Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miguel Falasca: To był nasz dobry dzień

Miguel Falasca: To był nasz dobry dzień

fot. Joanna Skólimowska

PGE Skra Bełchatów w Olsztynie nie dała większych szans zespołowi Indykpolu AZS-u, wygrywając pewnie 3:0. - Zachowaliśmy trzy punkty i osiągnęliśmy to, czego chcieliśmy - przyznał po spotkaniu trener bełchatowian, Miguel Falasca.

Trener PGE Skry Bełchatów, Miguel Falasca, nie ukrywał zadowolenia z wygranej w Olsztynie. – Przyjechaliśmy tu przygotowani na twardą walkę. Byliśmy skoncentrowani podczas tego meczu, potrafiliśmy utrzymać piłkę w grze, dobrze przyjmowaliśmy. Byliśmy też skuteczni w ataku. Zachowaliśmy trzy punkty i osiągnęliśmy to, czego chcieliśmy. To był nasz dobry dzień – powiedział trener bełchatowskiej drużyny. Także Mariusz Wlazły wyraził radość z wygranej. – Szczerze mówiąc, myślałem, że to będzie tak zacięty mecz, jak nasz pierwszy w Bełchatowie. Szykowaliśmy się na naprawdę ciężki bój – mówił na łamach serwisu sport.pl. Kapitan PGE Skry chwalił także Aleksę Brdovicia, który udanie zastąpił Nicolasa Uriarte. – Myślę, że zagrał kapitalne spotkanie. Nie ma może za wiele doświadczenia w siatkówce seniorskiej, ale widać, że talent i predyspozycje do rozgrywania ma. A z każdym meczem będzie się jeszcze rozwijał – powiedział Mariusz Wlazły.

Maciej Dobrowolski, kapitan Indykpolu AZS-u Olsztyn, przyznał, że Skra była zespołem zdecydowanie lepszym. – Myśleliśmy, że nowy rok zacznie się dla nas nieco lepszym wynikiem i lepszą grą. Od początku Skra miała w każdym secie przewagę, a my goniliśmy i byliśmy cały czas w defensywie. Co dogoniliśmy wynik, to nam rywale odskakiwali. Teraz skupiamy się na niedzielnym meczu w Warszawie. Jedziemy tam zdobyć punkty – powiedział doświadczony rozgrywający. Krzysztof Stelmach z kolei podkreślił, że jego zespół zgubił gdzieś rytm, który prezentował wcześniej. – Nie jestem zadowolony z naszej gry. Myślę, że kibice również. Zgubiliśmy rytm, który musimy odnaleźć jak najszybciej. Już w niedzielę mamy następny mecz i jestem pewny, że wrócimy do niego – powiedział trener olsztynian. Szkoleniowiec przyznał, że nie ma się co dużo rozwodzić nad meczem ze Skrą. – Nie ma co analizować specjalnie tego meczu, bo nie było elementu, który by nas zadowalał. Nawet jednego elementu. W ataku graliśmy fatalnie. Próbowaliśmy go rozwiązać tylko w jeden sposób: mocno zaginając, nie szukając kierunków, nie szukając rąk blokujących przeciwników. I tak to się kończy, że my ich blokujemy trzy razy, a oni nas osiemnaście. Musimy myśleć pozytywnie. Mamy dwa treningi, popracujemy. Musimy odnaleźć rytm i współpracę pomiędzy rozgrywającym a skrzydłowymi. W ciągu dwóch dni, które mamy do dyspozycji, musimy powrócić do swojej gry. Powtórzę – przez przerwę świąteczno-noworoczną zgubiliśmy rytm, rytm i jeszcze raz rytm – powiedział Krzysztof Stelmach.

źródło: indykpolazs.pl, inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved