, ale mają o jeden mecz rozegrany więcej niż druga Resovia i jeśli myślą o utrzymaniu pierwszej lokaty, muszą uważać, by nie stracić punktów z teoretycznie słabszymi rywalami. Czarnym natomiast po piętach depczą akademicy z Olsztyna, którzy tracą do radomian tylko dwa punkty.

Tak naprawdę dyspozycja radomian mocno ostatnio faluje, choć „ostatnio”, pamiętając o tej dłuższej przerwie, trochę tu nie pasuje. Ubiegły roku Czarni zakończyli łatwym zwycięstwem z Jastrzębskim Węglem, ale wcześniej ulegli 2:3 bielskiemu BBTS-owi. Jeśli podopieczni Roberta Prygla myślą o drugim w tym sezonie zwycięstwie nad bełchatowianami, muszą ustabilizować swoją grę. Tylko czy od środy są w stanie to zrobić? Z pewnością będzie im łatwiej, bowiem trochę dłużej z zespołem trenują już Kooistra i Piovarci, których na przełomie 2013 i 2014 roku pochłonęły obowiązki reprezentacyjne. Co prawda Skrę na ten czas opuścił też Tuia, jednak siłą bełchatowskiej drużyny jest stabilny skład, który pozwala Falasce na wiele roszad. – Od początku sezonu powtarzamy, że cała dwunastka jest gotowa do gry na wysokim poziomie i myślę, że ten mecz potwierdził nasze słowa po raz kolejny – przyznał Strefie Siatkówki Wojciech Włodarczyk, przyjmujący PGE Skry.

Z pewnością będzie to pojedynek atakujących – Mariusz Wlazły kontra Wytze Kooistra, obaj stanowią o sile napędowej swoich drużyn. Obaj też plasują się w czołówce najlepiej punktujących – Wlazły jest pierwszy, a reprezentant Holandii trzeci. W klasyfikacji najlepiej atakujących to Kooistra lideruje, natomiast atakujący PGE Skry jest czwarty. Wśród blokujących czołowi zawodnicy obu ekip również są bardzo blisko w klasyfikacjach. Niewielkie różnice dzielą drugiego i trzeciego w tym zestawieniu Kłosa i Piovarciego. Ważne jest to, że piąte i szóste miejsce zajmują w nim też zawodnicy Skry – Pliński i Wrona. Problemem dla radomian mogą być bełchatowskie zagrywki – podopieczni Miguela Falaski są w tym sezonie najstabilniej grającym zespołem w tym elemencie i choć Czarni mają też w swoich szeregach dobrze zagrywających, np. Wachnika, to jednak muszą pilnować przyjęcia. PGE Skra już niejeden mecz mocno ułatwiła sobie zagrywką.



Jak rozstrzygnie się pojedynek beniaminka w hali Energia, w której Skra jeszcze w tym roku nie przegrała? Wydaje się, że bełchatowianie nie powinni mieć problemu z podtrzymaniem tej dobrej passy. Jednak radomianie już w tym sezonie pokazali, że drużyna z Bełchatowa nie jest im straszna i potrafią z nią wygrać. Rozstrzygnięcie poznamy wczesnym popołudniem, bowiem mecz startuje już o godzinie 14:45.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved