Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Jedynka i Chemik przed szansą na awans

I liga K: Jedynka i Chemik przed szansą na awans

fot. archiwum

Zespoły Jedynki Aleksandrów Łódzki i Chemika Police zakończyły zmagania półfinałowe bez straty meczu. Teraz czekają je najważniejsze spotkania pierwszoligowych rozgrywek - finał ligi, a co za tym idzie - walka o awans do ORLEN Ligi.

Obie ekipy w półfinale rozgrywek nie pozwoliły sobie na przegranie choćby jednego spotkania. Jedynka Aleksandrów Łódzki odprawiła z kwitkiem AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Na własnym parkiecie aleksandrowianki miały okazję zagrać dwukrotnie. Wykorzystały ten atut bezbłędnie – w dwóch meczach straciły tylko jedną partię. W Ostrowcu Świętokrzyskim podopieczne Mariusza Bujka miały niewielkie problemy w pierwszym secie, a nerwowa gra doprowadziła do przegranej 24:26. W kolejnych partiach siatkarki Jedynki nie miały łatwego zadania, jednak zagrały pewniej w końcówkach, a dzięki temu rozstrzygnęły mecz na swoją korzyść.

Zespół Chemika Polica w półfinale zmierzył się z AZS-em UEK Kraków. Policzanki w dwóch pierwszych spotkaniach również miały przywilej gry na własnym boisku. Wykorzystały to wręcz idealnie, notując dwie pewne wygrane bez straty seta. Do Krakowa policzanki pojechały jako zdecydowane faworytki. Pierwszego seta zagrały koncertowo – wynik 25:9 mówi sam za siebie. Druga partia również padła łupem Chemika i wydawało się, że trzeci set będzie formalnością. Wtedy jednak w zespole z Polic coś się zacięło, a do walki ruszyły gospodynie. Efekt? Dwa kolejne sety na korzyść AZS-u. Jednak w tie-breaku zawodniczki Chemika znów włączyły piąty bieg i po wygranej 15:5 mogły cieszyć się z awansu do finału ligi.

W zespole z Aleksandrowa Łódzkiego występuje obecnie była zawodniczka Chemika Police – Ewa Kwiatkowska. Według niej faworytem finałowych zmagań jest właśnie jej były zespół. – Chemik ma dziewczyny z ekstraklasy, które przyszły do pierwszoligowego zespołu walczyć wyłącznie o awans. To one są faworytem – powiedziała na łamach alemiasto.pl.



Nie oznacza to jednak, że ekipa z Aleksandrowa Łódzkiego zamierza złożyć broń przed rozpoczęciem rywalizacji. – Teraz jest moment, aby pokazać, że nie znalazłyśmy się w finale drogą dobrego losowania, tylko dzięki dobrej grze. Na pewno mecze będą bardzo zacięte oraz nerwowe. Wygra ten zespół, który szybciej opanuje nerwy – oceniła Kwiatkowska w rozmowie ze Strefą Siatkówki.

Podobne zdanie ma Justyna Raczyńska, skrzydłowa Chemika Police. – W meczu o tak wysoką stawkę kluczowym elementem będzie przede wszystkim doświadczenie oraz zachowanie zimnej krwi w trudnych momentach i konsekwentne realizowanie nałożonej przez sztab szkoleniowy taktyki.

Dwa pierwsze spotkania zostaną rozegrane na parkiecie w Aleksandrowie Łódzkim. Czy będzie to atut siatkarek Jedynki? Nie wiadomo, bowiem w rundzie zasadniczej podopieczne Mariusza Bujka we własnej hali musiały uznać wyższość Chemika, przegrywając 0:3. Z drugiej strony w rywalizacji tych ekip mecz w Policach zakończył się wynikiem 3:1 dla Jedynki. Los był zatem nieco przewrotny i żadnej z drużyn własna hala nie przyniosła szczęścia. Jak będzie tym razem? Przekonamy się już w sobotę i niedzielę.

Dodajmy jeszcze, że trener Jedynki, Mariusz Bujek, ma całkiem prostą receptę na sukces. – Taktyka jest prosta. Jestem uczniem Huberta Wagnera, który wyznawał zasadę trzech P, czyli przyjąć, podbić i przy…. uderzyć. Pozostaje pytanie: który zespół lepiej wykorzysta tę taktykę?

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved