Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Kwal. do MŚ K: Polki bezradne w starciu z Belgią

Kwal. do MŚ K: Polki bezradne w starciu z Belgią

fot. Mariusz Federowicz

Dwie łatwe wygrane nie wpłynęły na postawę reprezentacji Polski w najważniejszym meczu turnieju w Łodzi. Podopieczne Piotra Makowskiego nie potrafiły znaleźć sposobu na kapitalnie grające Belgijki, przegrały 0:3 i pożegnały się z awansem do MŚ.

Spotkanie w Łodzi rozpoczęło się od gry punkt za punkt – skutecznym blokiem popisywał się duet Katarzyna Skowrońska-Dolata/Maja Tokarska, a z drugiej strony „oczka” zdobywała Els Vandesteene (4:2). Od początku było widać, że gospodynie będą starały się podporządkować sobie przeciwniczki mocną zagrywką, ale to, co nią wywalczyły błyskawicznie odrabiała z drugiej piłki Frauke Dirickx (6:5). Tak jak w poprzednich spotkaniach ze Szwajcarią i Hiszpanią jednym z najpewniejszych punktów w ataku reprezentacji Polski była Małgorzata Glinka-Mogentale, a po przeciwnej stronie siatki Lise Van Hecke, która wyprowadziła swój zespół na jednopunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. W momencie, gdy gra gości skoncentrowała się na atakującej, polska defensywa zaczęła mieć problemy – nie na długo, gdyż swoje na siatce robiła świetnie spisująca się w turnieju Anna Werblińska (10:11). Belgijki jednak nie odpuszczały – dzięki ich skutecznej grze Polki nie potrafiły wygenerować nawet podwójnego bloku w ustawieniu, w którym zawsze się to udawało – z rozgrywającą przy siatce. Interwencja Piotra Makowskiego przyniosła oczekiwane rezultaty w postaci pomyłki w polu zagrywki Vandesteene, ale na niewiele się to zdało w świetle braku dokładności i widocznej nerwowości bardzo doświadczonych Polek (12:14). Brak błędów własnych, który był cechą charakterystyczną gospodyń, tym razem zamienił się w serię nieporozumień, które przy słabym przyjęciu zaowocowały czterema oczkami przewagi przyjezdnych (12:16). Na domiar złego w polskiej drużynie przestała funkcjonować pierwsza akcja, a Charlotte Leys punktowała skutecznie (19:14). Podopieczne Gerta Vande Broeka nie zwalniały tempa i nawet mimo kilku dobrych akcji Glinki i wejścia na boisko Mroczkowskiej utrzymywały bezpieczną przewagę (20:17). W momencie gdy również i Werblińska zaczęła być blokowana, a Van Hecke przyprawiała o zawrót głowy Mariolę Zenik asami serwisowymi. Było wiadomo, że na odrobienie strat jest już za późno i po błędzie w polu zagrywki przyjmującej Chemika Police to reprezentantki Belgii zeszły z boiska z pierwszym setem na koncie (25:20).



Kolejna partia rozpoczęła się kontynuacją dobrej gry gości – najmocniejszą stroną okazał się blok, który nie tylko przynosił im punkty, ale także podcinał skrzydła Polkom (4:2). Tak jak można było się spodziewać, Leys potrafiła skutecznie czytać grę rywalek, choć rzadko uruchamiana Skowrońska i bardzo doświadczona Glinka w kilku sytuacjach potrafiły ją zaskoczyć (5:5). Podopieczne trenera Makowskiego już po raz kolejny nie robiły nic, by wyciągnąć wnioski z bardzo czytelnej w tym okresie gry Dirickx, a to, co uzyskiwały ciężką pracą, błyskawicznie niwelowała Laura Heyrman (8:8). Gospodynie przeszkadzały nawet same sobie, a zbyt prosta gra Izabeli Bełcik nie pomagała w prowadzeniu akcji i tworzeniu skutecznego pierwszego tempa (9:12). Było widoczne, że kluczem do powrotu do spotkania dla polskiego zespołu jest gra środkiem, od której bardziej widowiskową potrafiła być tylko niesamowita obrona Valerie Courtois (13:13). Tempa nie zwalniała też dynamiczna Freya Aelbrecht, a co rusz przypominała o sobie 21-letnia Van Hecke, która niewątpliwie była najjaśniejszym elementem swojego zespołu (16:14). Mimo że na siatce radziła sobie Katarzyna Gajgał-Anioł, to z drugiej strony natychmiastowo odpowiadała jej Helene Rousseaux (20:17). W polską stronę boiska wpadały najsłabsze kiwki przeciwniczek, a błędy Bełcik były na tyle widoczne, że trener Makowski pozwolił wejść na boisko Joannie Wołosz (18:22). Mimo asa serwisowego Klaudii Kaczorowskiej w końcówce, szczęście uśmiechnęło się do Belgijek także w ostatniej akcji w partii, kiedy to Aelbrecht kompletnie zaskoczyła blok rywalek, wybijając piłkę w aut (25:20).

Kolejnego seta Polki rozpoczęły od błędu serwisowego, a zaraz potem gospodyniom udało się za trzecim razem zablokować Rousseaux po długiej wymianie z obu stron (1:1). To właśnie ta belgijska zawodniczka wraz z Van Hecke zaczęła sprawiać największy problem rywalkom, lecz podopieczne trenera Makowskiego broniły się lepszą dyspozycją Werblińskiej w ataku (6:5). Wreszcie biało-czerwone nabrały wiatru w żagle i dzięki zagraniom Skowrońskiej z lewego skrzydła oraz skutecznemu podwójnemu blokowi wyszły na prowadzenie (12:9). Rywalki nie zamierzały jednak oddać partii i co chwilę zamęczały przeciwniczki skuteczną zagrywką (11:13). Błąd Glinki w ataku po prostej zapoczątkował serię punktów dla drużyny przeciwnej – najpierw „oczko” bezpośrednio z zagrywki zdobyła Ilka Van De Vyver, a potem dość niestandardowo zagrała belgijska atakująca, dzięki której w secie doszło do remisu (14:14). Kolejne dobre akcje były tylko wodą na młyn dla przeciwniczek biało-czerwonych, co dało im dwupunktową przewagę na drugiej przerwie technicznej. Po niej to, co reprezentantki Polski potrafiły wydrzeć gościom, błyskawicznie traciły prostymi błędami (15:18). Ostatnią deską ratunku zdawała się być odważnie grająca Werblińska. Zażarta gra na siatce trwała w najlepsze – gospodynie walczyły blokiem, ale i choć przyjmująca Chemika Police nie potrafiła ani razu poprawnie wprowadzić piłki do gry, to w ataku popisywały się Glinka na przemian z belgijską zawodniczką River Volley Piacenza (23:23). Po błędzie Aelbrecht na zagrywce, Polki miały szansę zakończyć trzecią odsłonę spotkania, lecz przez świetną grę Leys nie potrafiły wykorzystać swojej szansy przy pierwszej nadarzającej się okazji (25:24). Odpokutowały to błędem własnym i piłką meczową dla rywalek (25:26). Pomyłki nie zabrakło także przy zagraniu Skowrońskiej i to zawodniczki z Belgii cieszyły się z awansu do mistrzostw świata (27:25).

Polska – Belgia 0:3
(20:25, 20:25, 25:27)

Składy zespołów:
Polska: Werblińska (9), Dziękiewicz (7), Bełcik (1), Glinka-Mogentale (10), Tokarska, Skowrońska-Dolata (13), Zenik (libero) oraz Mroczkowska, Kowalińska, Gajgał-Anioł (4), Wołosz i Kaczorowska (1)
Belgia: Dirickx (3), Heyrman (6), Leys (9), Aelbrecht (10), Van Hecke (21), Vandesteene, Courtois (libero) oraz Coolman, Rousseaux (5) i Van De Vyver (2)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-01-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved