Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > MPJ: MKS Dąbrowa Górnicza zagra o 5. miejsce z MKS MOS Wieliczka

MPJ: MKS Dąbrowa Górnicza zagra o 5. miejsce z MKS MOS Wieliczka

fot. Tomasz Tadrała

Dzięki zwycięstwu nad Barnimem Goleniów juniorki MKS-u Dąbrowa Górnicza zapewniły sobie walkę o 5. miejsce mistrzostw Polski. Rywalem podopiecznych Ireneusza Borzęckiego będzie MKS MOS Wieliczka, który po tie-breaku pokonał Sandecję Nowy Sącz.

Z wysokiego „C” rozpoczęły spotkanie z MKS-em Dąbrowa Górnicza siatkarki z Goleniowa. Podopieczne duetu trenerskiego Jan Staniucha Jerzy Taczała prowadziły już 5:0. Wówczas powoli zaczął budzić się zespół z Zagłębia. Dąbrowianki najpierw zbliżyły się na 3:5, a po kontrataku Marceliny Nowak wyszły na prowadzenie 8:7. Wicemistrzynie województwa śląskiego dwukrotnie odskakiwały rywalkom, ale i dwukrotnie Barnim doprowadzał do wyrównania. Jednak przy stanie 14:14 MKS Dąbrowa Górnicza zaczął zyskiwać coraz wyraźniejszą przewagę. Goleniowiankom nie pomagały zmiany, nie pomagały też rozmowy z trenerami i po punktowym bloku Bożeny Wylężek MKS prowadził 1:0 (25:18).

Po zmianie stron dąbrowianki, przewyższające warunkami fizycznymi drużynę z Goleniowa, całkowicie zdominowały wydarzenia na boisku. Po serii bloków prowadziły już 4:0. Czteropunktowa zaliczka MKS-u utrzymywała się do stanu 12:8. Wtedy Marcelina Nowak, najwartościowsza zawodniczka spotkania, i jej koleżanki zaczęły uciekać przeciwniczkom, pewnie zwyciężając 25:14.

Początek trzeciej odsłony należał do siatkarek z Goleniowa, które szybko zyskały dwupunktową przewagę. Przy stanie 6:6 był już remis, a podopieczne Ireneusza Borzęckiego powoli nabierały wiatru w żagle. Co prawda przez kolejne cztery akcje oba zespoły szły punkt za punkt (8:8), ale w kolejnych minutach meczu bardzo skuteczne na siatce dąbrowianki sukcesywnie „odjeżdżały” rywalkom (13:9, 15:10, 21:14), wygrywając ostatecznie 25:19.



MKS Dąbrowa Górnicza – UKS Barnim Goleniów 3:0
(25:18, 25:14, 25:19)


Na początku spotkania zarysowała się delikatna przewaga zespołu Sandecji, który wyszedł na prowadzenie 3:1. Kiedy w ataku pomyliła się Alicja Grabka, a Magdalena Tyrańska została zablokowana przez Aleksandrę Wańczyk, w hali było 6:2. Wieliczanki nie radziły sobie z przyjęciem i po asie serwisowym Wańczyk przewaga ekipy z Nowego Sącza wzrosła do pięciu punktów (8:3). Gdy na tablicy wyników było 10:4 dla wicemistrzyń Małopolski, o czas poprosił Jerzy Janeczek. Rozmowa z zawodniczkami nie przyniosła jednak zamierzonych rezultatów, bowiem po mocnych zagrywkach Patrycji Gądek było 12:4. Przewaga nowosądeczanek rosła z akcji na akcję i po chwili było 17:7. Trener Janeczek ponownie wziął czas przy stanie 10:21, ale nie zdołał wybić z rytmu podopiecznych Łukasza Mężyka, które wygrały premierową odsłonę meczu 25:13.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Nowosądeczanki próbowały odrzucić rywalki od siatki, jednak po drugiej stronie niezwykle skuteczna była Tyrańska, która wyprowadziła MKS MOS na 5:2. Sandecja zbliżyła się na dwa oczka po ataku Wańczyk, ale gdy Tkaczyk zablokowała skrzydłową z Nowego Sącza, przy Sikorskiego było 9:5 dla wieliczanek. Po asie serwisowym Pauliny Kerep mistrzynie Małopolski prowadziły 12:8 i wówczas w ich szeregi wdarło się rozprężenie. Proste błędy w ataku sprawiły, że prowadzenie MKS-u MOS-u stopniało do stanu 12:11, ale po chwili odskoczył na 16:11. Ekipa Łukasza Mężyka próbowała zbliżyć się do przeciwniczek, ale wieliczanki wciąż utrzymywały kilkupunktowy dystans. Przy stanie 14:20 trener Sandecji poprosił o czas dla zespołu, i choć błyskawicznie zrobiło się 20:16, zespół z Wieliczki wciąż parł do przodu. Sytuacja zmieniła się w końcówce seta. Małgorzata Koszyk zablokowała Alicję Grabkę i MKS MOS miał tylko punkt przewagi (22:21). Trzy ostatnie akcje należały do ekipy Jerzego Janeczka, która po asie serwisowym Tkaczyk wygrała 25:21.

W trzecim secie Sandecja wyszła na prowadzenie 2:0, ale wieliczanki błyskawicznie odrobiły straty (2:2). Po chwili sytuacja ponownie uległa zmianie – po kontrach Wańczyk przy stanie 2:5 o rozmowę z drużyną prosił trener Janeczek. Po wznowieniu gry było 6:2 dla młodych siatkarek z Nowego Sącza, ale mistrzynie Małopolski wyrównały (6:6), a po asie serwisowym Grabki na prowadzeniu był zespół spod Krakowa (7:6, 9:6). MKS MOS kapitalnie grał blokiem, skacząc w ciemno do najwyższej w ekipie Sandecji Aleksandry Wańczyk (11:7), ale wicemistrzynie województwa nie dawały za wygraną. Wkrótce Wańczyk „odpaliła” na zagrywce, a po kontrze Dyrek było 11:11. Od tego momentu gra się wyrównała, ale na skutek błędów nowosądeczanek ze stanu 14:14 nagle zrobiło się 18:14. Sandecja kilkakrotnie miała okazję do wyrównania stanu rywalizacji, ale za każdym razem brakowało precyzji. Wynik partii ustaliła Grabka i MKS MOS Wieliczka prowadził w meczu 2:1.

Czwarta osłona meczu to przewaga siatkarek trenera Janeczka, które po początkowo wyrównanej walce punkt za punkt, błyskawicznie odskoczyły na 9:3. Warto podkreślić, że Łukasz Mężyk miał  już wtedy wykorzystane dwie przerwy, jednak jego podopieczne, ofiarnie grając w obronie, powoli zaczęły odrabiać straty. Po kilku minutach traciły do rywalek tylko jedno oczko (9:10), a po ataku Wańczyk był remis 11:11. Gdy w hali jarosławieckiego MOSiR-u było 12:12, mistrzynie Małopolski odskoczyły na 15:12, ale po asie serwisowym Patrycji Gomułki było 15:15. Zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie siatki wyczuwało się spore napięcie, co przedkładało się na sporą ilość błędów własnych. Wkrótce Sandecja przełamała rywalki, obejmując dwupunktowe prowadzenie (19:17), jednak gdy w ataku pomyliła się Wańczyk, było 22:20 dla MKS-u MOS-u. Po chwili sytuacja się odwróciła i przy wyniku 22:22 o czas poprosił Jerzy Janeczek, a po asie serwisowym Wańczyk losy spotkania musiał rozstrzygnąć tie-break.

„Set prawdy” to walka punkt za punkt do stanu 3:3. Po kontrze Tkaczyk MKS MOS wyszedł na prowadzenie 5:3, ale po autowym ataku Aleksandry Staneckiej był remis 5:5. Emocje sięgały zenitu zarówno na boisku, jak i na trybunach, z których kibice głośno wspierali obie ekipy. Przy zmianie stron wieliczanki prowadziły 8:5, a po potknięciu się Aleksandry Wańczyk Sandecja przegrywała 5:9. Gdy zagrywką rywalki „pogoniła” Stanecka, było 12:5, a po autowym serwisie Sylwii Janusz MKS MOS Wieliczka cieszył się ze zwycięstwa (15:8).

MKS MOS Wieliczka – STS Sandecja Nowy Sącz 3:2
(13:25, 25:21, 25:21, 23:25, 15:8)

MVP: Magdalena Tyrańska

Składy zespołów:
MKS MOS: Dziedzic, Grabka, Jaszkowska, Stanecka, Kerep, Tyrańska, Olipra (libero) oraz Tkaczyk i Jurek
Sandecja: Szczygieł, P. Gomułka, Koszyk, Wańczyk, Dyrek, Gądek, Cięciwa (libero) oraz Janusz

Zobacz również:
Wyniki mistrzostw Polski juniorek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved