Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Druga wygrana ostrołęczan

I liga M: Druga wygrana ostrołęczan

fot. archiwum

W drugim spotkaniu I fazy play-off pomiędzy Pekpolem Ostrołęka a MKS-em Banimex Będzin znów lepsi okazali się gospodarze. Podopieczni trenera Andrzeja Dudźca wygrali w czterech setach i są o krok od awansu do kolejnej fazy rywalizacji.

Początek spotkania zdecydowanie należał do zawodników Pekpolu Ostrołęka, którzy zaczęli od wysokiego prowadzenia (5:2). Spowodowało to u miejscowych chwilę rozluźnienia, którą wykorzystali będzinianie, odrabiając straty i wychodząc na dwupunktowe prowadzenie (9:7). W kolejnych akcjach na potrójny blok nadział się Marcin Kantor, ale punkt zdobył za to Sławomir Szczygieł, czujnie grając na środku siatki. Następnie dwie dobre akcje zapisał na swoim koncie Jan Król, który doprowadził tym samym do remisu (10:10). Skuteczna gra podopiecznych trenera Legienia, pozwoliła „odskoczyć” przyjezdnym na dwa oczka. Duża w tym zasługa środkowych oraz Mateusza Zarankiewicza, który zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki. Później piłkę sytuacyjną skończył Król, a do kolejnego już remisu (14:14) doprowadził Kantor, posyłając atak w aut. W kolejnych fragmentach seta serią dobrych akcji popisali się ostrołęczanie. Mocno uderzał także Król, a pomagał mu kapitan Pekpolu – Maciej Krzywiecki (20:16). Tomasz Stańczuk pomylił się w zagrywce, a Grzegorz Białek został zablokowany. Kiedy Kantor popisał się asem serwisowym, trener Andrzej Dudziec poprosił swoich zawodników do siebie. W końcówce pierwszej partii gra była bardzo zacięta, ale zakończył ją Król, uderzając piłkę po bloku (25:23).

Drugiego seta otworzył wspomniany już Król. Chwilę później fatalny błąd popełnił Białek, który atakując na czystej siatce, posłał piłkę w aut. Sacharewicz czujnie zachował się przy siatce, zdobywając punkt z piłki przechodzącej, co dało MKS-owi Banimex Będzin dwupunktowe prowadzenie (4:2). Następnie błąd przejścia linii środkowej popełnił Tomasz Tomczyk, a Krzywiecki obił ręce będzińskich blokujących. Od tej chwili rozpoczęła się gra punkt za punkt i żadna z drużyn nie mogła wypracować sobie bezpiecznej przewagi (5:5, 7:7). Potem punkt atakiem zdobył Sacharewicz, a swoją pierwszą akcję w meczu skończył Artur Jacyszyn. Prosty błąd popełnił Król, atakując bez bloku w aut, ale szybko poprawili go środkowi gospodarzy, którzy zablokowali atak przeciwnika (10:10). Chwilę później grę w swoje ręce wziął środkowy MKS-u Sławomir Szczygieł, a mocne uderzenie Damiana Zborowskiego, pozwoliło gościom wyjść na prowadzenie 15:11. Sytuacja ta zmusiła trenera Pekpolu Ostrołęka do przerwania gry. Po powrocie na parkiet mocnym atakiem z drugiej linii popisał się Krzywiecki, na co szybko odpowiedział Sacharewicz. W następnych fragmentach meczu lepiej spisywał się zespół z Zagłębia, a asa serwisowego zapisał na swoim koncie Tomczyk (18:13). Końcówka, podobnie jak w pierwszym secie, była niezwykle zacięta, ale przewaga, jaką wypracowali sobie będzinianie, pozwoliła im zwyciężyć tę partię 25:22.

Trzeci set rozpoczął się od skutecznego ataku Kantora, ale chwilę później serię punktowych zagrywek posłał na stronę przeciwnika Król, dając swej drużynie prowadzenie 4:1. Następnie punkt zanotował Tomczyk, atakując po bloku w aut. Od razu odpowiedział na to Szczygielski, trafiając ze środka. Ósme oczko dla swojej drużyny zdobył Król, który wyraźnie poderwał swoich kolegów do gry. W kolejnych bowiem akcjach dobrze spisywał się Krzywiecki, a sporo błędów własnych pojawiło się po stronie będzińskiego MKS-u. Blok Szczygielskiego na Kantorze spowodował, że podopieczni trenera Dudźca mieli aż ośmiopunktową przewagę na przyjezdnymi (15:7). Następnie oczko dołożył jeszcze Jacyszyn, ale zawodnicy z Będzina nie pozwolili już na więcej. Po kilku udanych atakach zdołali nieco odrobić straty, więc przewaga Pekpolu zmniejszyła się do trzech punktów (16:13). Chwilę później Król popisał się kilkoma mocnymi uderzeniami, ale dłużny nie pozostawał mu Zborowski. Po błędzie Krzywieckiego o regulaminowe trzydzieści sekund przerwy poprosił trener Dudziec, gdyż przewaga jego zespołu stopniała do jednego punktu (19:18). Po powrocie na boisko z dobrej strony pokazał się Tomczyk, ale w końcówce znów lepsi okazali się ostrołęczanie. Trochę nerwowości wprowadziły błędy Króla (23:23), który jednak szybko się zrehabilitował i skończył tę partię mocnym uderzeniem (25:23).



Początek czwartej części spotkania to dwa asy serwisowe atakującego z Ostrołęki i serwis w siatkę Kantora. Następnie po obiciu bloku przez Krzywieckiego oraz po skutecznym ataku Króla i zatrzymaniu Tomczyka o rozmowę ze swoimi zawodnikami poprosił trener Legień (6:2). Po przerwie sprytnym atakiem popisał się Zborowski, a Sacharewicz udanie kiwnął na ostrołęcką stronę boiska. Następnie dobry fragment gry zanotował Kantor, popisując się efektownymi, ale przede wszystkim efektywnymi atakami. Po błędzie komunikacyjnym w drużynie Pekpolu Ostrołęka punkt zdobył Krzywiecki, który wykorzystał ręce będzińskich blokujących (14:10). Chwilę później mocno zaatakował Zborowski, na co trzykrotnie punktowo odpowiedział świetnie dziś grający Król. Dobry atak wykonał ze środka siatki Przybyła. Jednak już w kolejnej akcji pomylił się Szczygielski, ale jego błąd naprawił Pietkiewicz. Następnie, piłka została w rękach Zborowskiego, co dało gospodarzom prowadzenie 21:18. W decydującej części tego seta sytuacyjną piłkę rozstrzygnął na korzyść swojej drużyny Król. Piłkę meczową skończył Krzywiecki, który obił blok rywala i tym samym zagwarantował swojej drużynie zwycięstwo 25:20 w czwartym secie i 3:1 w całym spotkaniu.

Pekpol Ostrołęka – MKS Banimex Będzin 3:1
(25:23, 22:25, 25:23, 25:20)

Stan rywalizacji 2:0 dla Pekpolu Ostrołęka

Zobacz również:
Wyniki fazy play-out I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved