Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Lube Banca Macerata nie obroni mistrzowskiego tytułu

Serie A: Lube Banca Macerata nie obroni mistrzowskiego tytułu

fot. archiwum

Lube Banca Marche Macerata, mimo iż do meczów półfinałowych przystąpiła z uprzywilejowanej pozycji, od prowadzenia 1:0, to jednak musiała uznać wyższość Copry Piacenza. Podopieczni Alberto Giulianiego tym samym zostali wyeliminowani z walki o scudetto.

Premierową odsłonę potyczki w Pala Banchini otworzyła wymiana ciosów i gra punkt za punkt obu ekip, a na pierwszej przerwie technicznej, dzięki autowej zagrywce Marko Podraščanina, to miejscowi prowadzili jednym oczkiem. Kilka chwil później asem popisał się Maxwell Holt, w efekcie czego jego ekipa prowadziła już 10:8. Nie trwało to jednak długo, bowiem wcześniej wspomniany serbski środkowy zameldował się na siatce, blokując atak rywali (13:12). W tej fazie seta prowadzenie zmieniało się jeszcze kilkakrotnie: znakomitymi atakami popisywali się naprzemiennie Hristo Zlatanov i Simone Parodi, lecz to świetnie zagrywki Robertlandy Simona zbliżyły miejscowych do wygranej w tej partii (22:20). Na odpowiedź biancorossich nie trzeba było jednak długo czekać, bowiem dobrze za linią dziewiątego metra spisywał się także Podraščanin (23:23), a wynik seta na 28:26 dla swojej drużyny ustalił kolejny z Serbów, Dragan Stanković, punktując zagrywką.

Podrażnieni takim obrotem spraw podopieczni Luki Montiego drugą partię rozpoczęli z wysokiego C, bowiem na pierwszej przerwie technicznej prowadzili już 8:3. Alberto Giuliani próbował ratować się zmianami. I tak, na parkiecie w miejsce Dragana Travicy pojawił się Natale Monopoli, lecz i on nie zdołał odmienić gry swojego zespołu. Za linią dziewiątego metra doskonale radził sobie Robertlandy Simon Aties, skutecznie utrudniając rywalom wyprowadzenie akcji (9:3). Dopiero Marko Podraščanin wraz z Ivanem Zaytsevem zdołali częściowo zniwelować straty (13:15). Wówczas również trener Monti zdecydował się na zmiany i wprowadził na parkiet Gabriele Maruottiego, a kilka chwil później, po soczystym zbiciu Simona, jego podopieczni prowadzili już 23:19. Mistrzowie Włoch nie dawali jednak za wygraną i zdołali częściowo zmniejszyć dystans dzielący ich do przeciwników, lecz ich błędy własne nie pozwoliły im na nic więcej. Podłamało to nieco biancorossich, w efekcie czego trzecią partię rozpoczęli równie źle, co poprzednią, przegrywając 3:8. Kilka chwil później jednakże Ivan Zaytsev dał sygnał do walki swojej drużynie, punktując zagrywką (5:8), lecz niedługo później tym samym odpowiedział Maxwell Holt (13:10). Nie do zatrzymania byli też niezawodni Hristo Zlatanov oraz Samuele Papi (16:12, 20:13). Przyjezdni, stojąc pod ścianą, zaryzykowali: świetnie spisywał się zwłaszcza duet serbskich środkowych, zaś w szeregi gospodarzy wkradło się zbyt duże rozluźnienie (21:23). Błędów nie wystrzegali się też gracze Lube – partię zakończył Dick Kooy, zagrywając w siatkę (23:25).

Po porażce w trzecim secie mistrzowie Włoch nie zdołali się już podnieść. Maxwell Holt oraz Luca Vettori, który na parkiecie zastąpił Alessandro Feiego, byli bezlitośni dla przyjezdnych (8:5, 16:8). Cristian Savani wraz z Ivanem Zaytsevem próbowali jeszcze odwrócić losy tej partii, lecz wobec o wiele lepiej dysponowanych rywali byli całkiem bezsilni (12:19). Ponadto biancorossi w tej fazie meczu popełniali mnóstwo błędów własnych, a najlepszym podsumowaniem ich gry było posłanie przez Marko Podraščanina zagrywki w siatkę (15:25). – Wygraliśmy te półfinały i zagramy w finale, możemy się tylko cieszyć z tego powodu – mówił Hristo Zlatanov. – Obawiamy się Itasu. To całkiem normalne, że patrząc w przyszłość zdaje się, iż droga zawsze prowadzi pod górę. Zdajemy sobie jednak sprawę z naszych możliwości i jesteśmy dobrej myśli – dodał. W zupełnie innym tonie wypowiadał się Alberto Giuliani. – Niewiele mieliśmy do powiedzenia w trakcie meczów z ekipą z Piacenzy. Przegraliśmy tę rywalizację 1:3, ale patrząc tylko na boisko: 0:3. W tym spotkaniu, podobnie jak w poprzednich, dobrze zagraliśmy tylko w pierwszym secie i w połowie drugiego, w pozostałych dominowała Copra. Te mecze były dla nas bardzo trudne, rozbili nas zagrywką, a porażka bardzo boli.



Copra Elior Piacenza – Cucine Lube Banca Marche Macerata 3:1
(26:28, 25:22, 25:23, 25:15)

MVP spotkania: Robertlandy Simon

Składy zespołów:
Copra: Papi (10), Fei (12), Simon (14), Zlatanov (10), Holt (10), De Cecco (3), Marra (libero) oraz Tencati, Maruotti (1) i Vettori (4)
Lube: Savani (6), Zaytsev (16), Parodi (8), Stanković (10), Travica (1), Podraščanin (8), Henno (libero) oraz Kovař (1), Monopoli i Kooy (4)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off ligi włoskiej mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved