Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Mariusz Bujek: Zabrakło niewiele, kibicom na pewno się podobało

Mariusz Bujek: Zabrakło niewiele, kibicom na pewno się podobało

fot. Bogusław Krośkiewicz

Kibicom na pewno mecz mógł się podobać, trenerom nie - mówił po ostatnim meczu z Legionovią trener Jedynki, Mariusz Bujek. - Jeszcze nigdy samodzielnie nie zaszedłem tak wysoko. Jestem bardzo zadowolony z sezonu w Aleksandrowie Łódzkim.

Ostatni, czwarty mecz o miejsce w ORLEN Lidze mógł się podobać kibicom. Pięć setów, walka do końca…

Mariusz Bujek:Zapewne tak, ale chyba tylko kibicom, bo trenerom nie podobał się na pewno. Takie błędy, jakie popełniał zespół z Legionowa i moje dziewczyny, to po prostu nie przystoi na tym poziomie rozgrywek. W końcu grały ze sobą zespół z ekstraklasy i zespół aspirujący do gry w ORLEN Lidze. Kibicom na pewno mecz mógł się podobać. Byłoby jeszcze fajniej, gdybyśmy wygrali. Niestety nie udało się, zabrakło niewiele, ale w play-off zawsze nam brakowało tych kilku punktów i dziś też ich zabrakło.

Po pierwszych dwóch setach wydawało się, że rozniesiecie dziś Legionovię zagrywką i blokiem, tymczasem coś się zacięło w waszej grze.



Tak to jest. W momencie, gdy nie mamy dobrej zagrywki, to ciężko nam grać z kimkolwiek. Jeśli nie upolujemy przeciwnika zagrywką i nie ustawimy szczelnego bloku, to tak to wygląda. W momencie, gdy przeciwnik dobrze sobie przyjmie i szybko rozegra piłkę, to te moje niskie dziewczyny nie mają po prostu szans. Zagrywka była więc kluczem do wygranej w tym spotkaniu. W pierwszych dwóch setach zagrywaliśmy doskonale i efekt był taki, że wygraliśmy to „w cuglach”. Potem jednak zaczęliśmy zagrywać jakoś tak bojaźliwie i to się obróciło przeciwko nam.

Justyna Wilk bardzo chciała zdobyć dziś punkt kiwką. Liczył pan, ile razy próbowała?

O cztery razy za dużo. To jednak jest jakoś wkalkulowane w grę. Tak sobie wymyśliła i trzeba jej oddać, że chciała dobrze. Szkoda, że nie wyszło. Już po pierwszym razie było widać, że przeciwniczki są nastawione na to, że będzie kiwała. Mówiłem jej, by tego nie robiła, no niestety, bardzo chciała.

Był to najlepszy sezon w historii klubu dla Jedynki Aleksandrów Łódzki. Dla pana również?

Tak, jeszcze nigdy samodzielnie nie zaszedłem tak wysoko. Można się tylko cieszyć z tego powodu. Ja jestem bardzo zadowolony z sezonu w Aleksandrowie Łódzkim. Stworzono mi tu doskonałe warunki, bez żadnego oszołomstwa, bez zawiści w stosunku do kogokolwiek. Wynik pokazał, że warunki do siatkówki tu stworzone są bardzo dobre i ja z nich skorzystałem.

Co w takim razie dalej z Jedynką i co dalej z Mariuszem Bujkiem w Jedynce Aleksandrów Łódzki?

O to trzeba zapytać prezesów, bo to od nich zależy, czy tutaj zostanę na kolejny sezon, czy też nie. Jeśli tak, to wtedy zobaczymy, kto z dziewcząt zostanie, kto będzie musiał opuścić zespół – ale to wszystko zależy już od zarządu klubu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved