Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Problemy w I lidze kobiet i… nie tylko

Problemy w I lidze kobiet i… nie tylko

fot. archiwum

Kolejny klub wycofał się z rozgrywek I ligi kobiet. Po Wieżycy Stężyca działacze Jedynki Aleksandrów Łódzki złożyli broń, a to podobno jeszcze nie koniec. W jakim składzie wystartuje więc w przyszłym sezonie I liga kobiet? Co z innymi ligami?

Dzisiejsza decyzja o wycofaniu z rozgrywek I ligi kobiet Jedynki Aleksandrów Łódzki to spora niespodzianka, jeśli nie szok dla środowiska siatkarskiego. Stabilny klub, walczący w tym sezonie o awans do ORLEN Ligi, poukładany organizacyjnie, z dość wysokim budżetem ogłasza, że… nie stać go na dalsze występy na szczeblu centralnym. Nieco wcześniej podobną deklarację usłyszeliśmy w Wieżycy Stężyca, klubie, który również myślał o ataku na ekstraklasę.

Z naszych informacji wynika, że to nie koniec problemów w I lidze kobiet. Nie wiadomo, czy zadłużony po uszy AZS Białystok, który spadł z ORLEN Ligi, otrzyma licencję na przyszły sezon. A jeśli nawet jakimś cudem by ją otrzymał, czy nie podzieli losu spadkowicza z zeszłego sezonu, mieleckiej Stali. W Szkole Mistrzostwa Sportowego najprawdopodobniej zapadnie decyzja o grze uczennic tylko w II lidze. Do tego jeszcze przynajmniej dwa pierwszoligowe kluby mają problemy z domknięciem budżetu i nie wiadomo, czy zgłoszą się do rozgrywek. W najczarniejszym scenariuszu nawet sześć z dwunastu zespołów I ligi kobiet może… nie wystąpić w rozgrywkach w przyszłym sezonie.

To problem nie tylko tej ligi. W I lidze mężczyzn też coraz częściej mówi się o bezcelowości gry, bowiem mało kto może spełnić założenia zamkniętej (przez działaczy nazwanej otwartą) PlusLigi. Coraz więcej klubów drugoligowych, zarówno męskich, jak i żeńskich, ledwo wiąże koniec z końcem i zapewne przynajmniej kilka z nich, jak co roku w lipcu, powie „pas” i nie zgłosi się do rozgrywek. Z udziału w turniejach półfinałowych o II ligę kobiet w tym sezonie z 32 drużyn zrezygnowało… 9, czyli niemal co trzecia.



Rozgrywki ligowe toczy więc w Polsce dziwna choroba, której poddają się kolejne kluby i rezygnują z walki. O co chodzi? Działacze w prywatnych rozmowach nie ukrywają, że chodzi o pieniądze. Kryzys gospodarczy, brak sponsorów, duże oszczędności w miejskich budżetach powodują, że pieniędzy na siatkówkę jest coraz mniej. Zmieniającej się sytuacji zdają się nie zauważać zawodniczki i zawodnicy, a zwłaszcza ich menadżerowie. Rosnące wymagania finansowe, szczególnie na poziomie I ligi, spowodowały, że kluby nie wyrabiają finansowo. Już przed tym sezonem mówiło się o buncie klubów w sprawie wysokich wymagań menadżerów, niemających nawet licencji PZPS. Znalazły się jednak kluby chcące płacić więcej. W kolejnym sezonie sytuacja może się zupełnie zmienić… W tym doszło do kuriozalnej sytuacji, że niektóre zawodniczki w I lidze miały wyższe kontrakty od swoich koleżanek grających (nie siedzących na ławce) w ekstraklasie. Problemu nie zauważa również PZPS. Opłaty na sędziów stanowią już w tej chwili od 10 do 30% budżetów klubów drugoligowych, które muszą również opłacać sędziów głównych oceniających arbitrów. I to mimo uchwały podjętej przez Walne Zgromadzenie PZPS jesienią zwalniającej je z tego obowiązku, która do tej pory nie została wprowadzona w życie. Kluby narzekają też na wysokie opłaty licencyjne oraz transferowe, wysokie ekwiwalenty za wyszkolenie zawodnika oraz inne opłaty, jakie muszą niemal na każdym kroku ponosić. Jeśli dalej opłaty te będą wzrastać lub pozostaną na tym samym poziomie, rozgrywki ligowe może czekać taka sama przyszłość jak Puchar Polski. Tam grają tylko ci, co muszą, natomiast ci, co mogą, odpuszczają rywalizację, bowiem nie przynosi ona im żadnych korzyści, jeszcze bardziej potęgując koszty. Czasu na podjęcie radykalnych działań jest coraz mniej.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet, I liga mężczyzn, II liga kobiet, II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved