Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Jacek Pasiński: Dla nas to aż czwarte miejsce

Jacek Pasiński: Dla nas to aż czwarte miejsce

fot. Anna Mazurek

- Patrząc na potencjał zespołu, mamy "aż" czwarte miejsce, aczkolwiek zawsze pozostaje niedosyt, gdyż zespół znalazł się tuż pod strefą medalową - powiedział po meczu o brązowy medal mistrzostw Polski juniorek Jacek Pasiński, trener MUKS-u Sparty Warszawa.

Sparta Warszawa kończy mistrzostwa Polski tuż poza podium. To „tylko” czy „aż” 4. miejsce?

Jacek Pasiński: Patrząc racjonalnie na potencjał zespołu, to mamy „aż” czwarte miejsce, aczkolwiek zawsze pozostaje niedosyt, gdyż zespół znalazł się tuż pod strefą medalową. Nie ukrywam, że byłoby miło zobaczyć dziewczyny odbierające medale. Ale cóż… Trzeba spojrzeć prawdzie prosto w oczy. Ten zespół grając od stycznia w siedmioosobowym składzie, ma za sobą dobry sezon. Moja „siódemka” osiągnęła to, czego niektóre drużyny nie potrafiły zrobić w dwanaście zawodniczek. Chwała im (spartankom – przyp. red.) za to! Cieszymy się z wyniku wypracowanego w tym sezonie.

Co się stało z zespołem Sparty w półfinale? Zupełnie bez walki oddany mecz drużynie z Gdańska.



To pytanie bardziej należałoby skierować do dziewczyn. Wydaje mi się, że zespół jest zmęczony sezonem. Trzeba wziąć pod uwagę, że cały czas gramy na siedem zawodniczek. Śmieję się, że prowadzę zespół plażowy, w którym nie mogę dokonywać zmian… (uśmiech) Tak to niestety wyglądało na przestrzeni ostatnich miesięcy.

Potencjał zawodniczek mamy, jaki mamy, dlatego wspólnie podjęliśmy decyzję, że w piątkowym meczu (z Pałacem Bydgoszcz – przyp. red.) pozwolę dziewczynom odpocząć. Ale po tym spotkaniu zespół już się nie podniósł. Wynikało to z faktu, że potencjał rywalek był o wiele większy.

My rozegraliśmy bardzo dobre zawody, jedne z najlepszych w tym sezonie z MKS-em Dąbrowa Górnicza. Wygrana w tym pojedynku dała nam „czwórkę”, jednak potem fizycznie „zdechliśmy”. Jak wspomniałem, pozostaje żal, ale z końcowego rezultatu jesteśmy zadowoleni.

Doświadczenie z parkietów pierwszoligowych się przydaje?

Trudno mówić o doświadczeniu. Powiedzmy sobie szczerze… Te dziewczyny na pozycjach, na których grały w Jarosławiu, trenują zaledwie od trzech miesięcy. Joasia Sałyga jako środkowa gra od połowy stycznia, czyli odkąd pojawiłem się w Sparcie. Podobnie Ania Widera jako atakująca. Staram się ogrywać je w I lidze, ale pamiętajmy co to jest ogrywanie. Te zawodniczki są skazane na porażkę, grając z rywalkami o klasę czy dwie od nich lepszymi. Niemniej postęp, jaki spartanki zrobiły w tym czasie, pozwolił na to, aby zespół zagrał w finale mistrzostw Polski juniorek i zajął na tym turnieju 4. miejsce.

Mistrzostwa Polski juniorek się skończyły, ale dla młodych spartanek nie jest to koniec sezonu. Wciąż pozostajecie w grze o pozostanie w I lidze.

W lutym, gdybym został o to zapytany, odpowiedziałbym, że do Stężycy jedziemy na wycieczkę. Przed świętami graliśmy z Wieżycą 2011 u siebie i o wyniku tego spotkania tak naprawdę przesądziły 2-3 piłki. Siatkówka jest przewrotna, dlatego z pewnością nie pojedziemy na Kaszuby po to, aby się położyć i powiedzieć, że już spadliśmy z ligi. Nie! Tak nie będzie! Pamiętajmy, że zwycięstwo w tym meczu 3:0 czy nawet 3:1 przy korzystnym bilansie zaprocentuje tym, że będziemy mogli pozostać na zapleczu ekstraklasy. Nie jedziemy na wycieczkę, lecz walczyć, a czas pokaże z jakim skutkiem.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet, rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved