Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Jochen Schoeps: To krok do przodu dla niemieckiej siatkówki

Jochen Schoeps: To krok do przodu dla niemieckiej siatkówki

fot. Joanna Skólimowska

Po pięciu turniejach sześć ekip cieszyło się z biletów na MŚ w Polsce. - Chcemy iść dalej i spisać się w Polsce najlepiej jak potrafimy - zapowiedział od razu Jochen Schoeps. Radość płynęła też z wypowiedzi trenerów i graczy pozostałych drużyn, które wywalczyły awans.

Finowie w turnieju w Popradzie byli stawiani wspólnie z gospodarzami w roli faworytów. Jak się okazało, na podopiecznych trenera Sammelvuo nie było mocnych, a bezpośredni pojedynek ze Słowakami siatkarze z północnej Europy wygrali po zaciętej walce w tie-breaku i z trzema wygranymi zajęli pierwszą lokatę w zawodach. – Jestem bardzo dumny z moich zawodników i całego sztabu reprezentacji. Chciałbym też podziękować naszej federacji, która zrobiła dla tej drużyny bardzo dużo i to nie tylko w ostatnich dniach, ale przez ostatnie lata współpracy. Dla mnie najlepszą rzeczą jest widzieć zespół grający tak jak dzisiaj. W tym turnieju byliśmy ciągle z tyłu, ale za każdym razem wracaliśmy i byliśmy w stanie pokonać rywali. To pokazuje nasze nastawienie do gry i to, że jesteśmy silni mentalnie – przyznał Tuomas Sammelvuo.

Do Polski na mistrzostwa świata wspólnie z reprezentacją Finlandii przybędzie kilku zawodników, którzy dobrze znają atmosferę w siatkarskich halach naszego kraju. – Nie jestem w stanie opisać moich uczuć. Zagraliśmy rewelacyjne zawody i pokazaliśmy, że zespół rozwinął się od ostatnich mistrzostw Europy. Wspólnie z naszym młodym trenerem wkroczyliśmy na wyższy poziom. Już nie możemy się doczekać występu w mistrzostwach świata w Polsce, gdzie możemy oczekiwać świetnej atmosfery – powiedział Antti Siltala, który dobrze zna atmosferę z polskich hal, dwa sezony spędził bowiem w klubie z Bydgoszczy.

Do mistrzostw świata z turnieju w Paryżu awansowały dwie ekipy – gospodarze – z drugiego miejsca, oraz Belgowie, którzy wygrali w tej stawce. O pierwszej lokacie decydował pojedynek obu drużyn, w którym 3:2 wygrali podopieczni trenera Baeyensa. – Mieliśmy świadomość, że wygrana z Francją może być trudna, ale mój zespół ciągle poprawia swoją grę. Przygotowaliśmy sobie dwuletni plan – pierwszym celem było zakwalifikować się do mistrzostw Europy, co wykonaliśmy, a sam turniej zakończyliśmy na siódmym miejscu. Kolejnym celem było dostanie się do Ligi Światowej, co dało nam zwycięstwo w ostatniej Lidze Europejskiej. Chcieliśmy też zagrać w mistrzostwach świata i to także się nam udało. To niesamowite, że zrealizowaliśmy wszystkie postawione sobie cele – cieszył się z sytuacji swojej reprezentacji trener Belgów, Dominique Baeyens.



Nie do końca zadowolony był szkoleniowiec Francuzów, ponieważ w meczu z belgijskim zespołem również oczekiwał zwycięstwa. – Nie mogę być w pełni zadowolony z faktu, że awansowaliśmy do mistrzostw świata, bowiem zirytowała mnie trochę nasza ostatnia przegrana z Belgami. Okiem trenera zobaczyłem w czasie tego meczu wszystkie elementy w naszej grze, które wymagają poprawy. Wejście na boisko Nicolasa Le Goffa bardzo wzmocniło zespół. Awansowaliśmy do mistrzostw świata, zagramy też w mistrzostwach Europy zatem przed tą drużyną są dwa lata ciężkiej pracy – podsumował szkoleniowiec Les Blues Laurent Tillie.

Przed własną publicznością, w Nis, awans do tegorocznych mistrzostw świata w Polsce wywalczyli Serbowie. – Jesteśmy bardzo usatysfakcjonowani awansem do mistrzostw świata. Mieliśmy w tym turnieju wiele wzlotów i upadków, ale wszystko zakończyło się dla nas dobrze. Jestem pod wrażeniem dopingu kibiców w Nis – ocenił trener Serbii, Igor Kolaković.Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo awansować do mistrzostw świata, ale od początku do końca graliśmy wszyscy razem, zespołowo i to się opłaciło – dodał środkowy serbskiej reprezentacji, Dragan Stanković.

W turnieju w Ludwigsburgu nie było natomiast mocnych na ekipę gospodarzy. Niemcy rozprawili się ze wszystkimi rywalami, wygrywając we wszystkich spotkaniach 3:0. – W trzech meczach nie straciliśmy seta, więc to pokazuje, że potrafimy poradzić sobie z presją. Teraz już patrzymy w przyszłość – na mistrzostwa świata w Polsce – krótko powiedział Vital Heynen.To duży krok do przodu dla niemieckiej siatkówki, ale chcemy iść dalej i spisać się w Polsce najlepiej jak potrafimy – dodał atakujący Resovii Jochen Schoeps.

źródło: CEV, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved