Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Giennadij Szypulin: Sukcesem będzie tylko złoty medal

Giennadij Szypulin: Sukcesem będzie tylko złoty medal

fot. archiwum

- Jeden puchar to za mało. Można powiedzieć, że zrealizowaliśmy 50 procent planu. Została jeszcze druga połowa - najtrudniejsza - mówi Giennadij Szypulin, trener Biełogorie Biełgorod. - Zobaczymy co przyniesie nam los - dodaje.

Jeszcze niedawno Biełogorie i Dynamo regularnie stawało ze sobą do walki o mistrzostwo. Obydwa te zespoły były głównymi rywalami Zenitu Kazań. Teraz jedna z tych drużyn pożegna się z szansami na walkę o medale.

Giennadij Szypulin: – Kluby z Biełgorodu i Moskwy są bez wątpienia wizytówką Superligi. Teraz trafiło, że tak mocne zespoły spotkają się już w pierwszej rundzie play-off. Takie są reguły tegorocznych rozgrywek. Uważam, że muszą zostać zmienione. Od początku było wiadomo, że grupa niebieska jest o wiele silniejsza od grupy czerwonej. Przykładem jest nawet liczba punktów zdobyta przez nas i Dynamo. Zdobyliśmy 44 punkty, zajmując czwarte miejsce. Moskwianie zgromadzili na swoim koncie tylko 30 „oczek” i pozwoliło im to uplasować się na piątej pozycji w drugiej grupie. Cały nasz wysiłek może teraz pójść na marne. Pomimo złych wyników w fazie zasadniczej, Dynamo wciąż jest jednym z faworytów do wygrania ligi, podobnie jak nasz zespół.

Mogliście jednak zająć drugie miejsce w grupie i bezpośrednio dostać się ćwierćfinału.



– Walczyliśmy do samego końca z Lokomotiwem Nowosybirsk i Uralem Ufa. Myślę, że wyprzedzilibyśmy i jednych, i drugich, gdyby nie przegrana w 20. kolejce w Ufie. Polegliśmy 2:3, lecz duża w tym „zasługa” sędziów. Mam nadzieję, że nie będą oni sędziować meczów w play-off.

Porażka 0:3 z Dynamem Moskwa w rundzie zasadniczej ma w tej chwili duże znaczenie?

– W play-off zaczyna się już inna siatkówka. Nie ma sensu, byśmy rozpamiętywali tamtą porażkę. Od tego czasu zarówno my, jak i rywale prezentujemy się lepiej. Mamy duży szacunek do klubu z Moskwy. Uważam, że nasza rywalizacja przysporzy wszystkim dużo emocji.

Przechodząc do tematu reprezentacji Rosji. Zaproponowałeś Jurija Czerednika do pomocy w prowadzeniu kadry, którą Andriej Woronkow objął po Władimirze Alekno.

– Tak. Zaproponowałem rozszerzenie trenerskiego sztabu o jednego, dwóch trenerów z Rosji. Oczywiście Czerednik nie jest jedynym szkoleniowcem, który może pomóc Woronkowowi.

W międzyczasie ustalono również komitet doradczy, w którym oprócz pana zasiądą jeszcze Władimir Alekno, Nikołaj Karpol i Siergiej Szliapnikow. Na czym będzie polegała ta współpraca?

– To jeszcze temat do dyskusji. Najważniejsze, że wszyscy trenerzy Superligi poparli Woronkowa, dbając o dobro drużyny narodowej. Wszyscy musimy działać razem i nie angażować się w imię własnych interesów.

Jeśli Biełogorie wygra z Dynamem Moskwa, to jest gotowe, by stawić czoła Zenitowi? Jesteście jedynym klubem, któremu udało się wygrać z Zenitem dwukrotnie w tym sezonie. Pierwszy triumf miał miejsce w Pucharze Rosji, drugi w ostatniej kolejce rundy zasadniczej.

– Nie sądzę, byśmy mieli receptę na zwycięstwo. Zenit przegrał w tym sezonie już kilka razy. Chociażby Lokomotiw Nowosybirsk w półfinale Ligi Mistrzów pokazał, że z ekipą z Kazania można sobie poradzić. Ponadto zespoły Dynama i Gubernii również wygrały z nimi w Superlidze. W play-off wszystko może się zdarzyć.

Wydaje się, że Siergiej Tietiuchin jest w dobrej formie przed fazą play-off.

– Tak, prezentuje dobrą formę – najlepszą, na jaką go stać w tym momencie.

Słyszy się głosy, że może wróci jeszcze do reprezentacji Rosji…

– Trzeba zapytać o to samego zainteresowanego. Myślę, że ma prawo do odpoczynku. To zawodnik, który uczestniczył w pięciu igrzyskach olimpijskich! Musi zajmować się również rodziną, wychowuje trzech synów. Nie zawsze można myśleć tylko o siatkówce. I tak dla Rosji zrobił więcej niż jakikolwiek inny siatkarz.

Pan też niejednokrotnie powtarzał, że ten sezon może być pańskim ostatnim na ławce trenerskiej. Kiedy padnie jakaś deklaracja?

Wtedy, gdy okaże się, czy zdobędziemy mistrzostwo, czy też nie. Dla mnie sukcesem będzie tylko złoty medal.

Ale zdobyliście przecież puchar Rosji w tym sezonie. Dla wielu było to zaskoczenie i bez wątpienia sukces.

– Jeden puchar to za mało. Można powiedzieć, że zrealizowaliśmy 50 procent planu. Została jeszcze druga połowa – najtrudniejsza. Jeśli nie wykonamy tego, to prawdopodobnie nigdzie się nie wybieram. Chociaż po co teraz o tym myśleć? Zobaczymy co przyniesie nam los.

źródło: inf. własna, sport-express.ru

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved