Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Bogdan Szczebak: Nie ograniczam się tylko do statystyk

Bogdan Szczebak: Nie ograniczam się tylko do statystyk

fot. archiwum

- Nie zajmujemy się wyłącznie statystykami. 80 procent naszej pracy stanowi analiza gry przeciwnika głównie przed meczem i opracowanie charakterystyki zawodników - o swojej pracy mówi Bogdan Szczebak, scout Jastrzębskiego Węgla.

Które z określeń twojego zawodu tobie bardziej odpowiada: statystyk czy skaut?

Bogdan Szczebak: Zdecydowanie to drugie, ponieważ my nie zajmujemy się wyłącznie statystykami, ale również innymi sprawami, jak nagrywanie meczów, ich analiza, wyszukiwanie zawodników do zespołu czy poprawianie techniki graczy poprzez wspomniane nagrania. 80 procent naszej pracy stanowi analiza gry przeciwnika głównie przed meczem, opracowanie charakterystyki zawodników na poszczególnych pozycjach na boisku. A statystyki są prowadzone tylko podczas meczu.

W jaki sposób znalazłeś się w Jastrzębskim Węglu?



– Od 1999 roku grałem w jastrzębskim klubie na wszystkich szczeblach młodzieżowych rozgrywek. Po skończeniu liceum dostałem się na studia. W tym samym czasie prezes Grodecki zaproponował mi pracę w klubie. Początkowo zajmowałem się administracją oraz organizacją meczów.

Od kiedy zatem pracujesz jako skaut?

– Od sezonu 2004/2005. Obecnie jest to już mój dziewiąty sezon w tej roli. Przez te lata opuściłem tylko trzy mecze naszej drużyny – kiedy brałem ślub i kiedy rodziła się moja córka. W moim pierwszym roku pracy statystyki sporządzało się na zwykłych karteczkach, na których stawiało się kreski. Mecze nagrywało się na kasetach VHS, z których wycinało się dane fragmenty gry, na które ówczesny trener Igor Prielożny zgłaszał zapotrzebowanie, a następnie zgrywało się je na drugą kasetę. I dopiero potem te poszczególne ustawienia, rotacje, ataki pokazywało się zawodnikom. W stosunku do tego, co było wcześniej, zmiany te były znaczące, bo przedtem oglądało się… całe mecze. Później wszedł program Q Volley 3000, którego współautorem był śp. trener Krzysztof Kowalczyk. Wraz z Leszkiem Dejewskim po przeszkoleniu zaczęliśmy z niego korzystać. Kiedy w Jastrzębskim Węglu pojawił się trener Tomaso Totolo, zaczęliśmy używać programu statystycznego Data Volley, powszechnie obowiązującego do dziś w PlusLidze. Zanim to się stało, znaliśmy jedynie okrojoną wersję tego programu, która była udostępniana przez Europejską Konfederację Siatkówki klubom występującym w Lidze Mistrzów, a my po sezonie mistrzowskim w tych rozgrywkach uczestniczyliśmy.

Jak bardzo dziedzina, którą obecnie się zajmujesz, zrewolucjonizowała polską siatkówkę?

Myślę, że w znaczący sposób, ponieważ dziś polscy zawodnicy nie wyobrażają sobie, by przed meczem nie było przygotowania teoretycznego, czyli odpraw wideo. Tak samo wielu siatkarzy korzysta z tego programu, by udoskonalić swoją technikę gry. Polscy trenerzy za sprawą szkoleniowców zagranicznych, którzy trafili do naszej ligi, również przekonali się do tego programu, bo zobaczyli, że dzięki niemu można pokazać wszystko w najdrobniejszym szczególe.

A jak ty reagowałeś na te nowinki, kiedy pojawiły się one w naszej lidze?

– Każdy nowy sprzęt rozbudza w człowieku fascynację, nawet nowy telefon czy inny gadżet wzięty po raz pierwszy do ręki. Podobnie było z programem Data Volley, maszyną do zagrywki czy radarem do mierzenia prędkości serwisu. Druga sprawa jest taka, że opanowanie tego programu wymaga trochę nauki i praktyki. 2-3 miesiące wymaga samo poznawanie programu, tak by móc swobodnie go używać i analizować grę w czasie trwania meczu. Ale ten program to tylko początek całej analizy przeciwnika. Wykorzystywanego do niej sprzętu jest znacznie więcej. Dochodzą jeszcze: projektor, kamera wideo czy inne komputery, jak choćby ten, z którego korzystają trenerzy w trakcie meczu i widzą na bieżąco arkusze statystyczne, którymi my się posługujemy, a to daje im obraz tego, jak przeciwnik gra. Dalej mamy radio – „walkie-talkie” pozwalające na komunikację. Przed meczem każdy zawodnik dostaje wydrukowany konspekt ze szczegółowymi informacjami dotyczącymi rywala.

Czy statystyką można pokonać przeciwnika?

– Na pewno można przewidzieć, antycypować pewne zagrania rywala. Prawie wszyscy zawodnicy mają swoje ulubione kierunki czy formy zagrań, które preferują. Tak atakujący, jak rozgrywający czy zagrywający. Na zasadzie prawdopodobieństwa można określić, gdzie „pójdzie” piłka w danej sytuacji. Nigdy nie będzie to stuprocentowa pewność, ale niech sprawdzi się w 7/10 czy 8/10 zagraniach, to już to będzie dla nas bardzo istotna informacja.

Czy twoja dziedzina stale się rozwija?

– Oczywiście. Program jest stale udoskonalany. Na przykład od dwóch lat możemy sobie ustawić w ten sposób kamerę, żeby oglądać na własnym laptopie przez pięć do siedmiu sekund daną akcję po jej zakończeniu. W zeszłym roku wszedł np. nowy program „Click&Scout”, który jest używany podczas meczów Młodej Ligi obligatoryjnie. Jest to program na tablety do klikania na ekranie i nie używamy tutaj klawiatury. Generalnie rzecz biorąc, jest coraz więcej chętnych do korzystania z programu Data Volley, także w pierwszej i drugiej lidze oraz Młodej Lidze. Nawet podczas ostatnich Mistrzostw Polski juniorów w Leżajsku nasi trenerzy mieli ze sobą statystyka. Poza tym każdy mecz w Młodej Lidze jest nagrywany. Dlatego też w klubie wyznaczeni zostali do tych zadań statystyk Młodej Ligi oraz Akademii Talentów: Wiktor Włodarczyk i Kacper Duda.

Ile czasu poświęcasz na analizy?

– Przygotowanie jednego spotkania zajmuje tyle, ile czas trwania jednego meczu plus około godziny na jego „obrobienie”. My, przygotowując się do danego przeciwnika, analizujemy ostatnie 8-10 spotkań i z tego tworzy się baza danych, z której możemy skorzystać w każdej chwili w sezonie. Z moja pracą wiążą się setki, a nawet tysiące papierów, arkuszy, tworzenie prezentacji – od początku tygodnia do meczu w weekend. Ale nie ograniczam się tylko do tego. Uczestniczę też w treningu, gdzie pomagam pierwszemu trenerowi, tak samo jak robi to jego asystent, fizjoterapeuta czy trener od przygotowania fizycznego. U nas cały sztab szkoleniowy jest zaangażowany w trening.

* rozmawiał Marcin Fejkiel
* więcej na jastrzebskiwegiel.pl

źródło: jastrzebskiwegiel.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-04-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved