Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Mariusz Bujek: Brakowało serducha

Mariusz Bujek: Brakowało serducha

fot. Bogusław Krośkiewicz

- Przyjechaliśmy do Legionowa grać w siatkówkę - mówił po przegranym meczu z Siódemką Legionovią szkoleniowiec Jedynki, Mariusz Bujek. Jego podopieczne uległy gospodyniom 1:3. - Jutro z podniesioną głową przystąpimy do walki - zapowiedział.

Jedynka przegrała pierwszą bitwę, ale wojna o ekstraklasę trwa dalej…

Mariusz Bujek: – Dzisiaj daliśmy ciała, a było to spowodowane tym, że zostawiliśmy swoje głowy w Aleksandrowie Łódzkim. Dlatego w pierwszym meczu barażowym jest taki, a nie inny wynik (3:1 wygrała Legionovia – przyp. red.), a trzeba podkreślić, że wcale w tym spotkaniu nie byliśmy gorsi. Dziewczyny z Legionowa nie zrobiły nic nadzwyczajnego, a wygrały mecz. To dobra drużyna i wychodzi na to, że najwyraźniej nie zasługujemy na to, aby zastąpić ją w ekstraklasie.

– Jeżeli tak samo zaprezentujemy się jutro, to ponownie dostaniemy „bęcki”, gdyż legionowianki walczyły, a my przyjechaliśmy poplasować.



Oba zespoły popełniły bardzo dużo błędów. Gdyby pana drużynie udało się zagrać skuteczniej, wynik tego spotkania mógłby być zupełnie inny.

– Właśnie o to chodzi, że popełniliśmy takie błędy, które wcześniej nam się nie przytrafiały, a wynikało to z tego, o czym wspomniałem. Nie mieliśmy „głowy”. Dopiero w meczach z Chemikiem Police okazało się, że w ważnych spotkaniach o stawkę nie „trzymamy ciśnienia”. W lidze nie było na nas mocnych, ale jak przyszły mecze o ekstraklasę, moim zawodniczkom, również tym z podstawowego składu, drżały ręce. Brakowało też serducha, które dotąd powodowało, że grało nam się dobrze.

A może to wina piłek? Mikasami trenujecie dopiero od tygodnia…

– Jak widać było, niekoniecznie… Błędy nie wynikały z tego, że graliśmy nowymi piłkami, tylko z tego, że zespół nie słuchał tego co się do niego mówiło. Nie dogrywaliśmy łatwych piłek, a te trudne zamiast podbijać, przebijaliśmy na drugą stronę. Nie musieliśmy popełniać takich błędów, a jednak je popełnialiśmy.

Jutro tabula rasa.

– Nie pozostaje nic innego, jak się spiąć w jutrzejszym spotkaniu. Dzisiaj z pewnością porozmawiamy i przeanalizujemy przegrany mecz, a jutro z podniesioną głową przystąpimy do walki. W końcu przyjechaliśmy do Legionowa grać w siatkówkę.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved