Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Częstochowianie kończą sezon na 9. miejscu

PlusLiga: Częstochowianie kończą sezon na 9. miejscu

fot. archiwum

Mimo że w rundzie zasadniczej AZS Częstochowa nie prezentował się najlepiej, to w najważniejszej części sezonu siatkarze spod Jasnej Góry pokazali na co ich stać, dziś wygrali z AZS-em Olsztyn 3:0 i zakończyli sezon na dziewiątej pozycji.

Spotkanie rozpoczęło się od znakomitego ataku z prawego skrzydła Grzegorza Boćka. Pierwsze fragmenty meczu były dość wyrównane, chociaż na przerwie technicznej 8:5 prowadzili przyjezdni. Zawodnicy z Olsztyna mieli ogromne problemy ze skończeniem ataku, a próby wyprowadzania kolejnych akcji zazwyczaj kończyły się blokiem ekipy z Częstochowy. Potężne zbicie Miłosza Hebdy sprawiło, że podopieczni Marka Kardosa powiększyli przewagę do ośmiu oczek (14:6), a po kolejnym udanym bloku prowadzili 16:8 podczas drugiej przerwy technicznej. Po regulaminowym czasie gra gospodarzy nie uległa poprawie, co bardzo skrzętnie wykorzystywali rywale. Po kolejnych nieudanych akcjach olsztynian na tablicy wyników było już 9:18 i tylko cud mógł uratować miejscowych przed porażką w premierowej odsłonie. Przyjezdni grali bardzo spokojnie, a Andrzej Stelmach korzystał praktycznie ze wszystkich stref boiska przy wyprowadzaniu ataku – 22:13. Pierwszą piłkę setową wywalczył Dawid Murek, który miękkim plasem obił blok olsztynian. Indykpol Olsztyn co prawda obronił pierwszego setbola, ale po błędzie w zagrywce Łukasza Szarka set padł łupem Wkręt-metu Częstochowa (25:15).

Druga partia wlała cień nadziei w serca miejscowych kibiców, po tym, jak Piotr Gruszka wyprowadził zespół na prowadzenie 4:2. Ten stan nie trwał jednak zbyt długo, gdyż kolejne nieskończone ataki przez gospodarzy sprawiły, że na pierwszej przerwie technicznej było 8:5 dla Wkręt-metu Częstochowa. Bardzo dobre spotkanie rozgrywał Murek, który technicznymi atakami omijał blok swoich rywali (12:7). Podopieczni Radosława Panasa wciąż nie potrafili złapać swojego rytmu gry i po kolejnej udanej kontrze przyjezdnych tracili już osiem punktów do swoich przeciwników (8:16). W dalszej części spotkania przewaga gości malała z minuty na minutę, a po ataku ze środka Wojciecha Sobali było już tylko 18:22. Końcówka seta była bardzo wyrównana, a olsztynianie po skutecznej grze w bloku potrafili zniwelować straty do dwóch oczek – 21:23. Niestety dla miejscowych, częstochowianie szybko zrobili przejście i blokując Bartosza Krzyśka na prawym skrzydle, wygrali drugą partię 25:22.

Trzeci set to od początku wyraźne prowadzenie przyjezdnych, którzy nie mieli większych problemów z wykańczaniem swoich akcji (5:2). Podopieczni Kardosa prowadzili 8:4 podczas pierwszej przerwy technicznej, za sprawą kolejnego ataku Murka. Błędy po stronie miejscowych były przysłowiowym gwoździem do trumny, a ich szanse na zwycięstwo w tym meczu malały z każdą minutą. Pojedynczy blok Hebdy sprawił, że na tablicy wyników było 12:8 dla częstochowian, którzy również prowadzili na drugiej przerwie technicznej. Piłka przebita dołem, która wpadła w boisko gospodarzy, była niejako kwintesencją dzisiejszej gry zawodników Indykpolu Olsztyn, którzy w pewnym momencie nie mogli już nawet liczyć na swoich kibiców – 13:18. Końcówka seta i zarazem meczu toczyła się pod dyktando częstochowian, którzy po ataku Adriana Hunka prowadzili 22:16. Piłkę meczową wywalczył Bociek atakiem z lewego skrzydła, a blok na Wojciechu Ferensie zakończył całe spotkanie (25:19).



AZS Olsztyn – AZS Częstochowa 0:3
(15:25, 22:25, 19:25)

Składy zespołów:
Olsztyn: Hernan (3), Ferens (4), Gruszka (3), Sobala (12), Hain (8), Krzysiek (8), Żurek (libero) oraz Szarek (2), Łukasik (3) i Skup (1)
Częstochowa: Hunek (8), Lisinac (13), Stelmach (3), Murek (7), Hebda (6), Bociek (17), Piechocki (libero) oraz Bik (libero) i Marcyniak

Zobacz również:
Wyniki rywalizacji play-off w PlusLidze

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2013-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved