Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Paris Volley bliżej finału, niespodziewana wygrana Narbonne

Ligue A: Paris Volley bliżej finału, niespodziewana wygrana Narbonne

fot. archiwum

W półfinałach ligi francuskiej mężczyzn doszło do niemałej niespodzianki, bowiem Narbonne w drugim meczu pokonało Tours 3:2. W drugiej parze Paris Volley dwukrotnie wygrało z AS Cannes i jest o krok od awansu do finału.

Pierwszy mecz pomiędzy Tours i Narbonne przebiegł zgodnie z oczekiwanym scenariuszem. Tours wygrało 3:0, chociaż nie bez problemów. Podopieczni Mauricio Paesa źle zaczęli spotkanie, na pierwszej przerwie technicznej pierwszego seta goście prowadzili 8:3. Potem jednak gospodarze doprowadzili do remisu i w końcówce partii wyszli na prowadzenie 21:16. Tours miało piłkę meczową przy stanie 24:21, ale potem dwa kolejne punkty zdobył Guillermo Falasca (23:24). Gospodarzom udało się jednak wygrać tę partię po skutecznym ataku Marcusa Poppa (25:23).

W drugiej partii Tours znowu na początku miało kłopoty, Narbonne prowadziło najpierw 4:1, potem 8:3. Po następnej akcji za linię dziewiątego metra poszedł David Konecny i to dzięki jego trudnym zagrywkom gospodarze wyszli na prowadzenie 10:8. Tours utrzymywało trzypunktową przewagę do stanu 21:18, wtedy Narbonne odrobiło jeszcze dwa punkty straty, ale to było wszystko, co było w stanie zdziałać. Ostatnią akcję skończył Emmanuel Ragondet i Tours prowadziło już 2:0 w meczu.

Trzecia partia była początkowo wyrównana, potem Tours odjechało rywalowi i w pewnym momencie miało już 6 punktów przewagi (20:14). Jednak podopieczni Giampaolo Medei nie powiedzieli ostatniego słowa i ponownie odrobili straty w końcówce (22:20). I tym razem gospodarze lepiej rozegrali ostatnie akcje seta i wygrali trzecią odsłonę meczu do 21.



Tours Volley-Ball – Narbonne Volley 3:0
(25:23, 25:22, 25:21)

Drugie spotkanie miało już całkowicie odmienny przebieg niż pierwsze. Tours zaczęło pewnie i wygrało dwa pierwsze sety. W trzecim jednak koncert gry dali zawodnicy Narbonne, a miejscowi nie potrafili znaleźć sposobu na ich skuteczną grę. Do stanu 12:12 set był jeszcze wyrównany, ale potem Falasca rozegrał się na ataku, do tego goście dodali skuteczną zagrywkę i blok. Szybko zrobiło się 18:13 dla podopiecznych włoskiego szkoleniowca, którzy utrzymali przewagę do końca i wygrali trzecią partię 25:20.

W tym spotkaniu ponownie sprawdziło się stare siatkarskie powiedzenie, że jeśli zespół prowadzi 2:0 w meczu i nie wygrywa 3:0, to przegrywa 2:3. W czwartym secie wynik ważył się aż do końca. Tours miało już trzy piłki setowe (i tym samym meczowe), ale nie wykorzystało ani jednej. Narbonne wykorzystało swoją szansę na doprowadzenie do tie-breaka, po błędzie Nuno Pinheiro było 26:28. W decydującej partii podopieczni Giampaolo Medei byli nie do zatrzymania – Tours na początku seta prowadziło jeszcze 5:4, ale potem przewagę mieli już goście, którzy wygrali tie-breaka do 12. Następne dwa mecze zostaną rozegrane w Narbonne. Jeżeli Tours chce myśleć o obronie tytułu, musi wygrać na wyjeździe co najmniej jedno spotkanie.

Tours Volley-Ball – Narbonne Volley 2:3
(25:15, 25:18, 20:25, 26:28, 12:15)


W drugiej parze półfinałowej Paris Volley wygrało obydwa mecze z AS Cannes, nie tracąc przy tym nawet seta. W pierwszym meczu najbardziej zacięta była premierowa partia, w której żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć rywalowi. W końcówce lepsi okazali się paryżanie, wygrywając do 27. Ta porażka podcięła przyjezdnym skrzydła, w dwóch kolejnych partiach od początku siatkarze ze stolicy Francji mieli kilkupunktowe prowadzenie, które utrzymywali do końca. Dobre spotkanie zagrał Mikko Oivanen, który z dorobkiem 18 punktów (42% skuteczności w ataku) był najlepiej punktującym zawodnikiem. W zdobywaniu kolejnych oczek wspomagał go Todor Skrimov (13 punktów). Po drugiej stronie siatki najwięcej punktował Marien Moreau (15 punktów), ale nie zachwycał skutecznością (zaledwie 35% w ataku).

Paris Volley – AS Cannes Volley-Ball 3:0
(29:27, 25:22, 25:19)

W drugim spotkaniu dwie pierwsze partie były bardzo wyrównane. Początkowo przewagę mieli paryżanie (13:8), jednak seria skutecznych zagrywek Kevina Le Roux zmniejszyła straty przyjezdnych do jednego punktu (12:13). W końcówce solidniejsi okazali się gospodarze i wygrali tę partię do 23. W drugiej partii początkowo przewagę mieli podopieczni Doriana Rougeyrona, ale AS Cannes dogoniło rywala i w końcówce miało nawet dwa punkty przewagi (21:19). Pomimo czterech piłek setowych, goście z Lazurowego Wybrzeża nie wykorzystali żadnej i ponownie to paryżanie cieszyli się z wygranej w secie. Przegrana po zaciętej końcówce wyraźnie podłamała drużynę z Cannes, która w trzeciej partii nie podjęła już walki.

Nie dominowaliśmy zbytnio nad rywalem, mecz był wyrównany. W Cannes będzie trudno. Nikt w drużynie nie myśli, że jesteśmy już w finale. Ale jeśli utrzymamy ten poziom gry, to będzie im bardzo trudno – podsumował dotychczasową rywalizację Todor Skrimov, przyjmujący Paris Volley. Bułgar, podobnie zresztą tak jak Mikko Oivanen, w drugim meczu był najlepiej punktującym w drużynie – obaj zawodnicy zdobyli po 16 punktów. Teraz siatkarze AS Cannes mają czas do piątku na przygotowanie się do kolejnego spotkania, które może okazać się ostatnim w tym półfinale. W tym roku w lidze francuskiej półfinały gra się bowiem do trzech wygranych.

Paris Volley – AS Cannes Volley-Ball 3:0
(25:23, 30:28, 25:19)

Zobacz także:
Wyniki fazy play-off Ligue A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved