Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Andrzej Kowal: Spodziewaliśmy się chimerycznej gry

Andrzej Kowal: Spodziewaliśmy się chimerycznej gry

fot. Cezary Makarewicz

- Resovia zagrała troszkę lepiej niż my i miała więcej szczęścia - mówił po przegranym pojedynku z mistrzami Polski Michał Kubiak. - Pokazaliśmy dwa oblicza w spotkaniu z Resovią - dodawał szkoleniowiec jastrzębian, Lorenzo Bernardi.

– Resovia zagrała troszkę lepiej niż my i miała więcej szczęścia – rozpoczął konferencję prasową Michał Kubiak. Jastrzębianie przegrali w Rzeszowie 2:3, tracąc na początku niemal każdego seta sporo punktów seriami. – Nie można wygrać meczu, kiedy praktycznie każdego seta zaczyna się od stanu 0:4 czy 0:5. Mimo to nawiązaliśmy walkę i cieszymy się z jednego punktu, chociaż wiemy, że w tym meczu mogliśmy wywalczyć trochę więcej – zauważył reprezentant Polski. – Przed spotkaniem pewnie taki wynik wzięlibyśmy w ciemno, bo niełatwo gra się na terenie rzeszowskim, niemniej jednak z przebiegu spotkania jesteśmy źli na siebie, że nie udało się wygrać – zakończył kapitan jastrzębskiej drużyny.

Olieg Achrem w swoim stylu podsumował środowy pojedynek. – Cieszymy się z wygranej, bo był to bardzo ciężki mecz. Mieliśmy problemy w przyjęciu i można powiedzieć, że był to pojedynek na charaktery. Mamy dużo do poprawienia, ale mam nadzieję, że w Bydgoszczy będzie już lepiej – powiedział.

Trener Jastrzębskiego Węgla, Lorenzo Bernardi, miał mieszane uczucia po porażce z rzeszowianami. – Pokazaliśmy dwa oblicza w spotkaniu z Resovią. Z jednej strony walczyliśmy o każdą piłkę, potrafiliśmy odrabiać straty sięgające nawet siedmiu punktów, co nie jest łatwe. Z drugiej strony bardzo źle zaczynaliśmy sety, szczególnie pierwszy i trzeci. Jeśli grasz z tak silną drużyną, jaką jest Resovia, to bardzo ciężko jest powrócić. Oczywiście nam się to poniekąd udawało, ale mimo wszystko przegraliśmy tę pierwszą partię. W trzeciej mieliśmy wiele szans, lecz również się nie udało – tłumaczył włoski szkoleniowiec. – Mamy nad czym myśleć, aby nie dawać takiej przewagi rywalom na samym początku. Co do tie-breaka, to był on bardzo wyrównany i zadecydowała jedna piłka, co często się zdarza – zakończył Bernardi.



Andrzej Kowal, szkoleniowiec mistrzów Polski, nie krył zadowolenia z dwóch punktów wywalczonych z mocnym przeciwnikiem. – Cieszę się, że rozpoczynamy nowy rok od zwycięstwa. Nie ma znaczenia, czy wygrywamy 3:2, czy 3:0, choć to są tylko dwa punkty, a nie trzy. Spodziewaliśmy się chimerycznej gry z obydwu stron. Mieliśmy swoje szanse w czwartym secie, ale straciliśmy przewagę – oceniał trener, który zdaje sobie sprawę, że jego zespół nie jest w optymalnej dyspozycji. – Dużo pracy przed nami, gdyż musimy wrócić na właściwe tory. Mieliśmy jeden wspólny trening po dłuższej przerwie. W wielu fragmentach nasze akcje były niedokładne, brakowało stabilności – dodał. Kowal odniósł się także do gwizdów nielicznej grupy kibiców po wyborze Fabiana Drzyzgi na MVP pojedynku. – To jest nagroda dla całego zespołu, a jeżeli ktoś gwizdał, to pokazał brak szacunku nie tylko dla wybranego zawodnika, ale też całego zespołu i dla mnie jako trenera. Potrzebujemy prawdziwych kibiców i wsparcia bez względu na wynik, szczególnie w trudnych momentach. Wtedy kibic pokazuje swoją klasę. Tego bym życzył wszystkim kibicom w nowym roku – skwitował rzeszowski szkoleniowiec.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved