Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Krzysztof Wierzbowski: „Piątka” jest w naszym zasięgu

Krzysztof Wierzbowski: „Piątka” jest w naszym zasięgu

fot. archiwum

„Inżynierowie", którzy dwukrotnie okazali się lepsi od Effectora Kielce, powalczą o europejskie puchary. Na konferencji prasowej trenerzy i kapitanowie zgodnie stwierdzili, że rewanż w Warszawie mógłby potoczyć się inaczej, gdyby nie kontuzja Adriana Staszewskiego.

Warszawianie, wygrywając przed tygodniem w Kielcach 3:0, przed meczem rewanżowym już posiadali znaczną zaliczkę. Nie zmarnowali jej i dzięki zwycięstwu 3:1 nad Effectorem zapewnili sobie awans do play-off o miejsca 5-6, gdzie ich przeciwnikiem będzie zwycięzca w parze Lotos Trefl – Skra Bełchatów. – Potwierdziliśmy, że w tym sezonie jesteśmy minimum szóstą siłą w naszej lidze. Będziemy mocno walczyli o 5. miejsce, bowiem jeszcze w trakcie rundy zasadniczej powiedzieliśmy sobie, że „piątka” jest w naszym zasięgu. Teraz będziemy chcieli zrealizować swój cel, tak aby w przyszłym sezonie w Warszawie były europejskie puchary – powiedział kapitan „inżynierów” Krzysztof Wierzbowski. Trener akademików Jakub Bednaruk przyznał, że jego podopieczni rozgrywali w tym sezonie lepsze spotkania. – Mecz nie był najpiękniejszy. W dodatku był bardzo nerwowy. Nie ukrywam, że przestraszyłem się pierwszego seta (wygranego 25:14 – przyp. red.), bo graliśmy go wyśmienicie, a Effector troszkę gorzej. Po tej partii, a także wygranym spotkaniu w Kielcach, presja na zawodnikach mogła troszkę osiąść. Wiadomo, że każdy z nich się starał, ale podświadomie był przekonany, że wystarczy zagrać na 70%, aby wygrać – tłumaczył szkoleniowiec AZS-u Politechniki Warszawskiej. – Szybko zostaliśmy za to skarceni, dlatego podziwiam zespoły z najwyższej półki, które nieważne, czy wygrywają 25:23, czy 25:12, zawsze prezentują się na wysokim poziomie. Nam trochę zabrakło zaangażowania. Próbowaliśmy grać od stanu 20:20, a w siatkówkę gra się od stanu 0:0 – dodał Jakub Bednaruk.

Drużyna z Warszawy okazała się w tym dwumeczu dużo lepsza. My chcieliśmy zatrzeć niekorzystny ślad po spotkaniu w Kielcach. Tamten mecz kompletnie nam nie wyszedł. Trzymaliśmy się dzielnie, aż Adrianowi (Staszewskiemu – przyp. red.) przytrafiła się felerna kontuzja – powiedział kapitan kielczan, Michał Kozłowski. – Adrian był lokomotywą, która napędzała nas do lepszej gry – dodał rozgrywający Effectora, któremu wtórowali Dariusz Daszkiewicz i Jakub Bednaruk. – Po takiej kontuzji drużyna zbiera się w środku i gra lepiej albo morale spadają. Nam spadły morale. Wielka szkoda, bo bardzo chcieliśmy wygrać – zakończył Kozłowski.To jest sport i takie urazy się zdarzają. Życzę temu chłopakowi dużo zdrowia – dodał trener gospodarzy, który przyznał, że kontuzja Staszewskiego trochę pomogła jego drużynie w wygranej. Dariusz Daszkiewicz przyznał, że jego zespół bardzo liczył na przedłużenie rywalizacji w stolicy, ale w sobotę lepszym zespołem byli siatkarze Politechniki. – Chcieliśmy podjąć walkę i spróbować wygrać, ale okazaliśmy się słabszym zespołem, szczególnie w przyjęciu, co w dużym stopniu przełożyło się na skuteczność w ataku.

Jakub Bednaruk gratulował gościom postawy w tym sezonie i zakończenia rywalizacji w PlusLidze na miejscach 7-8. – Brawa dla Darka (Daszkiewicza – przyp. red.) i drużyny z Kielc. Wiemy, w jakim czasie i w jaki sposób zespół Effectora był kompletowany, a mimo to zagwarantował sobie awans do fazy play-off. Kielczanie co prawda kończą już sezon, ale już teraz mogą sobie powiedzieć, że był on dla nich udany – powiedział trener AZS-u. – Przed startem rozgrywek te miejsca wzięlibyśmy w ciemno, natomiast teraz, patrząc na mecze z Politechniką, mogliśmy bardziej powalczyć. Najbardziej szkoda meczu w Kielcach, bo tamto spotkanie nam nie wyszło – zakończył trener Daszkiewicz.



 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved