Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Bąkiewicz: Znacznie łatwiej tytuł się zdobywa, niż się go broni

Michał Bąkiewicz: Znacznie łatwiej tytuł się zdobywa, niż się go broni

fot. archiwum

- Wiele razy w ostatnim czasie byłem pytany o to, kto jest faworytem tego starcia. Jeszcze miesiąc temu powiedziałbym, że kędzierzynianie, ale mieli dużo, dla mnie zaskakująco dużo, problemów z Jastrzębskim Węglem - mówi Michał Bąkiewicz o finale PlusLigi.

Asseco Resovia Rzeszów w finale PlusLigi zmierzy się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Wiele razy w ostatnim czasie byłem pytany o to, kto jest faworytem tego starcia – mówi Michał Bąkiewicz, który wraz ze Skrą Bełchatów przegrał z rzeszowianami już w I rundzie play-off. – Jeszcze miesiąc temu powiedziałbym, że kędzierzynianie, ale mieli dużo, dla mnie zaskakująco dużo, problemów z Jastrzębskim Węglem. Z kolei Resovia bez większych problemów przeszła Delectę. Rzeszowian znamy lepiej, bo przecież w tym sezonie graliśmy z nimi aż osiem razy (raz o Superpuchar, dwa razy w fazie zasadniczej i pięć razy w play-off). Przegraliśmy z Resovią pojedynczymi piłkami i tego najbardziej do dzisiaj jest żal – dodaje bełchatowski przyjmujący, który na łamach Dziennika Łódzkiego porównywał potencjały finalistów. – Obie drużyny mają wybitne postacie na pozycji przyjmującego. Myślę tu o Felipe Fontelesie (ZAKSA) i Oliegu Achremie (Resovia). Rozgrywającego lepszego mają kędzierzynianie (Paweł Zagumny), z kolei chyba wśród środkowych jest przewaga Resovii. I jeszcze pozycja libero, gdzie grają Igła i Gato. Obaj chyba równi, może ciut lepszy jest Ignaczak – podsumowuje Bąkiewicz.

Były reprezentant Polski uważa jednak, że po stronie mistrzów Polski będzie ciążyła większa presja z racji tego, że to podopieczni Andrzeja Kowala bronią tytułu. – Z jednym Resovia może mieć problem – znacznie łatwiej tytuł się zdobywa, niż się go broni. Przeżywałem to kilka razy i wiem, jak trudno gra się o drugie czy następne mistrzostwo Polski z rzędu. Z pewnością media będą wywierały presję na Resovię, bo tak zawsze było w naszym przypadku. Przed każdym finałem słyszeliśmy, że „Skra musi, a rywal może”, bo przecież to my byliśmy mistrzami Polski. Sądzę, że teraz tak będzie się mówiło o Resovii, klubie najbogatszym i broniącym mistrzowskiego tytułu – podkreśla zawodnik.

Jednego jestem pewien – warto będzie oglądać mecze finałowe, bo to będzie dobra siatkówka. W tych ostatnich, decydujących meczach nikt już niczego nie ukrywa i nikogo nie oszczędza. Wszyscy dają z siebie 100 procent. Tak samo będzie w tym finale – kończy Michał Bąkiewicz.



 

źródło: Dziennik Łódzki, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved