Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Daniel Castellani: Wszystko się może zdarzyć

Daniel Castellani: Wszystko się może zdarzyć

fot. Cezary Makarewicz

- Wygraliśmy zasłużenie i przenosimy całą "zabawę" do Kędzierzyna-Koźla - mówi Paweł Zagumny. - Cieszę się z tego zwycięstwa niezmiernie, ale bardziej jestem zadowolony z postawy drużyny - dodał Daniel Castellani, trener ZAKSY.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w czwartym meczu finałowym PlusLigi pokonała Asseco Resovię Rzeszów w trzech setach. – Zagraliśmy bardzo skoncentrowani i zmotywowani. Wiedzieliśmy, że to może być ostatni mecz finałowy. Wygraliśmy zasłużenie i przenosimy całą „zabawę do Kędzierzyna-Koźla. Miejmy nadzieję, że tam też zagramy dobry mecz – podsumował kapitan przyjezdnych, Paweł Zagumny.

Swojego niezadowolenia nie ukrywał Olieg Achrem.Nie pokazaliśmy siatkówki na wysokim poziomie. Nasi rywale dominowali w tym meczu i byli lepsi we wszystkich elementach – oceniał „na gorąco” kapitan rzeszowian. – Będziemy walczyć w decydującym meczu o zwycięstwo. Wszystko rozstrzygnie się na boisku – skwitował.

Daniel Castellani docenił postawę swoich podopiecznych, którzy po przegranym pierwszym pojedynku w Rzeszowie, w kolejnym potrafili się podnieść. – Cieszę się z tego zwycięstwa niezmiernie, ale bardziej jestem zadowolony z postawy drużyny. Pierwszy mecz w Rzeszowie był ciężki, przegraliśmy, lecz zdołaliśmy odmienić sytuację w drugim spotkaniu i wracamy na piąty mecz do domu. Wszystko może się zdarzyć, ale to my mamy przewagę własnego boiska – zakończył Argentyńczyk.



Był to zupełnie odmienny mecz. Można go porównać do tego z soboty, z tym że zespoły zamieniły się rolami – zauważył Andrzej Kowal, szkoleniowiec Resovii. – Mieliśmy swoje szanse, szczególnie w drugim secie, który rozstrzygnął się na przewagi. Nie poradziliśmy sobie w trzecim ustawieniu, gdy na zagrywce był Felipe Fonteles. Myślę, że to była kluczowa sytuacja. ZAKSA seriami zdobywała punkty. Na pewno nie byliśmy sobą, ale przegrywamy i wygrywamy jako cała drużyna. Do Kędzierzyna-Koźla jedziemy z podniesionymi głowami, a wynik jest sprawą otwartą – powiedział Kowal, który odniósł się także do napiętych sytuacji pod siatką pomiędzy zespołem gospodarzy a przyjezdnymi. – Prowokowanie ze strony przeciwnika jest częścią gry. W taki sposób łatwo wybić zespół z rytmu. Na pewno to w jakimś stopniu przeszkadza. Staramy się powtarzać zawodnikom, aby nie koncentrowali się na sędziach czy przeciwnikach, tylko na swojej grze. Czasami to nie wychodzi i emocje biorą górę – zakończył trener mistrzów Polski.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved