Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Bogumiła Pyziołek: Nie w tym sezonie, może w następnym…

Bogumiła Pyziołek: Nie w tym sezonie, może w następnym…

fot. Łukasz Krzywański

- Na podsumowania na pewno jeszcze przyjdzie czas. Nie ma co ukrywać, że gramy teraz o miejsce pocieszenia - po wygranym spotkaniu z Budowlanymi Łódź o obecnych celach Impelu Wrocław rozmawialiśmy z przyjmującą, Bogumiłą Pyziołek.

Historia zatoczyła dziś koło – trzeci mecz w tym sezonie przeciwko Budowlanym Łódź i trzeci tie-break. Co zadecydowało o końcowym zwycięstwie waszej drużyny?

Bogumiła Pyziołek: Przez cały mecz brakowało nam koncentracji, zagrałyśmy dzisiaj bardzo słabe spotkanie, nie ma sensu tego ukrywać. Dużo mam na języku, ale chyba nie powinnam tego mówić, a propos na przykład pracy sędziowskiej, której poziom był dzisiaj, delikatnie mówiąc, zaniżony. Aczkolwiek nie ma co zganiać winy na innych, bo gdybyśmy zagrały to, co potrafimy, nie miałybyśmy aż takich problemów z tym przeciwnikiem. Po raz kolejny bijemy się z łodziankami pięć setów, na szczęście tym razem zakończyłyśmy zwycięsko. W środę rewanż i mam nadzieję, że również wygramy i tym razem nie będziemy potrzebowały do tego tie-breaka.

Zwróciłaś uwagę na pracę sędziów… Pierwszy raz widziałem mecz, w którym jednej drużynie zdarzają się trzy błędy ustawienia na set. Pytanie nasuwa się samo: co się stało, jak to skomentujesz?



– Chyba nie powinnam wypowiadać się na ten temat. Sędziowie gwizdali tak, jak gwizdali. Ja również dawno nie widziałam tylu gwizdnięć, przechodzenia linii środkowej, dotykania siatki, niegwizdania podwójnych piłek… Na pewno tę pracę oceni komisarz, a my mimo wszystko cieszymy się ze zwycięstwa.

Co do rewanżu, zagracie na parkiecie rywalek i jeśli wygracie, zakończycie tę rywalizację. Hala w Łodzi w ostatnich latach nie była jednak dla was zbyt szczęśliwa. Co musicie zrobić, by w końcu tam się przełamać i zwyciężyć?

– Na pewno powinnyśmy zabrać ze sobą koszulki termiczne, bo hala w Łodzi jest bardzo zimna i szybko się tam marznie (śmiech). A po drugie musimy wykazać się dużym zaangażowaniem, pełną koncentracją i to powinno wystarczyć. Jeśli zagramy swoją dobrą siatkówkę, to uważam, że zwyciężymy w tym spotkaniu.

Optymistycznie wybiegając w przyszłość, ewentualnie na który z zespołów z pary PTPS Piła – Pałac Bydgoszcz wolałybyście trafić w bezpośrednim pojedynku o piątą lokatę?

– Moim zdaniem bez różnicy jest to, z kim zagramy w kolejnej fazie, jeśli uda nam się przejść Budowlanych Łódź. Zarówno pilanki, jak i bydgoszczanki to ciekawe zespoły. Musimy skupić się na sobie, na swojej dobrej dyspozycji i jeśli to nam się uda, to możemy z tych zespołów pokonać każdego. Na pewno damy z siebie wszystko, bo skoro nie udało nam się w tym roku awansować do czwórki, to chcemy zdobyć przynajmniej to piąte miejsce.

Piąte miejsce to w tej chwili najlepsza lokata, jaką możecie zająć na koniec sezonu. Czy po ćwierćfinałowej porażce z Tauronem ten sezon spisałyście już na straty i gracie teraz na otarcie łez, czy jeśli jednak uda wam się zdobyć to piąte miejsce, to mimo wszystko uznacie to za sukces, biorąc pod uwagę to wszystko, co działo się w tym roku w waszym zespole?

– Na podsumowania na pewno jeszcze przyjdzie czas, gdy już faktycznie zakończymy rozgrywki. Nie ma co ukrywać, że gramy teraz o miejsce pocieszenia. Wprawdzie cały czas liczyłyśmy na to, że uda nam się w tym roku wejść do tej czwórki, bo w ostatnich tygodniach nasza gra uległa poprawie. Trafiłyśmy jednak na Tauron MKS Dąbrowa Górnicza, bardzo silny zespół. Robiłyśmy, co mogłyśmy, rzuciłyśmy wszystkie umiejętności, ale nawet to okazało się za mało. Nie w tym sezonie, może w następnym…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved