Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Daniel Castellani: Będzie cudownie, jeśli wygramy mistrzostwo Polski

Daniel Castellani: Będzie cudownie, jeśli wygramy mistrzostwo Polski

fot. Cezary Makarewicz

Przed Danielem Castellanim szansa na wywalczenie kolejnego złota w polskiej ekstraklasie. - Nie będzie łatwo po nie sięgnąć, jednak jestem optymistą, bo odnaleźliśmy nasz system gry, co dla mnie jest ważniejsze niż same wyniki - mówi trener ZAKSY.

Argentyńczyk już trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Polski, w czasie gdy miał pod wodzą zespół PGE Skry Bełchatów. Było to w sezonach 2006/2007, 2007/2008 i 2008/2009. – Mam wrażenie, że skala trudności jest podobna, bo tak jak wtedy, tak i obecnie walczymy o nasze marzenia. Nie będzie łatwo po nie sięgnąć, jednak jestem optymistą, bo odnaleźliśmy nasz system gry, co dla mnie jest ważniejsze niż same wyniki – ocenia obecny sezon i finał Daniel Castellani.

Obecnie w drużynie rywali ZAKSY jest dwóch byłych podopiecznych argentyńskiego szkoleniowca – rozgrywający Maciej Dobrowolski i libero Krzysztof Ignaczak, z którymi sięgał po medale. Castellani, podobnie jak Dobrowolski, w finałach mistrzostw Polski jeszcze nigdy nie przegrał. – Tym razem któryś z nas musi przegrać. Oczywiście to tylko statystyki, historia, jednak dla kibiców i dziennikarzy to na pewno ciekawostki. Walczę o przedłużenie serii, tak samo jak Maciek – przyznaje Castellani.

W Kędzierzynie-Koźlu stworzono drużynę opartą na więzi całego zespołu. Uwidocznione było to zwłaszcza w finale Pucharu Polski oraz ostatnim meczu w Rzeszowie. – Ja mam w swojej pracy ważniejsze motto niż walkę o złoto. Gdy podejmuję się jakiegoś wyzwania, to zastanawiam się, jakie fundamenty będzie miał mój zespół. Tak jak budynku nie stawia się od dachu. Najpierw chcę stworzyć jakiś pomysł na drużynę, naszą filozofię gry, a dopiero potem liczę, że ona zaprowadzi nas do sukcesów – uważa Argentyńczyk. – W ZAKSIE udało nam się wypracować nasz pomysł na siatkówkę i z mojego punktu widzenia to jest w tej chwili ważniejsze od samych trofeów. Nie wiem jak dla innych trenerów, lecz dla mnie ma to kolosalne znaczenie. Moi zawodnicy wytworzyli taką atmosferę, ta grupa ma w sobie jakiegoś wyjątkowego ducha walki. Doceniam to i jestem z tego dumny. Niewątpliwie medale i tytuły są zwieńczeniem naszej pracy, jednak moim zdaniem ważniejsza jest praca u podstaw. Finał to tylko takie domknięcie cyklu, ostatni etap, prace wykończeniowe. Oczywiście będzie cudownie, jeśli wygramy mistrzostwo Polski. Pracujemy na to nie teraz, a od dawna – dodaje.



Decydujące rozdanie będzie miało miejsce w sobotę w Kędzierzynie-Koźlu. Zespół Daniela Castellaniego odbierze medale przed własnymi kibicami, ale nie wiadomo jeszcze, jakiego będą koloru. Co może zdecydować o wygranej w tym pojedynku? – Do zdobycia mistrzostwa potrzebujemy niesamowitej energii. A wytwarzamy ją także wtedy, gdy jesteśmy agresywni, pazerni na wygraną, próbujemy narzucić rywalom nasz system. Jaki będzie sposób na Resovię w sobotę? Przede wszystkim musimy być sprytni i mądrze wybrać naszą drogę. Nie wiem, czy będzie ona taka sama jak w czwartym meczu – zwraca uwagę szkoleniowiec ZAKSY.

Cały wywiad Kamila Składowskiego w Przeglądzie Sportowym

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved