Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Barbara Bawoł: Nie czuję się bohaterką

Barbara Bawoł: Nie czuję się bohaterką

fot. archiwum

W drugim meczu barażowym pomiędzy Legionovią Legionowo a Jedynką Aleksandrów Łódzki świetnie zaprezentowała się Barbara Bawoł. Przyjmująca legionowianek nie czuje się jednak bohaterką i cieszy się, że jej zespół potrafi wychodzić z opresji.

W czwartym secie wyprowadziła pani zespół z opresji. Legionovia przegrywała i dopiero pani wejście na zagrywkę odmieniło losy spotkania. Czuje się pani bohaterką?

Barbara Bawoł:To były takie emocje, że nawet nie wiem, jak się skończył czwarty set. Nie czuję się bohaterką! Zdobyłam trzy asy serwisowe i resztą zagrywek znacznie utrudniłam przeciwniczkom przyjęcia. W tej partii bardzo dobrze ustawiałyśmy blok, mogłyśmy zagrać taktycznie, Ania Sołodkowicz kończyła praktycznie wszystkie piłki, które były do niej kierowane. Dzięki zagrywce, blokowi i atakowi wszystko ładnie nam się zazębiało. Co najważniejsze, pokazałyśmy, że nawet z wielkich opresji potrafimy wyjść.



W tym meczu troszeczkę brakowało zagrywki.

Wydaje mi się, że w pierwszym meczu spisałyśmy się w tym elemencie lepiej. Ilona Gierak kilka razy bardzo dobrze zagrywała, szczególnie w trzecim secie, w którym byłyśmy bliskie wyrównania, ale przeciwniczki wykorzystały bardzo dużą przewagę, jaką miały nad nami i dowiozły zwycięstwo do końca partii. Trenujemy zagrywkę i przyjęcie non stop, także to zależy od dnia każdej z nas. Być może nasza trenerka Jolanta Studzienna miała „nosa” i wyczuła, że mogę coś zdziałać w polu serwisowym, bo nieraz już takie zmiany dawałam, stąd moja obecność na boisku.

Aleksandrowianki zagrały o niebo lepiej w porównaniu do pierwszego spotkania.

To prawda, rywalki zagrały lepiej, ale i my popełniłyśmy więcej błędów. Przede wszystkim nie utrudniałyśmy im gry zagrywką, a przez to aleksandrowianki mogły trochę „poszaleć” na siatce. Do tego dobrze zagrały blokiem i serwisem, który „siedział” szczególnie Tamarze Kaliszuk i Ewie Kwiatkowskiej. Nie ma co rozpamiętywać! Najważniejsze, że wygrałyśmy. Przeciwniczki postawiły nam trudniejsze warunki, ale cieszy, że w czwartej partii wyszłyśmy z dużej opresji.

Kończycie rywalizację w Aleksandrowie Łódzkim?

Musimy… (śmiech)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-05-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved