Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga mężczyzn > II liga M: Szczecinianie walczyli, ale nie dali rady Krispolowi

II liga M: Szczecinianie walczyli, ale nie dali rady Krispolowi

fot. archiwum

Siatkarze Morza Bałtyk Szczecin wygrali niedzielne spotkanie z Krispolem Września 3:1. Jednak w poniedziałkowym starciu lepsi okazali się wielkopolscy rywale, dzięki czemu zagrają w turniejach półfinałowych. Dla szczecinian sezon się skończył.

Niedzielny mecz lepiej rozpoczął się dla gospodarzy, którzy po dwóch udanych blokach wyszli na trzypunktowe prowadzenie (5:2). Utrzymywało się ono również kilka akcji później, po mocnym ataku na kontrze w wykonaniu Adama Tołoczki (7:4). Udana kontra w wykonaniu Wojciecha Dziurkowskiego chwilowo zniwelowała część strat gości (6:7), ale dwa asy serwisowe Daniela Zabłockiego pozwoliły szczecinianom ponownie odskoczyć od rywali na bezpieczniejszą odległość punktową (10:6). W kolejnej fazie premierowej odsłony znowu dał o sobie znać blok gospodarzy, do gry włączył się także Łukasz Jakowczyk, dzięki czemu podopieczni Michała Dolińskiego wygrywali już 15:9. Punkty zdobywane przez Grzegorza Gnatka przybliżały zachodniopomorską ekipę do triumfu w pierwszym secie (18:11). W końcówce gra przyjezdnych zupełnie się posypała, a gospodarze pewnie zwyciężyli 25:15.

W drugiego seta lepiej weszli goście, którzy dzięki dobrej grze w bloku odskoczyli od rywali na trzy oczka (3:0). Kolejna czapa, tym razem na Tołoczko, spowodowała, że podopieczni Marka Jankowiaka prowadzili już 7:3. Mocne zbicie Marcina Iglewskiego pozwalało wrześnianom kontrolować boiskowe wydarzenia (12:8). Chwilę potem do walki zerwali się szczecinianie. Świetna gra Zabłockiego sprawiła, że błyskawicznie odrobili straty (13:13). W kolejnych minutach trwała walka cios za cios. Dopiero atak ze środka Patryka Akali, a następnie kolejna udana kontra Zabłockiego dały gospodarzom trzy punkty przewagi nad przeciwnikami (21:18). Nie był jednak koniec emocji w tej partii, bowiem w ostatnich akcjach przypomniał o sobie Dziurkowski, a asem serwisowym popisał się Tomasz Narowski, dzięki czemu Krispol doprowadził do remisu (22:22). Ostatnie słowo należało jednak do siatkarzy Morza Bałtyk, a konkretnie do Zabłockiego, którego dobre zagrywki pozwoliły szczecinianom rozstrzygnąć tę część meczu na swoją korzyść (25:22).

Początek trzeciego seta należał do przyjezdnych, ale po udanej kontrze Jakowczyka podopieczni trenera Dolińskiego błyskawicznie odrobili straty (6:6). Kolejne udane zbicie atakującego Morza Bałtyk sprawiło, że drużyna ta wyszła na prowadzenie (9:7). Ale pomyłka w ataku Tołoczki dała wrześnianom remis (9:9). Następnie obie drużyny zawzięcie walczyły punkt za punkt. Pierwsi pękli szczecinianie, którzy przez swoje błędy oraz skuteczną kontrę Michała Paniączyka osiągnęli trzy oczka przewagi (17:14). Zachodniopomorska ekipa starała się jeszcze odrabiać straty, lecz punkt zdobyty przez Łukasza Murdzię najwyraźniej podciął jej skrzydła (21:17). W końcówce goście nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa. Ostatecznie ta część spotkania zakończyła się triumfem Krispolu 25:19.



Do czwartej partii z większym animuszem przystąpili szczecinianie. Jakowczyk na spółkę z Zabłockim wyprowadzili Morze Bałtyk na trzypunktowe prowadzenie (6:3). Podopieczni trenera Jankowiaka zbliżyli się do przeciwników na jedno oczko, lecz atak Gnatka z przechodzącej piłki ponownie pozwolił gospodarzom odskoczyć od rywali (11:8). Wówczas widać było, że z każdą kolejną akcją z przyjezdnych uchodzi powietrze, zaś zawodnicy trenera Dolińskiego grali jak w transie. Udane ataki Tołoczki i Zabłockiego sprawiły, że szczecinianie wygrywali już 17:12. W końcówce wrześnianom nie udało się już odwrócić losów tej odsłony. Ostatecznie padła ona łupem gospodarzy 25:17, a kropkę nad „i” postawił jeden z bohaterów niedzielnego widowiska – Daniel Zabłocki.

Morze Bałtyk Szczecin – Krispol Września 3:1
(25:15, 25:22, 19:25, 25:17)

Składy zespołów:
Morze Bałtyk: Doliński, Zabłocki, Jakowczyk, Tołoczko, Akala, Gnatek, Słomka (libero) oraz Makar
Krispol: Skrok, Iglewski Marcin, Kotecki, Narowski, Dziurkowski, Murdzia, Iglewski Mateusz (libero) oraz Paniączyk, Kazimierski, Gajowczyk i Kempiński


 

Początek poniedziałkowego starcia był wyrównany, choć dwa bloki na Pawle Mazowskim oraz autowe zbicie Marcina Iglewskiego pozwoliły gospodarzom wyjść na prowadzenie 8:4. Wówczas o czas dla Krispolu poprosił Marek Jankowiak. Błyskawicznie przyniósł on efekt, bowiem chwilę później za wcześniejszą pomyłkę zrehabilitował się Iglewski, a goście doprowadzili do remisu (8:8). W kolejnych minutach oba zespoły walczyły oko za oko, ząb za ząb (12:12), jednak błędy popełniane przez podopiecznych Michała Dolińskiego w połączeniu z asem serwisowym Piotra Skroka sprawiły, że to wrześnianie odskoczyli od przeciwników na cztery oczka (16:12). Morze nie zamierzało jednak łatwo składać broni. Dobra gra szczecinian blokiem oraz autowe zbicie Iglewskiego spowodowały, że po raz kolejny na świetlnej tablicy pojawił się remis (18:18). W końcówce więcej zimnej krwi zachowali szczecinianie, którzy po udanej kontrze Łukasza Jakowczyka rozstrzygnęli na swoją korzyść premierową odsłonę 25:23.

W drugiej partii zachodniopomorska ekipa postanowiła pójść za ciosem. Dwa asy serwisowe Daniela Zabłockiego w połączeniu ze skuteczną grą na kontrze Adama Tołoczki dały Morzu Bałtyk pięć oczek przewagi nad Krispolem (8:3). Jednak z biegiem czasu podopieczni Marka Jankowiaka zaczęli odrabiać straty. Po kiwce Skroka przegrywali już tylko 7:10. Gdy do gry włączył się Grzegorz Gnatek, a niezmiennie niezawodny był Tołoczko, szczecinianie wciąż trzymali rywali na dystans (16:12). Wówczas dał o sobie znać Michał Paniączyk, dzięki któremu przyjezdni odrobili straty (16:16). Od tego momentu rozgorzała walka na „noże”. Żadna z ekip nie zamierzała odpuszczać, ale wciąż na minimalnym prowadzeniu znajdowali się goście (22:21). Oni też jako pierwsi mieli piłkę setową w górze, ale zablokowany został Tomasz Narowski (24:24). Jednak co się odwlecze, to nie uciecze – czapa wrześnian na Zabłockim dała im zwycięstwo w drugim secie 26:24.

Jak się później okazało, to był przełomowy moment meczu. Porażka w drugiej odsłonie podcięła skrzydła szczecinianom, z kolei dodała wiatru w żagle wrześnianom. Podopieczni trenera Jankowiaka od mocnego uderzenia rozpoczęli kolejną część meczu. Ich dobra postawa w bloku oraz skuteczna gra Paniączyka spowodowały, że szybko odskoczyli od rywali (5:1). Mając taką przewagę, zaczęli grać lepiej w polu zagrywki, a gospodarze nie mogli znaleźć skutecznej recepty na rozczytanie gry Krystiana Kempińskiego który zastąpił Skroka. Z każdą kolejną akcją ze szczecinian uchodziło powietrze, a goście konsekwentnie „odjeżdżali” przeciwnikom (13:5). W tym fragmencie nie do zatrzymania był Marcin Iglewski. Dzielnie wspierał go Paniączyk, a to wystarczyło, aby zespół z Wielkopolski kontrolował boiskowe wydarzenia (20:13). Siatkarze Morza próbowali jeszcze odrabiać straty, ale ich pojedyncze udane akcje to było zbyt mało, aby odwrócić losy tej partii. Ostatecznie padła ona łupem przyjezdnych 25:19.

W czwartym secie podopieczni trenera Dolińskiego zerwali się jeszcze do walki. Szli łeb w łeb z wrześnianami do stanu 6:6. Po błędzie Kempińskiego udało im się wyjść nawet na minimalne prowadzenie (7:6), ale to było wszystko, na co tego dnia było stać gospodarzy. Chwilę później przypomniał o sobie Paniączyk (9:7), a następnie swoje trzy grosze do wyniku dorzucił także Iglewski (13:9). Szczecinianie nie mieli pomysłu, aby przeciwstawić się coraz lepiej grającym rywalom. Zagrywka już nie siedziała im tak jak na początku spotkania, w dodatku było widać, że nie do końca wytrzymali kondycyjnie trudy dwumeczu. Ataki gospodarzy po autach oraz punktowy serwis Jakuba Kazimierskiego praktycznie pogrążyły zachodniopomorskich siatkarzy (9:16). Z każdą kolejną akcją goście zbliżali się do końcowego triumfu, w którym nie były w stanie im przeszkodzić nawet popsute zagrywki. Ostatecznie w czwartej odsłonie zwyciężyli 25:16 i zasłużenie wygrali całą rywalizację z Morzem Bałtyk. Dzięki temu wciąż pozostają w grze o awans do I ligi. Z kolei dla szczecinian sezon już się skończył.

Morze Bałtyk Szczecin – Krispol Września 1:3
(25:23, 24:26, 19:25, 16:25)

Składy zespołów
Morze Bałtyk: Doliński, Jakowczyk, Zabłocki, Tołoczko, Akala, Gnatek, Słomka (libero) oraz Makar, Kolec i Szewczyk
Krispol: Skrok, Iglewski Marcin, Narowski, Kazimierski, Mazowski, Murdzia, Iglewski Mateusz (libero) oraz Paniączyk, Kempiński i Gajowczyk

Zobacz również
Wyniki fazy play-off 1. grupy II ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved