Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy M: Porażki „polskich” zespołów po przerwie

Niemcy M: Porażki „polskich” zespołów po przerwie

fot. archiwum

Po przerwie świąteczno-noworocznej oraz kwalifikacjach do MŚ na parkiety ligi niemieckiej wrócili siatkarze. Okazję do zaprezentowania się miało dwóch z trzech Polaków, ale ani Alan Wasilewski, ani Łukasz Szarek nie mogą być zadowoleni z wyniku.

Spotkanie TV Ingersoll Bühl z Berlin Recycling Volleys zapowiadało się ciekawie i pierwszy set potwierdził, że spotkały się dwa mocne zespoły. Chociaż drużyna Łukasza Szarka na początku wypracowała sobie dwupunktową przewagę (8:6), to mistrzowie Niemiec szybko ją odrobili. Na boisku można było obserwować walkę punkt za punkt, ale to podopieczni Marka Lebedewa byli nieznacznie lepsi (16:15, 21:20). W samej końcówce BRW wypracowało sobie przewagę 24:22 i nie oddało jej już do końca seta. Kolejne dwie partie upłynęły już pod znakiem pełnej dominacji zespołu ze stolicy Niemiec. Zespół Łukasza Szarka był bezradny wobec dobrej gry rywala, który dobrze spisywał się w polu zagrywki, notując sześć asów, przy ani jednym ekipy z Bühl. Drużyna Rubena Wolochina przy paradoksalnie lepszym przyjęciu od rywala (64% przy 58% BRW) miała spore kłopoty ze skończeniem ataku. Zanotowała w tym elemencie 37% skuteczności, przy 59% rywali. Bardzo dobrze grę mistrzów Niemiec prowadził Kawika Shoji, który równomiernie rozkładał atak pomiędzy partnerów, warto jednak wspomnieć, że w trzeciej partii trener gospodarzy zdecydował się dokonać kilku zmian w składzie, całego seta zagrali Spirovski, Fischer i Kuhner. Łukasz Szarek w barwach TV Ingerssoll Bühl pojawił się na boisku w pierwszym i drugim secie, ale nie zdobył żadnego punktu.

BR Volleys Berlin  – TV Ingersoll Bühl 3:0
(25:23, 25:15, 25:19)

Również w trzech odsłonach zakończył się mecz Moerser SC z evivo Düren. W każdym z setów zawsze lepiej rozpoczynał zespół evivo, obejmując kilkupunktowe prowadzenie. Rywale zawsze jednak odrabiali straty i to oni przejmowali prowadzenie. Walka była jednak zacięta i zespół z Düren również miał swoje szanse, w trzecim secie prowadził nawet 16:12. Moerser SC przewyższało swojego rywala przede wszystkim w elemencie bloku i ataku. Podopieczni Liu Chang Chenga zdobyli blokiem 12 punktów, przy zaledwie 6 oczkach przeciwnika. W ataku natomiast zanotowali 47% efektywności, przy 40% przeciwnika. W wygranej drużynie bardzo dobrze spisał się nowy nabytek – Itamar Stein, który przyszedł z RWE Volleys Bottrop. Zdobył on 20 punktów, natomiast dla evivo 16 oczek zdobył Sebastian Gevert.



Moerser SC –  evivo Düren 3:0
(25:21, 25:21, 25:23)

VfB Friedrichshafen było faworytem pojedynku z TV Rottenburg i zdobyło komplet punktów, ale na pewno nie było to dla wicemistrza kraju łatwe spotkanie. W pierwszym secie uczestnicy LM, a obecnie Pucharu CEV wygrali dopiero po walce na przewagi. W kolejnym secie wygrana, w dużej mierze dzięki znakomitej zagrywce, przyszła im już zdecydowanie łatwiej. Rywale pomimo tego, iż przegrywali 0:2, nie składali broni i w trzecim secie to oni wzmocnili swój serwis, do tego dołożyli też skuteczny atak, i chociaż przegrywali 12:16 i 18:21, zdołali wygrać tę partię i przedłużyć pojedynek. Jak się potem okazało – nie na długo, bowiem w czwartym secie nie mieli już za wiele do powiedzenia przy dobrze grającym rywalu. Obie ekipy w tym meczu postawiły na ryzykowną zagrywkę i popełniły przy tym sporo błędów, ale zdobywały także punkty. Więcej asów na swoim koncie zapisało VfB (10), rywalom ta sztuka udała się pięciokrotnie. Zespół z Friedrichshafen był lepszy także w bloku (12:9) i ataku (46% do 40%). Pokonanym w odniesieniu wygranej nie pomogło nawet lepsze przyjęcie od rywala, chociaż 43% w tym elemencie nie rzuca na kolana, VFB osiągnęło jednak skuteczność na poziomie 39%. Liderami zespołu byli Baptiste Geiler i Christian Dünnes, którzy zdobyli odpowiednio 19 (w tym 7 zagrywką) i 15 punktów. Dla pokonanych 14 oczek zdobył Sven Metzger.

TV Rottenburg –  VfB Friedrichshafen 1:3
(24:26, 14:25, 25:23, 17:25)

Kolejnej już porażki doznało VC Dresden Alana Wasilewskiego. Wydawało się, że VSG Coburg/Grub jest jak najbardziej w zasięgu zespołu, który wystąpił pod wodzą nowego szkoleniowca, Jana Pretschecka. Zespół z Drezna zagrał jednak słabszy mecz, popełnił bardzo dużą ilość błędów własnych, i chociaż nie odstawał od przeciwnika pod względem siatkarskim, to właśnie pomyłki przesądziły o tym, że nie zdobył on nawet punktu. Gospodarze mogą żałować na pewno pierwszego seta, w którym prowadzili 16:12 i 21:18 i przegrali tę partię na przewagi. Alan Wasilewski rozegrał całe spotkanie i zdobył 7 punktów. Do pięciu udanych ataków polski środkowy dołożył także dwa udane bloki. Bardzo dobry mecz rozegrał Eric Grosche, który zdobył 23 punkty. Niemiecki zawodnik popisał się aż pięcioma asami serwisowymi, siedemnastoma kończącymi atakami (57%) i jednym blokiem. Dla zwycięzców najwięcej punktów zdobył Daniel Malescha (18).

VC Dresden – VSG Coburg/Grub 1:3
(26:28, 26:24, 22:25, 19:25)

Zobacz również:
Wyniki 11. kolejki i tabela ligi niemieckiej mężczyzn

 

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved